- Czy Chiny i USA mogą wyjść poza tzw. pułapkę Tukidydesa i stworzyć nowy paradygmat relacji między mocarstwami? - zastanawiał się prezydent Chin.
Czym jest „pułapka Tukidydesa”, o której mówił Xi Jinping
„Pułapka Tukidydesa” to określenie spopularyzowane przez amerykańskiego politologa Grahama Allisona i opisuje sytuację, w której wschodzące mocarstwo zaczyna zagrażać dotychczasowemu hegemonowi, co kończy się często wybuchem konfliktu zbrojnego. Termin stał się popularny w 2015 roku jako sposób opisywania zagrożeń związanych z rywalizacją między USA a Chinami.
Czytaj więcej
Jeszcze przed spotkaniem Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem w ostatnim dniu wizyty prezydenta USA w Chinach, resort dyplomacji Chin wydał jednoznaczne...
Allison przeanalizował 16 historycznych przykładów, w których wschodzące mocarstwo zaczęło zagrażać dotychczasowemu mocarstwu – i w 12 przypadkach zakończyło się to wojną. Takim przykładem była właśnie wojna peloponeska, od której wywodzi się ten termin. Opisujący ją historyk i dowódca wojskowy Tukidydes w „Wojnie peloponeskiej” napisał, że „wzrost potęgi Ate i strach, jaki wzbudziło to w Sparcie, uczyniły wojnę nieuniknioną”.
W odniesieniu do rywalizacji między USA a Chinami koncept „Pułapki Tukidydesa” ostrzega więc przed sytuacją, w której USA, zaniepokojone rosnącym potencjałem Chin, mogą doprowadzić do wojny, by utrzymać pozycję światowego mocarstwa.
Osiągnięcie wielkiego odrodzenia narodu chińskiego i ponowne uczynienie Ameryki wielką mogą całkowicie iść ze sobą w parze (…) oraz przyczyniać się do dobrobytu całego świata
Xi Jinping ostrzega przed konfliktem o Tajwan
W czasie tego samego spotkania Xi wskazał co mogłoby być przyczyną konfliktu między USA a Chinami. Prezydent Chin mówił m.in., jak relacjonuje agencja Xinhua, że niepodległość Tajwanu i pokój w rejonie cieśniny Tajwańskiej nie idą w parze. Chińska agencja podaje, że Xi powiedział Trumpowi, iż Tajwan jest najważniejszą kwestią w relacjach Chin z USA.
– Jeśli sprawa zostanie odpowiednio rozwiązana, relacje między naszymi państwami pozostaną stabilne. Jeśli nie zostanie dobrze rozwiązana, dwa państwa się zetrą lub nawet znajdą się w stanie konfliktu, co sprawi, że całość relacji chińsko-amerykańskich znajdzie się w bardzo groźnej sytuacji – miał przestrzec Xi.
Jednak na wieczornym bankiecie wydanym na cześć Trumpa Xi przyjął bardziej ugodowy ton mówiąc, że USA i Chiny mogą uniknąć konfrontacji.
- Osiągnięcie wielkiego odrodzenia narodu chińskiego i ponowne uczynienie Ameryki wielką mogą całkowicie iść ze sobą w parze (…) oraz przyczyniać się do dobrobytu całego świata – stwierdził.
Sam Trump pośrednio nawiązał do słów o „pułapce Tukidydesa” we wpisie w Truth Social, w którym stwierdził, że prezydent Xi „bardzo elegancko określił USA jako państwo w okresie schyłkowym”, ale – jak dodał Trump – miał na myśli „szkody jakie wyrządziła administracja Joe Bidena”.
„Dwa lata temu rzeczywiście byliśmy państwem w kryzysie i upadku – w tej kwestii całkowicie zgadzam się z prezydentem Xi. Ale dziś Stany Zjednoczone są najbardziej dynamicznym krajem na świecie i mam nadzieję, że nasze relacje z Chinami będą silniejsze i lepsze niż kiedykolwiek wcześniej” – podkreślił.