Operację opisał amerykański dziennik „The New York Times” w opublikowanym kilka dni temu tekście. Jest oparty głównie na anonimowych źródłach amerykańskich i irańskich, a także – te często wcale nieanonimowe – węgierskich. Bo Węgry odgrywały w tej być może najbardziej szalonej operacji izraelskich służb specjalnych ważną rolę. Na prośbę wysokiego przedstawiciela rządu Viktora Orbána rektor budapesztańskiego uniwersytetu zaprosił Mahmuda Ahmadineżada, prezydenta Iranu w latach 2005-2013, do stolicy Węgier na konferencję o zmianach klimatycznych. Po to, by mógł się tam spotkać z wysłannikami Mosadu, w tym i jego szefem Dawidem Barneą.