Rozmowa zaczyna się od oceny zmiany w resorcie sprawiedliwości. Ewa Szadkowska podkreśla różnice w stylu, ale podobne efekty: – „Jak tak na chłodno ocenimy efekty tego krótkiego urzędowania ministra Żurka i dłuższego urzędowania Adama Bodnara, to one są w sumie dosyć podobne, czyli żadne.” Jej zdaniem zapowiedzi przywracania praworządności nie przełożyły się na realne zmiany.
Czytaj więcej
Instytut Badań Pollster zapytał Polaków, którzy politycy byli – ich zdaniem – największymi zwycięzcami oraz przegranymi roku 2025.
Wolne tempo zmian
Szadkowska zwraca uwagę, że problemem Bodnara było tempo i brak politycznego zaplecza: – „Jeśli chodzi o tempo działań Adama Bodnara, to ono było zdecydowanie zbyt wolne.” Podaje przykład komisji kodyfikacyjnych, których propozycje – mimo zaangażowania ekspertów – „leżały w szufladach ministerialnych”.
Piotr Szymaniak dodaje, że źródłem problemu jest sam sposób funkcjonowania ministerstwa: – „To jest pewien sposób działania Ministerstwa Sprawiedliwości, który jest bardzo dysfunkcjonalny.” W jego ocenie brak decyzyjności i nadmiar deliberacji sprawiły, że kluczowe projekty – jak reforma kodeksów – utknęły bez finału.
Zmiana prezydenta nie poprawiła sytuacji. Szymaniak zauważa gorzko: – „Nagle się okazało, że jesteśmy w punkcie wyjścia.” Waldemar Żurek działa szybciej, ale – jak oceniają rozmówcy – efektów wciąż brak, a bardziej konfrontacyjna postawa prezydenta tylko pogłębia impas.
Czytaj więcej
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa odroczył do połowy stycznia posiedzenie w sprawie ewentualnego aresztu dla byłego ministra sprawiedliwości, posł...
Kłopoty byłego ministra sprawiedliwości
Rozmówcy oceniają też sprawę Zbigniewa Ziobry. Marzena Tabor-Olszewska podkreśla wagę wydarzeń: – „Mamy byłego ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego, który jest w tym momencie osobą ściganą.” Szymaniak dodaje, że z punktu widzenia państwa to kompromitujące: – „To jest generalnie wstyd.”
Szadkowska widzi w tej historii także paradoksalnie pozytywny sygnał: – „Skoro Zbigniew Ziobro boi się wrócić do Polski, to może jednak ten wymiar sprawiedliwości nie jest tak przewidywalny i zależny.” Jej zdaniem to dowód, że system nie działa już tak, jak zakładał jego architekt.
Czytaj więcej
W czwartek wieczorem prezydent Karol Nawrocki poinformował o zawetowaniu trzech ustaw. Jednocześnie złożył podpis na piętnastu.
Deregulacja – dobre intencje, wciąż brak wielu rozwiązań
Dużą część rozmowy zajmuje deregulacja. Szadkowska ocenia ją krytycznie: – „Intencje bardzo dobre, cele bardzo dobre, gorzej z wykonaniem.” Wskazuje na rozdrobnienie przepisów i chaos informacyjny, z którym szczególnie nie radzą sobie mali przedsiębiorcy.
Szymaniak dodaje, że deregulacja stała się grą na statystyki: – „Wszystko było podporządkowane statystyce, to znaczy liczbie, żeby to dobrze wyglądało.” Ostrzega, że mnożenie drobnych nowelizacji może w przyszłości przynieść więcej problemów niż korzyści.
Czytaj więcej
Zablokowanie podwyżek akcyzy i opłaty cukrowej nie zachwieje budżetem państwa w 2026 r. Ale decyzja prezydenta ma wymiar symboliczny i stawia pod z...
Prezydenckie weta – czysta polityka
Kolejnym „sportem narodowym” okazało się wetowanie ustaw przez Karola Nawrockiego. Szadkowska nie ma wątpliwości: – „Dla mnie to jest czysta polityka.” Jako przykład najbardziej dotkliwego weta wskazuje ustawę łańcuchową, podkreślając absurd sytuacji, w której – mimo politycznych sporów – „na koniec te psy są wciąż na łańcuchach”.
W finale rozmowy pojawiają się tematy przyszłościowe: KSeF i wzmocnienie kompetencji Państwowej Inspekcji Pracy. Szadkowska ostrzega: – „Nie ma nic gorszego dla przedsiębiorców niż niepewność.” Jej zdaniem brak jasnych reguł i komunikacji może sprawić, że 2026 r.. przyniesie więcej napięć niż porządku.