Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak kształtuje się aktualne poparcie dla głównych partii politycznych według najnowszego sondażu IBRiS?
  • Czy dwie partie rządzącej koalicji dysponują samodzielną większością mandatów w Sejmie?
  • Jakie jest poparcie dla prawicowych rywali Prawa i Sprawiedliwości?
  • Jakie kluczowe zależności występują między poszczególnymi blokami politycznymi?
  • Co analiza potencjalnych konfiguracji list wyborczych mówi o przyszłych wyborach parlamentarnych?

Najnowsze badanie IBRiS dla „Rzeczpospolitej” pokazuje, że gdyby wybory odbyły się dzisiaj, do Sejmu weszłoby pięć ugrupowań. Na prowadzeniu pozostaje Koalicja Obywatelska, na którą głosować chce 32 proc. respondentów. To symboliczny spadek w porównaniu z poprzednim badaniem IBRiS dla „Rz”. Pod koniec marca chciało na nią głosować 32,4 proc. ankietowanych.

Czytaj więcej

Artur Bartkiewicz: Wnioski z nowego sondażu. KO ma nad sobą szklany sufit. W PiS jeszcze gorzej

Coraz mniejsze poparcie mają też kolejne dwa ugrupowania. Na PiS zagłosowałoby 23,2 proc. badanych (spadek o 1,3 pkt. proc.). Na podium utrzymuje się Konfederacja z poparciem 12 proc. (spadek o 1,4 pkt. proc.). Gdy liderzy badań tracą, pozostali zyskują. I tak do Sejmu weszłaby jeszcze Lewica, na którą chce głosować 8,7 proc., (wzrost o 1 pkt. proc.) oraz Konfederacja Korony Polskiej z poparciem 7,9 proc. (plus 0,4 pkt. proc.).

Foto: Paweł Krupecki

Do Sejmu nie wszedłby za to PSL, na który głosować chce 4,4 proc. respondentów (4,5 proc. miesiąca temu). Ale największy skok poparcia odnotowała partia Razem z 2,9 proc. w marcu do 4 proc. w kwietniu. Na przeciwległym biegunie znajduje się Polska 2050, która wręcz niknie w oczach – jej zwolenników ubyło z 1,8 proc. do zaledwie 0,5 proc.

Co pokazuje najnowszy sondaż? Całkiem sporo.

Czytaj więcej

Nowy sondaż: KO na czele, dwie partie koalicyjne poza Sejmem

Sondaż: KO i Nowa Lewica mają 232 mandaty i mogą rządzić

Najważniejszy wniosek z najnowszego badania preferencji partyjnych jest taki, że Koalicja Obywatelska i Lewica mogłyby rządzić samodzielnie. – Przeliczając sondażowe poparcie, partia Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego ma razem 232 mandaty – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” socjolog prof. Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego, ekspert zajmujący się sondażami. Większość jest nieznaczna, ale pokazuje pozytywny trend dla obu ugrupowań koalicji rządzącej.

Czytaj więcej

Małżeństwa jednopłciowe. Włodzimierz Czarzasty wskazał przyjazne miasta

Blisko przekroczenia progu jest PSL. – Gdyby odjąć niezdecydowanych, to na ludowców głosować chciałoby 4,7 proc. wyborców, a przy niedoszacowaniu PSL to niezły wynik, dający szansę samodzielnego wejścia do Sejmu – uściśla prof. Flis. Największy problem wśród partii rządzących ma ugrupowanie Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, które jest w zaniku. – Polska 2050 ma poparcie w graniach błędu statystycznego, ale to nie powinno cieszyć większych koalicjantów – zauważa ekspert.

