We wtorek rano w sieci pojawiło się oświadczenie, w którym wiceprezes PiS, były premier Mateusz Morawiecki zapewnił, że jest w PiS i chce pozostać w obozie patriotycznym. – Tutaj jest moje miejsce – mówił. Podkreślił, że członkowie partii nie muszą mówić tym samym językiem i zaapelował o umiejętność odróżnienia rywalizacji od wojny domowej. – Jestem w PiS. Chcę być w tej naszej drużynie i w naszym obozie patriotycznym – zaznaczył Morawiecki.

Czytaj więcej

Rozłam w PiS jak schizma w Kościele. Morawieckiego zdradził jeden szczegół

Przemysław Czarnek: Mateusz Morawiecki chce być w PiS, ja się z tego bardzo cieszę

Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Będzinie Czarnek – w odpowiedzi na pytania dziennikarzy – odniósł się do oświadczenia byłego premiera. – Mateusz Morawiecki, co bardzo mnie cieszy, chce być w PiS. Ja się z tego bardzo cieszę. (…) Jedno PiS z różnymi nurtami jest potrzebne Polsce, jest potrzebne prawicy – podkreślił kandydat PiS na premiera. 

Czarnek mówił, że nigdy nie było hermetyczne, jednolite i jednomyślne w każdej sprawie. – PiS to ludzie, którzy mają różne poglądy w różnych sprawach, ale łączy ich jeden wspólny fundament patriotyzmu, demokracji, praworządności, rozwoju gospodarczego, praw człowieka, wolności przede wszystkim – wskazał.

Czytaj więcej

Krzysztof Bosak ma radę dla PiS. „Rozstańcie się po męsku, jak my, z Grzegorzem Braunem”

Kandydat PiS na premiera zasygnalizował, że w najbliższych dniach wewnątrz partii może dojść do kompromisów dotyczących działalności poszczególnych polityków. Zaznaczył jednocześnie, że nie może ona zagrażać finansom partii, a działalność stowarzyszeń – takich jak Rozwój Plus Morawieckiego – budzi wątpliwości, których efektem może być odebranie subwencji. – Żądam jedności. Jedności całego środowiska PiS. Bo tylko w jedności – z różnymi nurtami – jesteśmy w stanie wygrać te wybory (parlamentarne w 2027 r. – przyp. PAP). I jest to nasz obowiązek dla przyszłości Polaków – powiedział Czarnek.

Kandydat PiS na premiera dodał jednocześnie, że – jeśli ktoś chce opuścić PiS – powinien zrobić to jak najszybciej i „nie robić bałaganu”. A jeśli ktoś chce zostać w PiS, to konieczne jest „minimum lojalności wobec partii” – dodał.

Ultimatum kierownictwa PiS wobec stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego

Kierownictwo PiS w ubiegłym tygodniu zobowiązało w uchwale swoich działaczy – pod groźbą wykluczenia z partii – do wystąpienia ze stowarzyszeń „prowadzących działalność polityczną” w ramach ugrupowania; chodzi m.in. o stowarzyszenie Rozwój Plus Morawieckiego i Po Pierwsze Polska posła Jacka Sasina. Termin na podjęcie decyzji upływa 23 lipca. Sasin jeszcze tego samego dnia ogłosił, że jego stowarzyszenie zakończyło działalność. Morawiecki zadeklarował natomiast, że chce pozostać w PiS i rozwijać stowarzyszenie, bo chce „wygranej ambitnej Polski”.

17 lipca członkowie stowarzyszenia Morawieckiego – w liście skierowanym do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego – podkreślili, że ich celem jest jedność partii i ponowne dotarcie do grup, które w ostatnich latach odeszły od partii. Podpisało go 45 polityków PiS – posłów, senatorów i europarlamentarzystów. Tego samego dnia, jak informował rzecznik partii Rafał Bochenek, doszło do spotkania Kaczyńskiego z Morawieckim, które jednak nie doprowadziło do rozstrzygnięcia sprawy. Rzecznik partii przekazał wówczas, że decyzja o nakazie wystąpienia ze stowarzyszeń wciąż jest aktualna.

19 lipca Kaczyński zaapelował do polityków PiS o „chwilę oddechu i łyk zimnej wody”, podkreślając, że „wróg jest w innym miejscu”.