KO w sondażu przeprowadzonym między 28 kwietnia a 11 maja uzyskuje 36,89 proc. poparcia, notując niewielki (0,7 punktu procentowego) spadek poparcia. Poprzedni sondaż OGB przeprowadził w dniach 16-27 kwietnia.
Nowy sondaż partyjny: PiS traci najwięcej, Grzegorz Braun zyskuje najbardziej
Mimo stagnacji poparcia partia Donalda Tuska zwiększa przewagę nad PiS, który może liczyć na 26,63 proc. głosów. Od poprzedniego badania partia Jarosława Kaczyńskiego straciła 2,8 punktu procentowego poparcia – żadna partia notowana w sondażu nie zanotowała takiego spadku.
Czytaj więcej
Koalicja Obywatelska zwiększa przewagę nad Prawem i Sprawiedliwością, ale nie mogłaby liczyć na utrzymanie władzy. Bez partii Grzegorza Brauna nie...
Na podium jest jeszcze Konfederacja, która może liczyć na 13,08 proc. głosów (spadek o 0,2 punktu procentowego). Do Sejmu weszłaby jeszcze Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, na którą chce głosować 11,23 proc. badanych. Konfederacja Korony Polskiej od poprzedniego badania zyskała 3 punkty procentowe i jest to największy wzrost poparcia dla partii uwzględnionych w sondażu.
Wyniki wyborów z 15 października 2023 roku
Prawo i Sprawiedliwość (PiS) – 35,38 proc. (194 mandaty)
Koalicja Obywatelska (KO) – 30,70 proc. (157 mandatów)
Trzecia Droga (Polska 2050 i PSL) – 14,4 proc. (65 mandatów)
Nowa Lewica – 8,61 proc. (26 mandatów)
Konfederacja – 7,16 proc. (18 mandatów)
Bezpartyjni Samorządowcy – 1,86 proc. (poniżej progu)
Polska Jest Jedna – 1,73 proc. (poniżej progu)
Próg wyborczy przekracza jeszcze Nowa Lewica, która może liczyć na 6,02 proc. głosów. Oznacza to wzrost o 1,4 punktu procentowego w porównaniu do poprzedniego badania.
Poniżej progu wyborczego znajdują się Partia Razem (2,5 proc., spadek o 0,9 punktu proc.), PSL (2,14 proc., wzrost o 0,4 punktu proc.) i Polska 2050 (1,15 proc., spadek o 0,5 punktu procentowego). Dwie ostatnie partie współtworzą obecnie koalicję rządzącą z KO i Nową Lewicą.
Sondaż: PiS potrzebuje dwóch Konfederacji do budowy większości
W przeliczeniu na mandaty takie wyniki oznaczają, że Koalicja Obywatelska zdobyłaby 201 miejsc w Sejmie, PiS mógłby liczyć na 140 mandatów, Konfederacja – na 59 mandatów, Konfederacja Korony Polskiej – na 48 mandatów, a Nowa Lewica – na 12 mandatów.
Gdyby szacunki OGB okazały się poprawne, wówczas PiS chcąc zbudować większość potrzebowałby koalicji z obiema Konfederacjami – taka koalicja miałaby w Sejmie 247 głosów (to o jeden mandat mniej niż po wyborach w 2023 roku miała koalicja KO-PSL-Polska 2050-Nowa Lewica, potem ta liczba zmniejszyła się po przejściu Razem do opozycji).
Z kolei KO nie byłaby w stanie zbudować większości z Nową Lewicą (zabrakłoby jej do tego 18 mandatów), ale byłaby w stanie zbudować koalicję większościową z Konfederacją – taka koalicja miałaby 260 mandatów.
W porównaniu do obecnego układu sił w Sejmie Koalicja Obywatelska powiększyłaby stan posiadania o 44 mandaty, a PiS straciłby 54 miejsca w Sejmie. Wszystkie 65 mandatów straciłaby Trzecia Droga (Polska 2050, PSL), która nie weszłaby do Sejmu. Najwięcej – bo 41 mandatów – zyskałaby Konfederacja, a gdyby do tego wyniku doliczyć wynik Konfederacji Korony Polskiej (obie partie startowały z jednej listy w 2023 roku), wówczas Konfederacja powiększa stan posiadania o 89 mandatów. Nowa Lewica straciłaby 14 mandatów.