Obecnie kwestia dostępności mieszkań dla seniorów staje się nie tylko problemem architektonicznym, ale także społecznym i cywilizacyjnym. W polskich miastach wiele osób starszych żyje dziś jak „więźniowie czwartego piętra” – uwięzieni we własnych mieszkaniach przez brak windy i postępujące ograniczenia ruchowe. Dla wielu z nich zwykłe wyjście po zakupy, do lekarza czy nawet na krótki spacer staje się codziennym wyzwaniem, a czasem jest wręcz niemożliwe. Dla nich schody zmieniły się z wiekiem w realną barierę oddzielającą ich od świata. Problem dotyczy szczególnie mieszkań w blokach z wielkiej płyty i starszych kamienicach, projektowanych w czasach, gdy nikt nie myślał o starzejącym się społeczeństwie.

Czytaj więcej

Mniej aktywnych zawodowo rencistów. Eksperci wyjaśniają przyczyny tego zjawiska

Szerszy katalog osób uprawnionych

Dlatego rząd przygotował dla nich rozwiązanie. Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego, która wprowadza tzw. najem senioralny, który ma być nowym rozwiązaniem skierowanym do osób starszych, zamieszkujących w przestrzeni, która ogranicza ich samodzielność. Umowa najmu senioralnego byłaby zawierana z gminą i dawałaby możliwość przeniesienia się seniorom do lokalu bez barier architektonicznych. Do propozycji sporo uwag mieli zarówno eksperci, samorządowcy, jak i organizacje reprezentujące samych seniorów. Teraz minister do spraw polityki senioralnej, która odpowiada za projekt, przedstawiła jego nową wersję.

Co się zmieni?

Druga wersja znacząco rozszerza katalog uprawnionych. Początkowo z nowych możliwości mogła skorzystać wyłącznie samotna osoba starsza, która samodzielnie zamieszkiwała lokal znajdujący się na czwartym piętrze lub wyżej. Po zmianach nowe narzędzie będzie przysługiwać także seniorowi prowadzącemu dwuosobowe gospodarstwo domowe z małżonkiem, rodzeństwem oraz starszym zstępnym. W efekcie propozycja uwzględnia bardziej złożone, rzeczywiste układy rodzinne.

Kolejną zmianą są bardziej szczegółowe warunki dotyczące samych mieszkań seniorów. Pierwsza wersja projektu zakładała jedynie, że musi ono znajdować się na czwartym piętrze lub wyżej, budynek nie może być wyposażony w windę, a sam lokal powinien nadawać się do zamieszkania. Po zmianach doprecyzowano, że mieszkanie oddawane gminie ma być wolne od hipotek i roszczeń wpisanych do księgi wieczystej. Wskazano również, że lokal oferowany seniorowi przez gminę powinien znajdować się na pierwszej kondygnacji lub mieć dostęp do windy.

Czytaj więcej

ZUS: coraz więcej pracujących emerytów. Eksperci: to złe zjawisko

Gminy pewniejsze

Zadbano też o silniejsze zabezpieczenie interesów gmin. W pierwszej wersji kwestie związane z wypowiadaniem umów zostały opisane bardzo ogólnie. Druga wprowadza natomiast minimalne okresy wypowiedzenia, procedury dotyczące podnajemców, zasady odpowiedzialności odszkodowawczej gmin, regulacje dotyczące śmierci najemcy oraz automatyczne powiązanie rozwiązania jednej umowy z drugą.

Nowa wersja przewiduje również nowe mechanizmy ochrony seniorów oraz właścicieli mieszkań. Pojawia się m.in. możliwość uzyskania odszkodowania od gminy w sytuacji, gdy podnajemca nie opuści lokalu, a także prawo do dochodzenia odszkodowania uzupełniającego (gdy wypłata nie pokrywa poniesionych strat). Pierwotnie takich zabezpieczeń praktycznie nie przewidziano.

Z przepisów zniknął też wymóg, zgodnie z którym senior musiał być jedynym właścicielem mieszkania lub jedynym posiadaczem spółdzielczego prawa do lokalu. To istotne złagodzenie warunków uczestnictwa w programie.

Etap legislacyjny: konsultacje

Opinia dla "Rzeczpospolitej"
Teresa Hernik, ekspert ds. społecznych Federacji Przedsiębiorców Polskich

Żadne, nawet najlepsze przepisy, nie pomogą, jeżeli nie zmieni się nasza mentalność. Większość seniorów chce być jednak u siebie, we własnym domu. Nawet jeżeli będzie się to wiązało z pewnymi ograniczeniami w ich funkcjonowaniu. Natomiast być może to rozwiązanie sprawdzi się w przypadku osób niemających rodziny, które siłą rzeczy są bardziej zdane na pomoc z zewnątrz. Możliwe, że łatwiej będzie im podjąć decyzję o wynajęciu swojego mieszkania i przeprowadzce do innego lokalu. Nader często zdarza się też, że to właśnie rodzina stwarza bariery. Spędziłam wiele lat w pomocy społecznej i widziałam, że nierzadko aktywizuje się ona, gdy w grę wchodzą kwestie majątkowe, takie jak mieszkanie. To są czynniki, które niestety paraliżują wiele rozwiązań, które powinny zostać wprowadzone w życie. Nie oznacza to jednak, że nie warto nic zrobić. Wprost przeciwnie. Kropla drąży skałę. Dlatego sam kierunek działań oceniam bardzo dobrze.

Czytaj więcej

Duże zmiany dla kupujących mieszkania. Chodzi o powierzchnię i opinie o deweloperze