Niefortunny błąd Google: AI powiązała wydawców z oszustwami

Sprawa zaczęła się od zapytań wpisywanych w Google, po których w „Übersicht mit KI”, czyli niemieckiej wersji AI Overview, pojawiały się informacje dotyczące dwóch monachijskich wydawnictw. Tyle tylko, że automatycznie wygenerowany tekst wiązał je ze scamami, tzw. pułapkami subskrypcyjnymi, podejrzanymi praktykami i problemami z obsługą klientów.

Wydawnictwa postanowiły działać. Twierdziły, że był to nieprawdziwy alarm, bo AI pomieszała informacje dotyczące innych podmiotów z informacjami na ich temat. Po wezwaniu Google do zaniechania naruszeń sprawa trafiła do sądu.

Czytaj więcej

Ważne orzeczenie ws. składek na ZUS. Chodzi o "sporny wyjątek od zasady"

Sąd w Monachium zdecydował: Google odpowiada za treść z AI

Sąd Krajowy w Monachium uwzględnił wniosek wydawnictw i zakazał Google rozpowszechniania określonych twierdzeń pojawiających się w usłudze AI Overview. Za naruszenie zakazu Google grozi m.in. grzywna do 250 tys. euro.

Co najistotniejsze, sąd nie potraktował AI Overview jak klasycznej wyszukiwarki. To oznacza, że Google nie jest tu tylko pośrednikiem odsyłającym do cudzych stron, lecz podmiotem, którego narzędzie tworzy nowy przekaz. Niemiecki sąd uznał bowiem, że wyświetlanie „wyników z AI” nie stanowi jedynie prezentacji wyników wyszukiwania, lecz stanowi własną oddzielną treść, którą można jej przypisać.

Wyniki zapytania są prezentowane w formie podsumowania i opracowania oraz ujęte własnymi słowami i według własnej struktury. A to wszystko, zdaniem sądu, wskazuje na samodzielne, merytoryczne opracowanie wyników wyszukiwania przez AI oferowaną przez pozwanego.

Sygnatura akt: Az. 26 O 869/26

Więcej o raportach orzeczniczych

Czytaj więcej

Sąd rozstrzygnął, czy można podważyć orzeczenie lekarskie ws. choroby zawodowej