W środę po południu w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie zebrały się władze partii. Po zakończonym posiedzeniu rzecznik ugrupowania Rafał Bochenek przekazał, że prezydium przyjęło uchwałę dotyczącą „zakazu działania oraz uczestnictwa członków partii PiS w stowarzyszeniach, fundacjach i innych organizacjach o charakterze politycznym”. Decyzja ta dotyczy między innymi stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego „Rozwój Plus” oraz konkurencyjnego stowarzyszenia środowiska tzw. maślarzy – „Po pierwsze Polska”. Druga z organizacji przestanie funkcjonować, Mateusz Morawiecki przekazał jednak, że „Rozwój Plus” wciąż będzie działać.
W piątek Piotr Müller opublikował w mediach społecznościowych treść listu skierowanego do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Jego autorzy apelują o jedność w Prawie i Sprawiedliwości oraz podkreślają konieczność odzyskania wyborców, którzy w ostatnich latach odwrócili się od partii. Apel do swoich kolegów i koleżanek z ugrupowania wystosował też Jarosław Kaczyński. „Wróg jest w innym miejscu, a widząc tego rodzaju publiczne dyskusje, zaciera ręce. Czy naprawdę chcemy dostarczać naszym oponentom powodów do satysfakcji?” – zaznaczał we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Czytaj więcej
Czy Mateusz Morawiecki zbliża się do politycznego rozstania z PiS? Prof. Antoni Dudek uważa, że proces już się rozpoczął i przekonuje, że były prem...
„To był wspólny dorobek”. Były premier reaguje na spory w PiS
Teraz do sporów w PiS po raz kolejny odniósł się Mateusz Morawiecki. Były premier i prezes Stowarzyszenia Rozwój Plus opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie.
– Rządy Zjednoczonej Prawicy zmieniły Polskę. Dały milionom Polaków nadzieję, że państwo może być po ich stronie. Przywróciły godność rodzinom, pracownikom i mieszkańcom miejscowości, o których wcześniej Warszawa przypominała sobie tylko przed wyborami. Zbudowaliśmy Polskę ambitną, bezpieczną i rozwijającą się szybciej, niż większość państw Europy – Polskę, która potrafiła wspierać rodziny, naprawiać budżet, inwestować w armię, wzmacniać rodzimy kapitał, budować drogi oraz skutecznie upominać się o własne interesy – powiedział Mateusz Morawiecki w nagraniu opublikowanym w serwisie X.
Jak zauważył były premier, „to był wspólny dorobek całego obozu PiS”. – Rządu Beaty Szydło, mojego gabinetu, przywództwa Jarosława Kaczyńskiego oraz pracy ministrów, parlamentarzystów, samorządowców, ekspertów i tysięcy ludzi oddanych Polsce. Miałem zaszczyt kierować rządem przez sześć lat. Braliśmy odpowiedzialność za państwo podczas pandemii, podczas kryzysu energetycznego, podczas wojny za naszą granicą i największych wstrząsów gospodarczych od dziesięcioleci. Chroniliśmy miejsca pracy, firmy, rodziny, bezpieczeństwo i stabilność państwa, dlatego nie pozwolę, żeby osiem lat wielkiej zmiany zostało sprowadzone do personalnych porachunków i wewnętrznych ambicji – zaznaczył.
Zdaniem Morawieckiego „PiS stoi dziś przed wyborem”. – Możemy zamknąć się w coraz mniejszym kręgu, mówić wyłącznie do już przekonanych i utracić zdolność zdobywania większości. Albo możemy ponownie stać się wielką partią, wielkim obozem polskiej prawicy i centroprawicy. Nie musimy mówić wszyscy tym samym językiem – możemy docierać do różnych grup wyborców. Jedni mogą skuteczniej walczyć o wyborców prawej flanki, inni mogą skutecznie rozmawiać z przedsiębiorcami, pracownikami, młodymi, samorządowcami, NGO-sami czy mieszkańcami wielkich miast – powiedział polityk.
