Jak informowaliśmy już na łamach rp.pl, podejrzany prawnik od wielu lat ukrywał się za granicą. Za Danielem B. wydano list gończy, Europejski Nakaz Aresztowania oraz tzw. czerwoną notę Interpolu. W styczniu 2025 r. udało się ustalić jego miejsce pobytu.

„Daniel B. został zatrzymany na terytorium Tureckiej Republiki Cypru Północnego. W dniu 25 lutego 2026 r. przekazano go polskim organom ścigania w drodze procedury deportacji. Deportacja była wynikiem działań podjętych wspólnie przez prokuratora nadzorującego śledztwo oraz funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego, we współpracy z oficerem łącznikowym Polskiej Policji w Turcji” – podała wówczas prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej.

Czytaj więcej

Radca prawny deportowany do Polski. Prokuratura postawiła mu poważne zarzuty

Wyprowadzali pieniądze z masy upadłościowej

12 maja do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko prawnikowi. Jak podano w komunikacie, prokurator oskarżył Daniela B. o kierowanie w latach 2011–2015 wraz z innymi osobami zorganizowaną grupą przestępczą mającą na celu popełnianie szeregu czynów zabronionych na szkodę podmiotów pozostających w upadłości, zarządzanych przez syndyka Tomasza S.

PK wyjaśnia, iż działania te polegały przede wszystkim na przywłaszczaniu środków poprzez zawieranie pozornych umów oraz ustnych porozumień z podmiotami zewnętrznymi. W ich następstwie dokonywano przelewów z rachunków przedsiębiorstw znajdujących się w stanie upadłości tytułem wynagrodzenia za rzekome świadczenie usług. Członkowie zorganizowanej grupy przestępczej dopuszczali się również sprzedaży nieruchomości z majątków mas upadłości po istotnie zaniżonych cenach. Ponadto popełniali przestępstwa przeciwko wiarygodności dokumentów, przestępstwa skarbowe oraz przestępstwa tzw. prania pieniędzy – dodano. 

Z ustaleń śledztwa wynika, iż Daniel B., kontrolując szereg spółek prawa handlowego, pełnił rolę koordynatora oraz osoby zarządzającej przepływem środków finansowych wyprowadzanych z pokrzywdzonych podmiotów. Jak zaznaczyła prokuratura, łączna wysokość szkody objęta zarzutami wynosi ponad 62 mln zł.

Prokuratura przypomina, że wcześniej w tej sprawie do sądu trafiły dwa akty oskarżenia m.in. przeciwko syndykowi Tomaszowi S. oraz 25 innym osobom. Aktualnie postępowanie w tej sprawie toczy się przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga w Warszawie.

Jak opisywał „Pulsu Biznesu”, Tomasz S. był wiceprezesem giełdowej spółki PMPG Polskie Media, wydającej „Wprost” i „Do Rzeczy”, a jednocześnie jednym z najbardziej rozchwytywanych syndyków w kraju. W 2015 r. został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w sprawie przekroczenia uprawnień w czasie pracy jako syndyk masy upadłościowej w latach 2006–2009 na terenie województwa lubelskiego. Miał obciążyć masy upadłości dwóch spółek nieuzasadnionymi wydatkami. W 2017 r. trafił do aresztu. Poszedł na współpracę z prokuraturą, licząc na nadzwyczajne złagodzenie kary.