Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany legislacyjne dotyczące kary śmierci zostały wprowadzone w Izraelu.
  • Kogo przede wszystkim dotyczą nowe przepisy oraz w jakich przypadkach będą one miały zastosowanie.
  • Jakie argumenty przedstawiają zwolennicy oraz przeciwnicy wprowadzenia tych regulacji.
  • Czy nowe prawo budzi obawy dotyczące jego zakresu zastosowania i potencjalnej nierówności wobec różnych grup społecznych.
  • Jakie wydarzenia polityczne i społeczne wpłynęły na wprowadzenie tych zmian legislacyjnych.

Zgodnie z nowymi przepisami, kara śmierci staje się domyślnym wyrokiem w izraelskich sądach wojskowych orzekających wobec Palestyńczyków oskarżonych o zabójstwa w ramach ataków terrorystycznych.

Projekt ustawy wniosła do Knesetu radykalna prawicowa partia Żydowska Siła.  Ustawa jest zwycięstwem skrajnej prawicy w Izraelu i odzwierciedla zmiany, które nastąpiły po ataku Hamasu 7 października 2023 r. i późniejszej wojny w Strefie Gazy.

Legalność kary śmierci w Izraelu. Dwie egzekucje w 78 lat

Kara śmierci jest w Izraelu od dawna legalna, ale w 78-letniej historii kraju wykonano ją tylko dwukrotnie.  Meir Tobianski, izraelski oficer armii oskarżony o szpiegostwo, został stracony zaledwie kilka tygodni po powstaniu państwa w 1948 r.. Druga i ostatnia egzekucja miała miejsce w 1962 r., po tym, jak Izrael porwał, osądził i powiesił Adolfa Eichmanna, jednego z czołowych niemieckich nazistów, który zaprojektował i nadzorował realizację Holokaustu. Pomysł karania uczestników ataku Hamasu jak Eichmanna Izrael rozważał już w 2023 r.. 

Projekt Żydowskiej Siły usunął niemal wszystkie przeszkody prawne w stosowaniu kary śmierci. Jako jedyną metodę jej wykonania wskazał powieszenie – wcześniej izraelski związek lekarzy odmówił możliwości wykonywania śmiertelnych zastrzyków.

Ponadto Palestyńczycy skazani na śmierć przez sądy wojskowe nie będą mogli ubiegać się o ułaskawienie ani zamianę kary. Prokuratorzy wojskowi nie będą mogli zrzec się prawa do wnioskowania o karę śmierci.

Czytaj więcej

Beniamin Netanjahu w ONZ: „Nie” dla państwa Palestyna to polityka narodu Izraela

Przepisy dotyczą także Żydów? Tylko teoretycznie 

Prawnicy zwracają uwagę, że nowe prawo teoretycznie dotyczyć może również izraelskich obywateli – zarówno Żydów, jak i Palestyńczyków z izraelskim obywatelstwem – jeśli ich działania zmierzały do „zaprzeczenia istnieniu państwa Izrael". Szanse na zastosowanie tej kary wobec Żydów są jednak znikome – sędziowie zachowują bowiem możliwość odstąpienia od orzeczenia najwyższego wymiaru kary, ale okoliczności odstąpienia nie są bliżej sprecyzowane.

Choć sondaże wskazują, że większość żydowskich Izraelczyków popiera nowe przepisy, prawnicy podkreślają ich nierówność.

Czytaj więcej

Pokój w Strefie Gazy na warunkach Donalda Trumpa. Kto będzie go pilnował?

Jak zauważa Joaw Sapir,  profesor prawa na Uniwersytecie w Tel Awiwie, który wcześniej kierował biurem izraelskich obrońców publicznych, ustawa sformułowana jest tak, że nigdy nie mogłaby objąć żydowskich ekstremistów – takich jak Baruch Goldstein, izraelski osadnik, który w 1994 r. zastrzelił 29 Palestyńczyków w świętym miejscu na Zachodnim Brzegu.

– Intencja jest oczywista – prawo ma dotyczyć Palestyńczyków, a terroryzm żydowski pozostaje poza jego zakresem – stwierdził Sapir. Prawnik uważa, że ustawa zostanie najprawdopodobniej uchylona przez Sąd Najwyższy.

Argumenty przeciwników i zwolenników

Krytycy ustawy zauważają, że w przeciwieństwie do przepisów w USA – na które powołują się zwolennicy – gdzie wymagana jest jednogłośność ławy przysięgłych, w Izraelu do wydania wyroku kary śmierci wystarczy zwykła większość głosów sędziów.

Przeciwnicy, wśród nich Adi Rotem, były wysokiej rangi funkcjonariusz izraelskiego wywiadu, ostrzegają, że wyroki kary śmierci mogą wręcz nakręcać przemoc. Po to, by wymusić ich wstrzymanie, terroryści mogą częściej brać zakładników. Inny krytyk ustawy, rabin Benny Lau z Jerozolimy, wprost nazywa nowe prawo zemstą i „cyrkiem przemocy udającym troskę o bezpieczeństwo”.

Czytaj więcej

Strefa Gazy: 10-dniowe dziecko zginęło w izraelskim ataku. Izrael oskarża Hamas

Zwolennicy ustawy z kolei twierdzą, że egzekucje ograniczyłyby motywację grup takich jak Hamas, do brania izraelskich zakładników w celu wymieniania ich na palestyńskich więźniów. W ataku z 2023 r. Hamas i jego sprzymierzeńcy uprowadzili ponad 250 osób. W ramach kolejnych porozumień o zawieszeniu broni wymieniono zarówno żywych zakładników, jak i szczątki zamordowanych za ponad 3,5 tysiąca palestyńskich więźniów.

– Za każdym razem, gdy nie stosujemy kary śmierci, zachęcamy do brania zakładników – argumentuje Mosze Saada, poseł z partii Likud Beniamina Netanjahu, współtwórca nowych przepisów.