Sejm wybrał Szpytmę głosami opozycji i PSL oraz Polski 2050 – „za” głosowało 168 posłów PiS, 12 posłów Konfederacji (wszyscy uczestniczący w głosowaniu) oraz 32 posłów PSL i 8 posłów Polski 2050. Przeciw było 150 posłów KO, 21 posłów Nowej Lewicy, 11 posłów klubu Centrum, trzech posłów Polski 2050 (Adam Gomoła, Piotr Górnikiewicz, Bartosz Romowicz), 4 posłów Razem i 3 posłów Konfederacji Korony Polskiej. 

Kandydaturę Szpytmy poparło też troje posłów Niezrzeszonych (Paulina Matysiak, Marek Jakubiak, Janusz Kowalski) i koło Demokracji Bezpośredniej.

Kim jest Mateusz Szpytma?

Mateusz Szpytma z Instytutem Pamięci Narodowej związany jest od 2000 r. Stanowisko wiceprezesa objął dziesięć lat temu, gdy na czele Instytutu stanął Jarosław Szarek. Wcześniej był ekspertem w Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie, asystentem i wicedyrektorem sekretariatu prezesa Janusza Kurtyki. 

W latach 2015–2016 Szpytma kierował Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej. Sprawie ratowania Żydów przez Polaków podczas okupacji niemieckiej poświęcił kilka publikacji naukowych. Pisał też o historii polskiego ruchu ludowego po II wojnie światowej. Jeszcze podczas studiów (historia i prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim) był uczestnikiem i współorganizatorem wypraw do Ukrainy, w trakcie których przeprowadzano inwentaryzację inskrypcji i herbów (m.in. w kościołach, pałacach i na pomnikach) wykonanych przed 1945 r. 

Mateusz Szpytma jest kandydatem Kolegium IPN na prezesa, pozytywnie zaopiniowanym przez Sejmową Komisję Sprawiedliwości. 15 lipca o poparciu dla jego kandydatury poinformował PSL, co było zapowiedzią przyjęcia kandydatury przez Sejm. 

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że Szpytma nie był nigdy zaangażowany politycznie i dbał o historię ruchu ludowego. – Jeśli Senat nie poprze tego wyboru, w IPN będzie rządziła prawa ręka Karola Nawrockiego – ostrzegł, dodając jednak, że koalicja rządząca nie pokłóci się o wybór prezesa IPN. – PSL to jest rzetelny koalicjant – zapewnił. 

- Ja rozumiem PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz ceni wysoko naukowe działania pana Szpytmy, w tym jego zaangażowanie w historię ruchu ludowego, ale są ważne powody, dla których KO nie zaakceptuje tego wyboru w Senacie. (...) W Senacie nie uzyska akceptacji – zapowiedział Tusk. 

Stanowisko prezesa IPN pozostaje nieobsadzone od czasu, gdy Karol Nawrocki został prezydentem RP

Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej powołuje Sejm RP za zgodą Senatu, na wniosek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, które zgłasza kandydata spoza swego grona. Kadencja prezesa trwa pięć lat.

Stanowisko prezesa IPN pozostaje nieobsadzone od sierpnia 2025 r., gdy pełniący tę funkcję od 2021 r. Karol Nawrocki został prezydentem RP. W listopadzie 2025 roku Sejm nie dokonał wyboru rekomendowanego przez Kolegium IPN wiceprezesa Karola Polejowskiego, kierującego obecnie pracami Instytutu.

Czytaj więcej

Bezkrólewie w IPN. Losy nowego prezesa zależą od PSL

Skąd wzięły się problemy z wyborem prezesa IPN?

Jednym z powodów problemów z wyborem prezesa jest to, że Kolegium IPN wybrane zostało, gdy większość w Sejmie miało PiS, a prezydentem był Andrzej Duda. Tylko w Senacie większość mieli wtedy obecnie rządzący.

W skład Kolegium IPN w 2023 r. wybrani zostali: prof. dr hab. Andrzej Nowak, Bronisław Wildstein (wybrani przez Prezydenta RP), prof. dr hab. Jan Draus, prof. dr hab. Wojciech Polak (przewodniczący), dr hab. Mieczysław Ryba, prof. dr hab. Tadeusz Wolsza, Krzysztof Wyszkowski (wybrani przez Sejm RP), dr Bartosz Machalica, prof. dr hab. Grzegorz Motyka (wybrani przez Senat RP). Zgodnie z ustawą kadencja Kolegium IPN trwa siedem lat.