Mateusz Morawiecki o PiS: Nie powinniśmy bać się różnorodności
Były premier stwierdził: „Nasi konkurenci potrafią działać różnymi skrzydłami, my również nie powinniśmy bać się różnorodności”. – Różne skrzydła, ale jeden wielki obóz patriotyczny. Różne temperamenty, ale jeden cel. Różne sposoby docierania do Polaków, ale wspólne zwycięstwo. Różnica zdań nie jest zdradą, praca programowa nie jest rozłamem, spotkania z przedsiębiorcami, pikniki merytoryczne, otwarte spotkania z samorządowcami, ekspertami i obywatelami nie są działalnością przeciwko PiS, wręcz przeciwnie. Tylko tam możemy z powrotem nasz obóz rozbudować. Właśnie dlatego powstał „Rozwój Plus”. Nie po to, żeby dzielić prawicę, a po to, żeby bronić dorobku naszych rządów niszczonego czasem z wewnątrz. Powstał, aby pracować nad programem, pracować nad poparciem i odzyskiwać zaufanie ludzi, którzy od nas odeszli – powiedział Morawiecki. – Połączyło nas przekonanie, że Polska znalazła się w momencie szczególnej próby. Obrona wartości, tradycji i naszej tożsamości nie może polegać wyłącznie na coraz głośniejszych deklaracjach, musi być skuteczna – dodał.
– Katastrofa demograficzna zagraża przyszłości naszego narodu, za naszą granicą trwa wojna, a sytuacja międzynarodowa tworzy największe od 35 lat zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski. Ochrona zdrowia, finanse publiczne, wymiar sprawiedliwości i wielkie inwestycje są niszczone przez fatalne rządy obecnej koalicji. Jednocześnie możemy przegapić wielką polską szansę. Polska jest najbardziej zamożna w swojej ponad tysiącletniej historii. Mamy potencjał, aby stać się gospodarczym i militarnym liderem regionu. Możemy zbudować dumne państwo należące do najbogatszych, najnowocześniejszych i najbezpieczniejszych krajów świata. Ale do tego potrzebny jest konkretny plan – stwierdził były premier.
Czytaj więcej
Piątkowa rozmowa Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim, nazywana w mediach „spotkaniem ostatniej szansy”, nie przyniosła rozstrzygnięcia w...
– Od ponad dwóch lat jeździmy po Polsce. Spotykamy się z przedsiębiorcami, pracownikami, rolnikami, samorządowcami, ludźmi młodymi i ekspertami. Nie czekamy, aż rząd sam się przewróci. Każdego dnia przygotowujemy nasz obóz do ponownego przejęcia odpowiedzialności za Polskę. Tej pracy nie zatrzyma żadna intryga, ludzie, którzy zamiast wielkiej partii – zdolnej wygrywać wybory – chcieliby mieć partię ciasną, ale własną – powiedział Mateusz Morawiecki. – Donald Tusk nie wygrał wyborów w 2023 r. Polacy nie pomylili się ani wtedy ani dziś. Nie dali Tuskowi mandatu na bycie premierem – stanowisko objął dzięki koalicji partii, które przed wyborami obiecywały coś zupełnie innego. Dlatego wielkim narodowym zadaniem polskiej prawicy jest dziś odsunięcie od władzy tego niedobrego i sparaliżowanego rządu – dodał.
W ocenie Morawieckiego „dojrzały obóz polityczny potrafi odróżnić rywalizację od wojny domowej”. My także musimy to umieć. PiS nie jest własnością żadnej grupy ani frakcji. Jest wspólnym domem milionów Polaków, którzy uwierzyli, że Polska może być dumna, sprawiedliwa i ambitna. Nie możemy być partią hermetyczną i wsobną. Bądźmy wielkim obozem polskich spraw – obozem, który połączy prawicę, centroprawicę i nurt solidarnościowy. Obozem, który odzyska większość, odsunie tę leniwą i gnuśną koalicję od władzy i ponownie uruchomi mechanizmy rozwoju dumnej Polski. Jestem w PiS, chcę być w naszej drużynie i naszym obozie patriotycznym, tutaj jest moje miejsce – zaznaczył były premier.