Czytaj więcej

Władysław Kosiniak-Kamysz dla „Rzeczpospolitej”: Liczymy na więcej wojsk USA w Polsce

Prof. Jarosław Flis ostrzega: Polska 2050 może pociągnąć koalicję w dół

W czwartek w Sejmie odbędzie się głosowanie nad wotum zaufania dla ministry środowiska i klimatu Pauliny Henning-Kloski. Za wnioskiem Konfederacji za jej odwołaniem mogą zagłosować niedawni koledzy ministry z Polski 2050, z której przedstawicielka rządu się wywodzi, a po podziale ugrupowania współtworzy nową formację Centrum. – Polska 2050 nie ma już z czego tracić, a jako samodzielny byt polityczny może tracić już tylko złudzenia. Ratować może ich jedynie koalicjant – uważa prof. Flis. Socjolog zauważa, że dla koalicji 15 października ważne jest, „żeby Polska 2050 nie pociągnęła w dół koalicjantów”.

– Jeśli KO chce grillować Polskę 2050 to powinna sobie przypomnieć, co zyskał Jarosław Kaczyński z grillowania i wyrzucenia partii Jarosława Gowina. PiS straciło władzę – przypomina ekspert. Przed koalicją rządową w czwartek więc test na jedność, od której zależy w dłuższej perspektywie jej przetrwanie. Na pytanie, czy Polska 2050 da się podzielić i czy Donald Tusk na tym może zyskać, prof. Flis przypomina, że na podziale Zjednoczonej Prawicy, największa partia tamtej koalicji – PiS – straciła. – Na politycznym planktonie, głosach Kukiza, Jakubiaka, Mejzy itd. PiS musiał dojechać do końca swoich rządów, a po wyborach oddało władzę – konkluduje ekspert. A co sondaż mówi o partii Jarosława Kaczyńskiego?

Czytaj więcej

Pełczyńska-Nałęcz:: Pytam się, czy ktoś chce tę rządzącą koalicję zniszczyć?

Sondaż: PiS ma nadal problem z dwiema Konfederacjami

Obie Konfederacje utrzymują silne poparcie. Gdy w marcu Jarosław Kaczyński ogłosił Przemysława Czarnka kandydatem PiS na premiera, interpretowano to jako próbę odebrania im wyborców. Ale widocznego wzrostu poparcia to nie dało. Nie widać też odpływu wyborców partii Grzegorza Brauna do PiS. Widoczny jest za to coraz większy spór w partii Kaczyńskiego, w której frakcja Mateusza Morawieckiego rośnie w siłę. 

Czytaj więcej

Komorowski: Zachęcam Morawieckiego do odejścia z PiS-u

Jednak gdyby partie opozycyjne zestawić z rządzącymi, to te pierwsze mają lepszy wynik. – Między obozem rządzącym a opozycyjnym panuje niemal równowaga. Partie rządzące mają łącznie 45,6 proc. poparcia, a opozycyjne 47,1, ale trudno sobie wyobrazić, żeby lewicowe Razem wsparło prawicę – podsumowuje prof. Flis. Kaczyński deklarował już, że z Braunem rządzić nie będzie, również odcinając się od współpracy z formacją Sławomira Mentzena. Do upragnionych 40 proc. PiS wciąż daleko. 

Czytaj więcej

Jarosław Kaczyński chce całkowitego zakazu kryptowalut w Polsce

Czego można spodziewać się w dniu wyborów parlamentarnych? – Rezultat wyborczy zależy od konfiguracji partii na listach. Zblokują się, czy podzielą? – uważa prof. Jarosław Flis.

Czytaj więcej

Sondaż: Co drugi Polak nie chce, aby Karol Nawrocki został kiedyś premierem

PSL utrzymuje, że chce iść samodzielnie do wyborów. Podobne ambicje przejawia Razem. Jaka konfiguracja najbardziej komu się przysłuży? – Zyskuje najbardziej na jednoczeniu ten, który się nie jednoczy. Jeśli PSL zrobiłby wspólną listę z KO, to zyskałaby Lewica. Jeśli Lewica pójdzie z KO, pomoże to ludowcom. Grecka tragedia. Jest też dylemat samotnego bohatera na prawicy. I jak zachowa się Razem? Tu wiele może się jeszcze wydarzyć, co nie zmienia faktu, że najnowszy sondaż umacnia KO i Lewicę oraz pokazuje, że Kaczyński jest skazany na niechcianych koalicjantów, których miał osłabić wciąż niewidoczny efekt Czarnka – podsumowuje prof. Jarosław Flis.