Reklama

29 min. 16 sek.

„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050

Rozpad Polski 2050 i powstanie nowego klubu parlamentarnego Centrum może przetasować scenę polityczną. W rozmowie z Bogusławem Chrabotą analizujemy przyczyny upadku projektu Szymona Hołowni, personalne ambicje liderów oraz możliwe konsekwencje dla rządu Donalda Tuska. Czy to początek nowego politycznego rozdania?

Publikacja: 18.02.2026 17:10

Bogusław Chrabota nie ma wątpliwości co do genezy kryzysu. – To, że Polska 2050 się rozpadnie i że te podziały są zbyt głębokie, żeby mogła przetrwać, to wiedzieliśmy już właściwie od jesieni zeszłego roku – mówi wprost. Jego zdaniem degradacja środowiska Szymona Hołowni była błyskawiczna i wynikała przede wszystkim z błędów przywódcy. – To miała być taka katapulta, która wyrzuca go do prezydentury. I to się nie powiodło – ocenia Chrabota. Projekt polityczny został podporządkowany jego osobistym ambicjom, a gdy te przestały być realne, zabrakło spoiwa, które utrzymałoby formację razem.

Reklama
Reklama

Szymona Hołownię ocenia surowo. – Zdecydowanie to wina lidera, nie sprostał tej roli – słyszymy w podcaście. Chrabota podkreśla, że zabrakło odporności na presję i zdolności do odbudowy autorytetu w kryzysie. – Umiejętność wytrzymania presji, umiejętność upadku i powstania. Tego zabrakło Hołowni.

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Rozpad Polski 2050. Rząd niezagrożony, projekt Szymona Hołowni zagrzebany

Centrum staje się raczej przestrzenią próżni niż realnej oferty programowej

Rozmowa schodzi także na kwestię braku ideowej tożsamości Polski 2050. – Rzeczywiście brakowało wizji – poza jedną wizją. Wizją prezydentury Szymona Hołowni – podkreśla redaktor naczelny grupy Gremi Media. W efekcie partia nie wypracowała programu ani doktryny, które mogłyby zintegrować tak różnorodne środowisko polityczne.

Nowy byt – klub parlamentarny Centrum – na razie pozostaje zagadką. – Nic nie jesteśmy w stanie o nim powiedzieć. Ja uważam, że zarówno nazwa jest źle dobrana, jak i kierunek tej partii jest nieokreślony – mówi Chrabota. W jego ocenie w spolaryzowanej rzeczywistości politycznej centrum staje się raczej przestrzenią próżni niż realnej oferty programowej.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz: Dezerterzy nie zdali egzaminu z demokracji. Idziemy dalej

Czy rząd Donalda Tuska straci na rozpadzie Polski 2050?

W rozmowie pojawia się też wątek struktur i zaplecza organizacyjnego. – Struktury w polityce to oczywiście podstawa – zaznacza gość podcastu, wskazując, że bez silnego zaplecza regionalnego żadna partia nie ma szans na przetrwanie. Brak osoby odpowiedzialnej za budowę struktur miał być jednym z grzechów pierworodnych Polski 2050.

Zdaniem Bogusława Chraboty rozpad Polski niekoniecznie przełoży się na trwałość koalicji rządzącej. – Oczekuję kilku procesów – mówi, przewidując migracje części posłów do środowiska bliższego Koalicji Obywatelskiej. Jego zdaniem ewentualny szantaż polityczny ze strony Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz byłby krótkotrwały.

Czytaj więcej

Czy Rafał Brzoska wejdzie do polskiej polityki? Ustalenia „Rzeczpospolitej”

Czy Rafał Brzoska wesprze Centrum Pauliny Hennig-Kloski i Ryszarda Petru?

W rozmowie pojawia się też pytanie o biznes i potencjalne wsparcie np. Rafała Brzoski nowej inicjatywy Pauliny Hennig-Kloski i Ryszarda Petru. – Po tej klęsce, bo to jest klęska, chociaż jeszcze nie ostateczny upadek Polski 2050, wiara w to, że powstanie jakaś nowa partia, która odegra tę samą rolę, jest mała – ocenia Chrabota. W jego opinii polski biznes będzie raczej szukał wpływu w istniejących już formacjach niż inwestował w kolejny polityczny eksperyment.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama