Reklama

Rosja ma nową rakietę. Uzbrajała się w nią już dziesięć razy

Gdy Iran ogłosił, że nie będzie negocjował swojego programu nuklearnego, a prezydent Donald Trump wyruszył do Pekinu, Kreml obwieścił, że w końcu ma nową rakietę międzykontynentalną. Ale Ukrainę zaatakował masą dronów
12 maja Rosjanie przeprowadzili udany test pocisku Sarmata

12 maja Rosjanie przeprowadzili udany test pocisku Sarmata

Foto: REUTERS

– Jest to najpotężniejszy system rakietowy na świecie (…). Całkowita moc głowicy jest ponad 4 razy większa niż moc jakiegokolwiek istniejącego, najpotężniejszego zachodniego odpowiednika – z dumą mówił rosyjski przywódca Władimir Putin. Obiecał też, że do końca obecnego roku rakieta Sarmata znajdzie się na uzbrojeniu rosyjskich wojsk strategicznych, dywizji rakietowej w syberyjskim Użur (w dzikiej głuszy, 500 km na wschód od Nowosybirska).

Jednak prowadząc wojnę z Ukrainą Kreml woli tradycyjne środki ataku, mimo że w styczniu ubiegłego roku atakował sąsiada inną ze swoich najnowszych broni – rakietą Oriesznik. Teraz, zamiast tych rakiet, na ukraińskie miasta spadło ponad 670 dronów i ponad 55 rosyjskich rakiet (w tym również hipersoniczne Kindżały). Ukraińska obrona odnotowuje do 80 proc. skuteczności, ale w praktyce oznacza to, że kilkadziesiąt dronów i rakiet trafiło w około 20 celów.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama