Do spotkania, w którym uczestniczyli Matthias Platzeck z SPD i Ronald Pofalla z CDU, doszło w poniedziałek w hotelu Four Seasons w Baku. Ze strony rosyjskiej w rozmowach uczestniczył szef rady nadzorczej koncernu paliwowego Gazprom Wiktor Zubkow.

„Die Zeit”: kontrowersyjny powrót do „Dialogu Petersburskiego”

„Die Zeit” uznał spotkanie za „szczególnie problematyczną formę podtrzymywania stosunków niemiecko-rosyjskich w czasie wojny w Ukrainie”. Redakcja przypomniała, że od 2024 r. w Baku doszło do wielu takich kontaktów. Tygodnik zwrócił uwagę na fakt, że uczestnicy posługują się terminem „Dialog Petersburski”, który funkcjonował w przeszłości jako platforma rozmów, ale w 2022 r. został zlikwidowany przez niemiecki rząd.

Czytaj więcej

Liderka AfD: Skończyć z bojkotem rosyjskiej ropy. Potrzebujemy taniej energii

„Die Zeit” zaznaczył, że uczestnikami ze strony rosyjskiej są osoby, które znajdują się na liście osób niepożądanych w UE, co oznacza, że Platzeck i Pofalla torpedują politykę Brukseli, zmierzającą do izolowania Rosji. Jak podkreślono, zdaniem niemieckich służb specjalnych celem Rosji jest wpływanie w ten sposób na działania Berlina. Wśród uczestników spotkania, oprócz Zubkowa, redakcja wymieniła historyka Aleksieja Gromykę i Walerija Fadiejewa, szefa rady praw człowieka przy Putinie.

Jak napisał „Die Zeit”, celem rozmów w Azerbejdżanie jest zapewne ożywienie „Dialogu Petersburskiego”, powołanego do życia w 2001 r. przez kanclerza Gerharda Schroedera i Putina. „Strona rosyjska chciała uzmysłowić Niemcom, że zakończenie wojny z Ukrainą jest możliwe tylko na rosyjskich warunkach” – czytamy w relacji z Baku. Jak dodano, chodziło też o zastanowienie się nad możliwością normalizacji relacji Rosji z Niemcami po zakończeniu wojny rosyjsko-ukraińskiej.

Berlin odcina się od inicjatywy

Urząd kanclerski skomentował spotkanie w Baku w ostrożny sposób.  - To nie jest inicjatywa rządu. Nic więcej nie możemy do tego dodać – skwitował w rozmowie z „Die Zeit” jeden z rzeczników rządu.

Rosyjscy uczestnicy są „problematycznymi postaciami”, które nie należą do zespołu negocjatorów Kremla, lecz są częścią aparatu propagandowego – ocenił niemiecki politolog Stefan Meister.

Czytaj więcej

Niemiecka prasa: Gerhard Schoeder jest po prostu bezwstydny

Po spotkaniu niemieccy politycy są – jak napisał „Die Zeit” - w dobrych humorach. Na pytanie o tematy rozmów Platzeck „uśmiecha się, mówiąc, że nie ma niczego do przekazania”. Zaznaczył tylko, że niemieccy uczestnicy nie mieszkali w hotelu, w którym odbywały się rozmowy. „Sami płacimy za nocleg, dlatego wybraliśmy miejsce bardziej korzystne pod względem ceny” – tłumaczył. „Kto bardziej na tym skorzysta, Niemcy czy Rosjanie?” – zapytał w podsumowaniu „Die Zeit”.

Matthias Platzeck był w latach 2002-13 premierem kraju związkowego Brandenburgia. W latach 2005-06 stał na czele partii SPD. Ronald Pofalla, długoletni poseł CDU, był w latach 2009-13 szefem urzędu kanclerskiego za rządów kanclerz Angeli Merkel. Następnie piastował różne funkcje w zarządzie niemieckich kolei Deutsche Bahn.