Na czas pogrzebu drugiego w historii Islamskiej Republiki Iranu ajatollaha Chameneiego, najwyższego przywódcy, nie tylko przerwano amerykańsko–irańskie negocjacje, ale i w całym regionie zapanował spokój. W niedzielnym pochodzie pogrzebowym w Teheranie brały udział miliony zrozpaczonych ludzi. Skandowano „Śmierć Ameryce, śmierć Izraelowi” czy „Zemsta, zemsta, zemsta”. Znany poeta Mohammad Rasuli wezwał podczas recytacji wierszy do zabójstwa Donalda Trumpa. – Dlaczego mielibyśmy nie zabić człowieka, który zabił naszego imama? Byłoby hańbą, gdybyśmy tego nie zrobili – powiedział.
W czwartek ma nastąpić ostateczne pożegnanie z przywódcą, gdy trumna zostanie złożona w największym na świecie, pod względem powierzchni, meczecie w Meszhedzie, świętym dla szyitów mieście w północno-wschodnim Iranie, będącym przy okazji miejscem urodzenia ajatollaha Alego Chameneiego. Przedtem zostanie przetransportowana do świętych miejsc szyickich w Iraku – Nadżafu i Karbali, gdzie zostanie wystawiona na widok publiczny.
Czytaj więcej
We wstępnym porozumieniu, które Donald Trump podpisał symbolicznie w Wersalu, jest prawie wszystko, co zapowiadał i czego chciał Iran. Koszt odblok...
Następca zabitego ajatollaha nie pojawił się na uroczystościach pogrzebowych. Obecni byli jego bracia
Do tej pory na uroczystościach nie było Modżtaby Chameneiego, obecnego najwyższego przywódcy. Obecni byli jednak jego trzej bracia. Ten fakt dał asumpt do licznych spekulacji związanych z obawami o bezpieczeństwo obecnego najwyższego przywódcy. Nie brak opinii, że jego nieobecność mogła być motywowana przybierającą na sile rywalizacją frakcji politycznych w Iranie. Zdaniem dziennika „New York Times” w Iranie trwa walka o władzę pomiędzy obozem pragmatyków a zwolennikami twardej linii.
Pierwsi argumentują, że obecna sytuacja wymaga zakończenia działań wojennych ze Stanami Zjednoczonymi i otwarcia gospodarki. Do grupy pragmatyków mają wchodzić – zdaniem „NYT” – wysokiej rangi generałowie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, przewodniczący parlamentu Mohamed Bagher Ghalibaf, prezydent Masud Pezeszkian oraz generał Bagher Zolghadr, szef Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Druga frakcja, mniej liczna, odrzuca wszelkie ustępstwa wobec USA, w tym te dotyczące irańskiego programu nuklearnego, i wierzy, że Iran może zwyciężyć poprzez przedłużanie wojny. Amerykański dziennik przywołuje fakt z ubiegłego tygodnia, kiedy to transmisję telewizyjną z udziałem Mohameda Baghera Ghalibafa, który kierował negocjacjami z USA i wyrósł na kluczową postać polityczną, nagle przerwano, a polityka zdjęto z anteny w momencie, gdy omawiał szczegóły porozumienia o zawieszeniu broni. Również kilka dni temu znany analityk polityczny o radykalnych poglądach, Foad Izadi, na antenie telewizji państwowej określił rząd oraz zespół Ghalibafa mianem „bezmózgich głupców” i ludzi „żyjących w złudzeniach”.
Czytaj więcej
Jedynie Izrael jest w stanie storpedować porozumienie amerykańsko - irańskie i nie wykluczone, że będzie do tego dążył.
Beniamin Netanjahu przyjedzie do Donalda Trumpa. Prezydent USA o premierze Izraela: Wie, kto tu rządzi
– Artykuł [w „NYT” – red.] oparty na solidnych źródłach, opisujący bardziej intensywny etap nieustającego sporu o kierunek irańskiej polityki. Trudno się dziwić, że sprawa ta ujrzała światło dzienne w atmosferze wyjątkowo ostrej retoryki ze strony mniejszości opowiadającej się za twardym kursem, zważywszy, że Iran padł ofiarą zdradzieckiego ataku w trakcie negocjacji. Poniósł dotkliwe straty, ale nie dał się pokonać – mówi „Rzeczpospolitej” Richard Dalton, były brytyjski ambasador w Teheranie.
Do końca nie wiadomo, czy rywalizacja grup politycznych w Teheranie mogła mieć wpływ na nieobecność Modżtaby Chameneiego w uroczystościach pogrzebowych jego ojca. Są głosy, że może pojawić się w Meszhedzie w czasie ostatniego aktu uroczystości. Nie bez znaczenia są też obawy o jego życie. Zwłaszcza w kontekście niedawnych informacji, również z „NYT”, o tym, że członkowie amerykańskiej administracji przekazali wiosną tego roku Irańczykom informacje o planach Izraela eliminacji Baghera Ghalibafa oraz ministra spraw zagranicznych Abbasa Araghcziego.
Czytaj więcej
Dwie najważniejsze teraz dla Iranu kwestie w rozmowach z USA to zasady otwarcia cieśniny Ormuz i objęcie pokojem także Libanu – mówi „Rzeczpospolit...
Musiałoby to doprowadzić do zerwania wszelkich rozmów amerykańsko–irańskich , określanych w Izraelu powszechnie mianem zdrady. – Nie można wykluczyć, że istniały plany fizycznej eliminacji tych osób. Niewyobrażalne jest to, aby mogły zostać zrealizowane w czasie obecnych uroczystości pogrzebowych – mówi „Rzeczpospolitej” Awi Scharf, wydawca międzynarodowej edycji izraelskiego dziennika „Haarec”. Jego zdaniem nikt w Izraelu nie byłby w stanie wyrazić zgody na atak w czasie obecnych uroczystości. Tym bardziej, że taki akt groziłby nieobliczalnymi konsekwencjami w relacjach z Waszyngtonem.
Ale pewną konsternację wywołała opinia bliskiej znajomej Trumpa i znanej blogerki Laury Loomer, która napisała w mediach społecznościowych, że uroczystości pogrzebowe stwarzały sytuację obfitującą w „cele do ataku”. Nie miało to jednak wpływu na udział najważniejszych dostojników w obrzędach pożegnania najwyższego przywódcy.
Po ich zakończeniu mają zostać wznowione negocjacje w sprawie porozumienia USA–Iran. Za tydzień u Donalda Trumpa w Waszyngtonie ma się pojawić premier Beniamin Netanjahu. Obaj przywódcy nie spotkali się osobiście od czasu rozpoczęcia wojny z Iranem. W piątek wieczorem odbyli rozmowę telefoniczną, po której w sobotnim wywiadzie dla portalu Axios Trump stwierdził, że Netanjahu „wie, kto tu rządzi”.