Reklama

43 min. 23 sek.

PiS coraz bliżej rozłamu. Obie strony sporu przetestują teraz swoje tezy

Dlaczego strzelba, którą Mateusz Morawiecki zawiesił zaledwie tydzień temu, wypaliła znacznie wcześniej, niż ktokolwiek zakładał? Czym różni się historia „Morawiecki wychodzi z PiS" od historii „Morawiecki zostaje z PiS wyrzucony" – i dlaczego to rozróżnienie może decydować o tym, czy nowy projekt przebije próg wyborczy? I czemu Jarosław Kaczyński publicznie skontrował Przemysława Czarnka w sprawie, w której to Czarnek – a nie prezes – powiedział dokładnie to, czego oczekuje elektorat prawicy? O tym w nowym odcinku „Politycznych Michałków" rozmawiają Michał Szułdrzyński i Michał Kolanko.

Redakcyjny „rozłamometr" – jak zauważa Szułdrzyński – wskazuje dziś czerwony alarm. Ultimatum kierownictwa PiS: do 23 lipca członkowie partii mają wystąpić ze stowarzyszeń o charakterze politycznym. Termin upływa tydzień przed spotkaniem Morawieckiego zaplanowanym na 31 lipca. Kolanko przyznaje, że mechanizm zadziałał szybciej, niż sam zakładał. – Tydzień temu mówiłem, że Mateusz Morawiecki zawiesza strzelbę Czechowa, która wypali za rok, przy układaniu list. Okazało się, że to prezes Kaczyński nacisnął guzik z napisem „przyspieszenie" – mówi Kolanko.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama

Powiązane

Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama