W czwartek amerykański przywódca w Gabinecie Owalnym w obecności dziennikarzy podpisywał rozporządzenia wykonawcze. Donald Trump odpowiadał też na pytania.
Jedna z dziennikarek zapytała, czy prezydent obiecał przywódcom państw arabskich, że nie pozwoli Izraelowi na aneksję okupowanego Zachodniego Brzegu.
Czytaj więcej
My nie dostarczamy broni, która pozwala na prowadzenie wojny w Strefie Gazy - mówił w rozmowie z francuską telewizją BFM TV prezydent Francji, Emma...
Donald Trump deklaruje, że nie zgodzi się na aneksję Zachodniego Brzegu przez Izrael
– Nie pozwolę Izraelowi anektować Zachodniego Brzegu – oświadczył Trump. – Nie, nie pozwolę na to. To się nie wydarzy – dodał.
– Czy rozmawiał pan o tym z Netanjahu? – dopytywała dziennikarka. – Tak, ale na to nie pozwolę, czy z nim rozmawiałem, czy nie – a to zrobiłem – nie pozwalam Izraelowi na aneksję Zachodniego Brzegu – odparł Trump. – Już wystarczy, pora przestać – podkreślił.
Prezydent Stanów Zjednoczonych odniósł się przy tym do swego spotkania z przywódcami państw arabskich, do którego doszło we wtorek na marginesie sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. W sesji tej nie mógł wziąć udziału osobiście prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas, ponieważ amerykańskie władze odmówiły mu wizy. Abbas wygłosił wystąpienie w czwartek za pośrednictwem łącza wideo. Podkreślił, że Izrael popełnia zbrodnie wojenne w Strefie Gazy. Oświadczył, że Palestyńczycy nie opuszczą Palestyny.
Wysiedlona palestyńska rodzina ucieka z północnej części Strefy Gazy przed izraelskim wojskiem
Izrael nie chce, żeby w Palestynie Palestyńczycy mieli państwo palestyńskie
W ostatnim czasie kilka krajów – Francja, Wielka Brytania, Kanada, Australia i Portugalia – oficjalnie ogłosiło, że uznaje państwowość Palestyny. W odpowiedzi premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział, że wezwania do utworzenia państwa palestyńskiego są absurdalne.
Minister bezpieczeństwa Izraela Itamar Ben Gwir oświadczył, że uznanie Palestyny wymaga „natychmiastowego uznania suwerenności Judei i Samarii (tak Izrael nazywa okupowane przez siebie ziemie Zachodniego Brzegu – red.) oraz całkowitego rozwiązania Autonomii Palestyńskiej”. Minister finansów Izraela Becalel Smotricz również wezwał do aneksji Zachodniego Brzegu oraz do „usunięcia raz na zawsze z agendy głupiej idei państwa palestyńskiego”.
Izrael okupuje Zachodni Brzeg od 1967 r. Od tamtej pory z inicjatywy państwa żydowskiego i pod ochroną izraelskiego wojska na terenach palestyńskich powstało kilkaset izraelskich osiedli – tworzonych tak, by zakłócić ciągłość geograficzną Zachodniego Brzegu i uniemożliwić powstanie państwa palestyńskiego. Izraelczycy burzą palestyńskie domy, a Palestyńczycy padają ofiarami pogromów i są wyrzucani ze swojej ziemi i swoich domów.
W sierpniu władze Izraela zatwierdziły budowę żydowskiego osiedla E1, które podzieli okupowany Zachodni Brzeg i odizoluje Jerozolimę Wschodnią od reszty palestyńskich ziem. Becalel Smotricz cieszył się z tej decyzji, mówiąc, że budowa osiedla pogrzebie ideę państwa palestyńskiego.
Na wojnie Izraela w Strefie Gazy wciąż giną dzieci
Izrael prowadzi wojnę w Strefie Gazy po ataku Hamasu, w którym zginęło 1195 osób. Od tamtej pory w wyniku działań izraelskiego wojska zginęło ponad 65 tys. osób, w tym prawie 20 tys. małoletnich. Ponad 12 tys. zabitych przez Izrael stanowią dzieci do lat 12. Każdego dnia palestyńscy dziennikarze publikują zdjęcia kolejnych dzieci, zabitych lub okaleczonych w izraelskich bombardowaniach, ostrzałach i atakach dronów.
Czytaj więcej
Mimo rosnącej presji międzynarodowej Izrael nie wstrzymuje swojej ofensywy w Gazie - działania izraelskiej armii, w tym wojsk pancernych, zagrażają...
Przywódcy państw zachodnich traktują Izrael inaczej niż prowadzącą wojnę z Ukrainą Rosję i nie nakładają na państwo rządzone przez Netanjahu sankcji, mimo stale rosnącej liczby ofiar cywilnych, a także kolejnych doniesień o ludziach zastrzelonych w kolejkach po pomoc humanitarną w obliczu panującej w enklawie klęski głodu.
Informacje o tym, co dzieje się w Strefie Gazy nie są pełne – Izrael nie wpuszcza tam niezależnych dziennikarzy, a w ciągu dwóch lat w palestyńskiej enklawie zginęło ok. ćwierć tysiąca pracowników mediów – więcej niż na wszystkich frontach II wojny światowej, wojnie w Korei i w Wietnamie łącznie.