Bezalel Smotrich, sprawujący nadzór nad częścią izraelskiej administracji cywilnej na Zachodnim Brzegu, poinformował, że komisja planistyczna zatwierdziła wzniesienie 2162 nowych jednostek mieszkalnych. Największa inwestycja — ponad tysiąc domów — powstanie w nowym osiedlu w pobliżu Jerozolimy. Kolejne 922 lokale zaplanowano niedaleko palestyńskiego miasta Nablus, a 234 w okolicach Hebronu.

Spór o przyszłość Zachodniego Brzegu

— Kontynuujemy budowę Ziemi Izraela w praktyce — oświadczył Smotrich, polityk o poglądach ultranacjonalistycznych, który znalazł się na liście sankcyjnej Wielkiej Brytanii, Francji i innych państw oskarżających go o podżeganie do przemocy wobec Palestyńczyków. Minister odrzuca te zarzuty, twierdząc, że naciski zewnętrzne nie zmienią izraelskiej polityki.

Czytaj więcej

Koniec bezwarunkowego wsparcia. Niemcy rewidują relacje z Izraelem

Według Smotricha nowe domy mają „wzmocnić obecność Izraela na ziemi, zwiększyć jego bezpieczeństwo i stworzyć nieodwracalne fakty na ziemi, uniemożliwiające powstanie arabskiego państwa terrorystycznego w sercu kraju". Minister nie podał jednak terminu rozpoczęcia prac budowlanych.

Od objęcia teki ministerialnej trzy lata temu Smotrich konsekwentnie dąży do zacieśnienia izraelskiej kontroli nad Zachodnim Brzegiem, otwarcie sprzeciwiając się koncepcji niepodległego państwa palestyńskiego. Rząd premiera Benjamina Netanjahu nadzoruje w tym czasie znaczące przyspieszenie tempa budowy osiedli i powstawanie nowych.

Palestyna wzywa USA do powstrzymania izraelskiego „szaleństwa”

Zdecydowana większość państw uznaje izraelskie osiedla na Zachodnim Brzegu za nielegalne w świetle prawa międzynarodowego i poważną przeszkodę na drodze do trwałego pokoju opartego na rozwiązaniu dwupaństwowym. W maju tego roku Unia Europejska nałożyła sankcje na izraelskich osadników, po raz pierwszy od wybuchu wojny w Strefie Gazy w 2023 roku stosując środki odwetowe wobec Izraela.

Na spornym terytorium mieszka już około pół miliona Izraelczyków, żyjących wśród blisko trzech milionów Palestyńczyków.

Czytaj więcej

Kara śmierci powraca do Izraela. Eksperci: Żydowscy ekstremiści pozostaną bezkarni

Biuro palestyńskiego prezydenta Mahmuda Abbasa ostro potępiło środową decyzję, ostrzegając, że „prowokacyjna" polityka Izraela pcha region w stronę kolejnych fal przemocy. Władze palestyńskie wezwały Stany Zjednoczone do powstrzymania izraelskiego „szaleństwa".

Administracja prezydenta Donalda Trumpa zajmuje wobec ekspansji osiedli znacznie łagodniejsze stanowisko niż poprzednie rządy amerykańskie. Sam Trump zapowiedział jednak we wrześniu ubiegłego roku, że nie zgodzi się na aneksję Zachodniego Brzegu przez Izrael — słowa, które wywołały niezadowolenie wśród części izraelskiej prawicy. Przeciwko aneksji publicznie opowiedziały się również Zjednoczone Emiraty Arabskie, jeden z nielicznych arabskich krajów utrzymujących oficjalne stosunki dyplomatyczne z Izraelem.

Smotrich grozi „wojną" Autonomii Palestyńskiej

Napięcia wokół Zachodniego Brzegu narastają również na innym froncie. W maju Smotrich zapowiedział, że wypowie „wojnę" Autonomii Palestyńskiej — sprawującej ograniczoną władzę cywilną na tym terytorium — po tym, jak dowiedział się, że prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego miał wystąpić o wydanie przeciwko niemu niejawnego nakazu aresztowania. MTK nie potwierdził tej informacji.