Gościem programu Jacka Nizinkiewicza był Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu, poseł Konfederacji, szef Ruchu Narodowego. Polityk podczas rozmowy mówił między innymi o sytuacji związanej z migracją oraz kontrolami na granicach.
Krzysztof Bosak mówi o Ruchu Obrony Granic Roberta Bąkiewicza
Od 7 lipca na granicy z Niemcami i Litwą trwają kontrole prowadzone przez Straż Graniczną przy wsparciu wojska i policji. W rejonie granicy z Niemcami pojawiły się jednak także tzw. patrole obywatelskie, które próbowały samowolnie kontrolować osoby przekraczające granicę. Robert Bąkiewicz powołał samozwańczy Ruch Obrony Granic, którego aktywiści krążą przy punktach czasowych kontroli granicznych i grupują się w patrole, by sprawdzić, „czy niemieckie służby nie wypychają nam migrantów do Polski”.
W rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem Krzysztof Bosak został zapytany o to, czy Ruch Obrony Granic jest – jego zdaniem – dobrą inicjatywą.
Czytaj więcej
Ruch Obrony Granic Roberta Bąkiewicza z wysokim poparciem wyborców PiS i Konfederacji, głównie mężczyzn z małych miast. Najwięcej przeciwników jest...
– Dobrze, że jest społeczne poruszenie i mobilizacja, żeby patrzeć na ręce służb. Szczególnie, jeżeli polityka rządu była bardzo słaba i ukrywała fakty na kierunku niemieckim. Ruch Obrony Granic to jest hasło i nazwa własna. Za nazwą własną kryje się organizacja, którą stara się przewodzić Robert Bąkiewicz, ale w praktyce jest to mnóstwo obywateli, którzy angażują się w kontrolowanie sytuacji na granicy zachodniej. Potrzebujemy analogicznego ruchu na granicy wschodniej i być może też południowej. Uważam, że z uznaniem należy podejść do poziomu zdolności Polaków do mobilizacji obywatelskiej – ocenił Bosak.
Czy – zdaniem polityka Konfederacji – Straż Graniczna i inne służby mundurowe w Polsce nie radzą sobie z tym, co dzieje się na granicach? –Straż Graniczna została zdjęta z granicy zachodniej. Konsekwentnie – przed dwie dekady od wejścia do UE – posterunki były likwidowane, infrastruktura była zwijana, funkcjonariusze byli przenoszeni. Z utworzenia strefy Schengen nie musiało wynikać usunięcie części infrastruktury i przeniesienia całości kadr na granicę wschodnią – mogło, ale nie musiało – powiedział Bosak. –To zostało zrobione, więc nie ma w tej chwili możliwości, by Straż Graniczna magicznie odtworzyła swoje wszystkie możliwości na granicy zachodniej. Stąd ściąganie WOT, ŻW, policji i wyrywkowość tych kontroli, które są prowadzone – dodał.
Bosak: Przyjmujemy do Polski tysiące migrantów. Problemem są polecenia idące z rządu
Zdaniem Bosaka „głównym problemem są polecenia idące z rządu”. – Fakt stosowania polityki tzw. ślepego zaufania do strony niemieckiej nie jest wynikiem nieudolności Straży Granicznej, a poleceń płynących z rządu. Czy mam na to dowody? Mam potwierdzenia od dowódców Straży Granicznej – złożone mi publicznie w obecności innych posłów i dowódców innych służb podczas naszej wizytacji na granicy. To, co oni mówią, jest dla mnie wiążące. Słyszałem to z pierwszej ręki –stwierdził.
Czytaj więcej
Słowa „tu nic się nie dzieje” wracają tu do mnie refrenem. Ruch Obrony Granic nie zdobył sympatii mieszkańców Słubic. – Pierwszy tydzień pokaże – k...
