Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, wówczas wygrałaby je Koalicja Obywatelska – wynika z sondażu OGB przeprowadzonego w dniach 16-27 kwietnia metodą CATI (ankiety telefoniczne wspomagane komputerowo).
Sondaż OGB: KO przed PiS, Konfederacja z największym wzrostem poparcia
KO może liczyć na poparcie 37,61 proc. badanych, czyli o 0,4 punktu proc. mniej, niż w poprzednim badaniu (zrealizowanym na przełomie marca i kwietnia). 0,4 punktu proc. traci też PiS, który uzyskuje 29,41 proc. głosów. Na podium znalazłaby się jeszcze Konfederacja, która jest największym wygraną w tym zestawieniu – notuje wzrost poparcia o 1,8 punktu proc. i może liczyć na 13,24 proc. głosów.
Czytaj więcej
Nowy sondaż partyjny IBRiS dla „Rzeczpospolitej” daje Koalicji Obywatelskiej nadzieję na utrzymanie władzy po wyborach. Tymczasem PiS ma nadal prob...
1,7 punktu proc., najwięcej ze wszystkich partii notowanych w badaniu, traci Konfederacja Korony Polskiej. Na partię Grzegorza Brauna chce głosować 7,26 proc. uczestników sondażu.
Żadna inna partia nie przekracza progu wyborczego. 0,3 punktu proc. traci Nowa Lewica, która uzyskuje 4,61 proc. głosów. Razem notuje minimalny wzrost poparcia (o 0,1 punktu proc.) i z poparciem 3,35 proc. jest w stanie przekroczyć próg, powyżej którego partie uzyskują finansowanie z budżetu (3 proc.).
Na przekroczenie tego progu – według sondażu OGB – szans nie mają PSL (1,71 proc.) i Polska 2050 (1,66 proc.), mimo że obie partie notują niewielkie, sondażowe wzrosty (odpowiednio o 0,1 punktu proc. i 0,6 punktu proc.).
Sondaż OGB: Jak wypadłaby w wyborach partia Mateusza Morawieckiego?
OGB sprawdziło też, na jakie poparcie mogłaby liczyć partia Mateusza Morawieckiego, gdyby takie ugrupowanie powstało i jak zmieniłoby to poparcie dla innych ugrupowań. Z takiego wariantu wynika, że partia Morawieckiego weszłaby do Sejmu z wynikiem 5,84 proc. głosów.
Wyniki wyborów z 15 października 2023 roku
Prawo i Sprawiedliwość (PiS) – 35,38 proc. (194 mandaty)
Koalicja Obywatelska (KO) – 30,70 proc. (157 mandatów)
Trzecia Droga (Polska 2050 i PSL) – 14,4 proc. (65 mandatów)
Nowa Lewica – 8,61 proc. (26 mandatów)
Konfederacja – 7,16 proc. (18 mandatów)
Bezpartyjni Samorządowcy – 1,86 proc. (poniżej progu)
Polska Jest Jedna – 1,73 proc. (poniżej progu)
Okazuje się, że w takim przypadku zmniejszyłoby się poparcie dla KO, która uzyskałaby 34,49 proc. głosów (mniej o 3,12 punktu proc. w porównaniu z sytuacją, gdy partii Morawieckiego nie ma) oraz dla PiS, który może w takim przypadku liczyć na 24,73 proc. (spadek o 4,68 punktu proc.).
W scenariuszu z partią Mateusza Morawieckiego Konfederacja uzyskuje 11,76 proc. głosów (spadek o 1,48 punktu proc.). Rośnie natomiast poparcie dla Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna, która uzyskuje 9 proc. głosów (wzrost o 1,74 punktu proc.).
Nowa Lewica w scenariuszu z partią Morawieckiego uzyskuje 4,95 proc. głosów, a Partia Razem – 3,98 proc. PSL może liczyć na 2,88 proc. poparcia, a Polska 2050 – na 2,37 proc.
Kim są potencjalni wyborcy partii Mateusza Morawieckiego
Z badania OGB wynika, że spośród wyborców deklarujących gotowość głosowania na partię Morawieckiego 54,7 proc. to wyborcy w wieku 60+, 18 proc. – wyborcy w wieku 40-59 lat, a 27,3 proc. – wyborcy z grupy 18-39.
Tylu wyborców potencjalnej partii Mateusza Morawieckiego to dziś wyborcy PiS
34,9 proc. wyborców potencjalnej partii Morawieckiego mieszka na wsi; 12,8 proc. – w miastach do 20 tys. mieszkańców, 14,7 proc. – w miastach 20-100 tysięcy mieszkańców, 21,5 proc. – w miastach od 100 do 500 tysięcy mieszkańców, a 16,1 proc. – w miastach powyżej 500 tysięcy mieszkańców.
86,9 proc. wyborców potencjalnej partii Morawieckiego ma poglądy prawicowe, 8,9 proc. – centrowe, a 4,18 proc. nie potrafi określić swoich poglądów.
Z badania wynika też, że spośród deklarujących poparcie dla Mateusza Morawieckiego 77 proc. stanowią wyborcy PiS, a 17,1 proc. – wyborcy Konfederacji.
Sondaż: KO bez Konfederacji nie zbudowałaby większości
OGB przeliczyło wyniki obu wariantów na mandaty. W wariancie bez partii Morawieckiego KO uzyskuje 207 mandatów, PiS – 159 mandatów, Konfederacja – 60 mandatów, Konfederacja Korony Polskiej – 34 mandaty. Oznacza to, że PiS do większości potrzebowałby obu Konfederacji (koalicja PiS-Konfederacja, Konfederacja Korony Polskiej ma 253 mandaty). Z kolei KO mogłaby zbudować większość zarówno z Konfederacją (taka koalicja miałaby 267 mandatów), jak i Konfederacją Korony Polskiej, ale ta druga koalicja, podobnie jak koalicja z PiS wydaje się w praktyce niemożliwa.
Z kolei w wariancie, w którym pojawia się partia Mateusza Morawieckiego, KO uzyskała 206 mandatów, PiS – 142 mandaty, Konfederacja – 55 mandatów, a Konfederacja Korony Polskiej – 44 mandaty. Potencjalna partia Mateusza Morawieckiego miałaby 12 mandatów. Oznacza to, że jej pojawienie się byłoby praktycznie bez znaczenia – PiS nadal do większości potrzebuje obu Konfederacji, a KO, żeby zbudować większość musiałaby porozumieć się z Konfederacją.