Oto przegląd najważniejszych wydarzeń, które miały miejsce w nocy z 17 na 18 lipca 2026 r.:

Siódma noc ataków USA na Iran. Teheran grozi „ofensywą na pełną skalę”

Amerykańskie lotnictwo i marynarka wojenna przeprowadziły kolejną serię nalotów na obiekty wojskowe w Iranie – poinformowało w komunikacie Dowództwo Centralne USA (CENTCOM). Była to już siódma doba z rzędu zmasowanych uderzeń mających na celu systematyczne niszczenie potencjału militarnego Teheranu, realizowanych na bezpośredni rozkaz prezydenta Donalda Trumpa. Jednocześnie CENTCOM przekazał raport z trwającej blokady morskiej: w ciągu zaledwie trzech pierwszych dni operacji siły USA unieruchomiły jedną jednostkę handlową, zawróciły cztery kolejne, a na pokładzie jednego ze statków przeprowadziły operację abordażu.

W odpowiedzi na nieustające bombardowania, Mohsen Rezaei, wpływowy doradca wojskowy najwyższego przywódcy Modżtaby Chameneiego i wysoki rangą dowódca Strażników Rewolucji, wydał drastyczne ostrzeżenie pod adresem Waszyngtonu. W oświadczeniu dla państwowej stacji IRIB zapowiedział, że jeśli amerykańskie naloty potrwają jeszcze dwa lub trzy dni, Iran oficjalnie przejdzie do fazy operacji ofensywnych na pełną skalę. Sytuacja na Bliskim Wschodzie gwałtownie eskaluje – z ustaleń portalu Axios wynika, że administracja Donalda Trumpa postawiła już w stan gotowości operacyjnej dziesiątki powietrznych tankowców i przekazała Izraelowi ostrzeżenie o przygotowaniach do rozszerzenia dotychczasowej ofensywy lotniczej.

Czytaj więcej

Izrael postawił w Iranie na największego wroga. W świecie wywiadu „nie ma moralności”

Ukraiński cios w serce rosyjskiego przemysłu naftowego. Płonie wielka rafineria

Ukraińskie lotnictwo i jednostki dronowe przeprowadziły w nocy spektakularną operację wymierzoną w strategiczną infrastrukturę paliwową oraz militarną Federacji Rosyjskiej, uderzając setki kilometrów za linią frontu. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował na swoim oficjalnym kanale w serwisie Telegram, że głównym celem ataku stała się rafineria Sławnieft-JANOS w Jarosławiu nad Wołgą. Na terenie tego kluczowego obiektu, będącego największym zakładem rafineryjnym w centralnej części Rosji o przerobie 15 milionów ton ropy rocznie, po eksplozjach wybuchł potężny pożar; trwa szacowanie dokładnych strat. Zakład ten bezpośrednio zaopatruje w paliwo i komponenty rosyjski kompleks wojskowo-przemysłowy oraz armię okupacyjną, podaje agencja PAP.

Jednocześnie tej samej nocy Ukraińcy przeprowadzili skoordynowane uderzenia na cele rozlokowane na okupowanych terytoriach oraz na wodach Morza Czarnego i Azowskiego. Oficjalne komunikaty potwierdzają trafienie w terminal naftowy „TES-Terminal-1” i bazę smarów w Kerczu na Krymie, a także zniszczenie bazy paliwowej „Szachtarsk” w obwodzie donieckim. Ukraińskie wojsko precyzuje, że celem nalotów stały się również dwa rosyjskie tankowce, holownik oraz okręt patrolowy Floty Czarnomorskiej. Te akcje to element mocno zintensyfikowanej kampanii ukraińskich dronów z przełomu czerwca i lipca, wymierzonej w zaplecze logistyczne Kremla.

Czytaj więcej

Nowe sankcje na rosyjską zbrojeniówkę za masowe naloty na cywilny Kijów

Dramatyczne doniesienia z Wenezueli. Liczba ofiar przekroczyła 5 tysięcy

Oficjalny bilans ofiar śmiertelnych po katastrofalnym, podwójnym trzęsieniu ziemi, które nawiedziło Wenezuelę 24 czerwca, drastycznie wzrósł i wynosi obecnie co najmniej 5069 osób – ogłosił w komunikacie przewodniczący wenezuelskiego parlamentu, Jorge Rodriguez. Rządowe dane opublikowane na platformie Telegram wskazują na potężną skalę kryzysu humanitarnego: ponad 16,7 tysiąca obywateli odniosło obrażenia, a niemal 18 tysięcy osób w mgnieniu oka straciło cały swój dobytek, informuje PAP.

Czytaj więcej

Dylemat po trzęsieniu ziemi w Wenezueli. Pomoc humanitarna może legitymizować reżim

Na terenie zniszczonego kraju funkcjonuje obecnie 107 zaimprowizowanych obozów przejściowych, w których schronienie pod namiotami znalazło ponad 21 tysięcy poszkodowanych mieszkańców. Niezależny portal Efecto Cocuyo, powołując się na relacje personelu humanitarnego i wolontariuszy, donosi o dramatycznych warunkach bytowych oraz wszechobecnej niepewności tysięcy rodzin co do dalszego losu. Służby ratunkowe oraz eksperci otwarcie przyznają, że publikowany bilans niemal na pewno drastycznie wzrośnie, ponieważ na nieoficjalnych listach osób zaginionych, z którymi urwał się jakikolwiek kontakt po przejściu wstrząsów tektonicznych, wciąż figuruje blisko 30 tysięcy nazwisk.