– W trybie – ulubionego przez Niemców – zawracania na granicy, przyjmujemy do Polski tysiące migrantów. Wiemy tylko od rządu niemieckiego, jak wiele jest to osób. Za rządów PiS-u w tym trybie migranci za bardzo przyjmowani nie byli – oni są do Polski przepychani w trybie tzw. zawracania na granicy dopiero od momentu wprowadzenia kontroli na granicy, a to się stało w 2023 roku, czyli pod koniec rządów PiS – powiedział wicemarszałek Sejmu. – Wcześniej rząd niemiecki był zmuszony stosować bardziej złożone procedury. Rząd się chwali, że te liczby spadły, ale nie mówi, dlaczego spadły – a spadły, bo Niemcy dostali prostsze procedury, właśnie tzw. zawrócenia na granicy. Te liczby poszły w ok. dziesięć tysięcy. Moim zdaniem to dużo – szczególnie, kiedy stosuje się zasadę zaufania i nie weryfikuje – zaznaczył.
Premier Donald Tusk zapowiedział przywrócenie od 7 lipca czasowej kontroli na granicy z Niemcami i Litwą. Wyjaśnił, że jest to konieczne, aby zredukować do minimum niekontrolowane przepływy migrantów.
Jak podkreślił polityk, „zawrócenia są de facto zwożeniem nielegalnych migrantów z pasa 30 kilometrów od granicy, co wiemy od rzecznika niemieckich służb”. – Oni zwożą ludzi z pasa 30 kilometrów do nas. To to, czego rząd nie ujawnia, (to) ile tych osób było. Straż Graniczna to notyfikuje i ma to w swoich rejestrach, ale MSWiA tego nie podaje społeczeństwu, bo się boi – Siemoniak boi się, że zostanie ujawniona skala współpracy rządu polskiego w przejmowaniu migrantów z Niemiec – ocenił lider Ruchu Narodowego. – Pytanie, gdzie są ci ludzie. Tego też rząd nie wie? Część z nich – bardzo niewielka – jest w ośrodkach zamkniętych, ale co do zasady są oni puszczani w tzw. reżimie otwartym, czyli dostają tymczasowe dokumenty. W Niemczech byli nielegalnie – zgubili paszporty, nie wiadomo, skąd są. U nas dostają dokumenty, po czym są puszczani wolno – dodał Bosak. Jak zaznaczył, dostał także informacje o tym, że „wydaje miliony na różnego rodzaju finansowanie”. – Ci migranci krążą po kraju. Choć teoretycznie mają obowiązek meldować się, to wiem – od Straży Granicznej – że w praktyce tego nie robią. A później żyją w Polsce jako nielegalni migranci albo nielegalnie przekraczają granicę po raz kolejny. Krótko mówiąc rząd współodpowiada za nielegalną migrację i nielegalne przebywanie w Polsce migrantów, wspierając to i ordynując Straż Graniczną do wydawania tymczasowych dokumentów – stwierdził wicemarszałek Sejmu.
Czytaj więcej
Opozycja przekonuje, że należy przywrócić kontrole na granicy z Niemcami, ponieważ niemieckie służby przywożą do Polski nielegalnych imigrantów. -...
Krzysztof Bosak chce „surowej” polityki migracyjnej. „PiS i PO nie zbudowały żadnych procedur”
Zdaniem Krzysztofa Bosaka „polska polityka migracyjna powinna być surowa”. – Granice powinny być zamknięte, nielegalni migranci powinni być deportowani. Powinien być też obowiązek nauki języka przez tych, którzy tu przyjeżdżają. W przypadku obcych kulturowo nam imigrantów nie powinny być przedłużane pozwolenia na pobyt. Obecność w naszym kraju powinna wiązać się też z jakimiś obowiązkami, a nie tylko przywilejami – ocenił. – Ani rząd PiS-u, ani rząd PO nie zbudowały żadnych procedur wychwytujących tych, którzy w Polsce przebywają nielegalnie i wydalających ich skutecznie z kraju – zaznaczył.