O dymisji poinformował rzecznik MON Jacek Sońta. Szef MON Tomasz Siemoniak ją przyjął.

Sam Skrzypczak opublikował oświadczenie.

"Pragnę zapewnić, że w całej swojej służbie i pracy kierowałem się wyłącznie dobrem Wojska Polskiego, działając uczciwie i z pełnym zaangażowaniem. Mimo, że organy państwowe nie sformułowały jakichkolwiek zarzutów wobec mnie, jestem obiektem niesprawiedliwych ataków, które stały się obciążeniem dla premiera, rządu i ministra obrony narodowej.

W związku z powyższym postanowiłem złożyć dymisję ze stanowiska podsekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej" - napisał.

Skrzypczak był w MON odpowiedzialny za zakup uzbrojenia. Wokół jego osoby zrobiło się głośno, gdy Służba Kontrwywiadu Wojskowego odmówiła przedłużenia certyfikatu dostępu do informacji niejawnych – od ściśle tajnych do poufnych, a także poświadczeń bezpieczeństwa upoważniających do dostępu do informacji niejawnych NATO i Unii Europejskiej.

SKW skierowała także przeciw Skrzypczakowi zawiadomienie do prokuratury zarzucając mu łapownictwo czynne i bierne. Śledztwo prowadzi wojskowa prokuratura. Skrzypczakowi nie przedstawiono żadnych zarzutów, on sam twierdzi, że jest niewinny.