Redakcyjny „rozłamometr" – jak zauważa Szułdrzyński – wskazuje dziś czerwony alarm. Ultimatum kierownictwa PiS: do 23 lipca członkowie partii mają wystąpić ze stowarzyszeń o charakterze politycznym. Termin upływa tydzień przed spotkaniem Morawieckiego zaplanowanym na 31 lipca. Kolanko przyznaje, że mechanizm zadziałał szybciej, niż sam zakładał. – Tydzień temu mówiłem, że Mateusz Morawiecki zawiesza strzelbę Czechowa, która wypali za rok, przy układaniu list. Okazało się, że to prezes Kaczyński nacisnął guzik z napisem „przyspieszenie" – mówi Kolanko.