Reklama

Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!

Więzienia za szacha były jak hotel, po rewolucji islamskiej jak piekło – mówi pisarz irański Huszang Asadi.
Ali Chamenei. Jest prawie jak bóg, mówi Huszang Asadi, który niegdyś siedział z nim w jednej celi

Ali Chamenei. Jest prawie jak bóg, mówi Huszang Asadi, który niegdyś siedział z nim w jednej celi

Foto: AFP

Rz: Siedział pan w więzieniu w czasach szacha. Po rewolucji, która szacha obaliła, wrócił pan za kraty jako więzień nowej władzy – islamskiej. Kiedy było gorzej: za szacha czy za ajatollahów?

Huszang Asadi: To żart historii, że Irańczycy wzięli udział w rewolucji, bo chcieli zmiany na lepsze, a wyszło odwrotnie – na gorsze. Jeżeli chodzi o więzienia, to pozwalam sobie na porównanie: w czasach szacha były jak hotele, a po rewolucji islamskiej jak piekło. Niektórzy zarzucają mi, że wychwalam czasy szacha. Nie, nie uważam, że wtedy było dobrze, ale po jego obaleniu więźniom było dużo gorzej, sam tego doznałem.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama