Czy to tylko przejściowy kryzys, czy początek głębszej przebudowy sceny politycznej? Rozmowę otwiera pytanie o stabilność rządu. Choć – jak podkreśla Michał Kolanko – cała koalicja od samego początku swojego powstania (…) nie jest koalicją spójną – obecny kryzys w Polsce 2050 nie musi oznaczać jej rozpadu. Dziś sytuacja jest paradoksalna: obok siebie funkcjonują dwa kluby wywodzące się z jednego ugrupowania, a w rządzie są przedstawicielki obu frakcji.
Czytaj więcej
Koalicja Obywatelska pozostaje liderem sondażu, jednak w najnowszym badaniu notuje spadek poparcia. Ubywa także wyborców Prawu i Sprawiedliwości. N...
Rozpad Polski 2050 a stabilność koalicji rządowej
Zdaniem Kolanki obecny układ może być jedynie chwilowy. – To może być stan przejściowy – mówi wprost. W Sejmowych kuluarach trwa „liczenie szabel” i spekulacje, która z frakcji ostatecznie zyska przewagę. Możliwy jest scenariusz wzmocnienia obozu Pauliny Henning-Kloski, a nawet rekonstrukcja rządu.
Jednocześnie trudno dziś jednoznacznie odpowiedzieć, co właściwie przesądziło o rozłamie. – Myślę, że opinia publiczna jest kompletnie zdezorientowana całą tą sytuacją – przyznaje Kolanko. Spór personalny między Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz a Pauliną Henning-Kloską narastał od miesięcy, a decyzja Szymona Hołowni o rezygnacji z ubiegania się o ponowne przywództwo tylko przyspieszyła przesilenie.
Dziennikarz nie ma wątpliwości, że konflikt był trudny do zatrzymania: – Dynamika tej wewnętrznej kłótni (…) stała się już tak wielka, że podział był nieunikniony. W efekcie dziś formalnie mamy pięć podmiotów współtworzących rząd – sytuację bez precedensu w obecnej kadencji.
Czytaj więcej
Pojawiły się doniesienia, że wewnętrzny konflikt w PiS, między środowiskami tzw. maślarzy i harcerzy, może doprowadzić do wyjścia z Prawa i Sprawie...
Wybory 2027 – nowa centroprawica czy kolejna „droga”?
Kluczowe pytanie brzmi: czy obecna większość jest trwała? Kolanko uspokaja: – Bardziej istotne jest to, czy koalicja ma większość. Widmo przyspieszonych wyborów pozostaje na razie tylko polityczną spekulacją.
Perspektywa 2027 r. otwiera jednak pole do nowych konfiguracji. Czy powstanie wspólna centroprawicowa lista? Czy pojawi się „czwarta droga”? – Natura nie znosi próżni politycznej – zauważa Kolanko, sugerując, że przestrzeń po rozpadzie Polski 2050 może zostać szybko zagospodarowana.
Jednocześnie przestrzega przed przywiązywaniem się do politycznych deklaracji. – Jak ktoś mówi „nigdy”, to może mieć rację, może się tego trzymać, ale wcale nie musi – podkreśla, przypominając, że historia polskiej polityki pełna jest spektakularnych zwrotów.
W rozmowie pojawia się również wątek strategii Jarosława Kaczyńskiego i jego zapowiedzi wskazania kandydata na premiera. Lider PiS – zdaniem Kolanki – prowadzi chłodną, wyrachowaną grę i testuje reakcje własnego obozu. W polityce bowiem, jak pokazuje doświadczenie ostatnich lat, nic nie jest ostateczne.
Na koniec pada gorzka, ale realistyczna konstatacja dotycząca wyborczych prognoz: – Bardzo trudno nam przewidzieć jako dziennikarzom, co się wydarzy za tydzień. A co dopiero mówienie o tym, co będzie za 20 miesięcy.
Jedno jest pewne – kampania 2027 r. zaczęła się znacznie wcześniej niż wielu polityków chciałoby przyznać.