Kierwiński był pytany czy mieszkańcy Lubelszczyzny byli skutecznie poinformowani o zagrożeniu powietrznym w nocy z 29 na 30 lipca. 

- Czy skutecznie zostali zaalarmowani? Tak, zostali skutecznie zaalarmowani. Natomiast każda tego rodzaju sytuacja to wydarzenie, które każe weryfikować procedury – odparł.

Dopytywany czy nad ranem 30 lipca mieszkańcy województwa lubelskiego zostali poinformowani „optymalnie” o zagrożeniu, Kierwiński odparł, że „nigdy pewnie stanu optymalnego żadne państwo nie osiąga”. - Nie, nie było optymalnie, nie ma co do tego wątpliwości – dodał. 

Jakie błędy popełniono? - To już powiedzieliśmy wczoraj. Na pewno dla spokoju społecznego będziemy informować o tym, jak odwołane zostaną alarmy, choć - chce jasno powiedzieć - że procedura w tym zakresie jest jasna: syreny wyją rozpoczynające alarm i syreny wyją kończące alarm. Każdy z nas musi kwestię przyswoić, bo żyjemy w takich czasach – odparł. 

A co z zaleceniem dla obywateli, które znalazło się w „Poradniku bezpieczeństwa” rozsyłanym Polakom przez rząd, by – po usłyszeniu syreny – włączyć radio i telewizję i stosować się do komunikatów, których nie było.

- Pokazujecie państwo jedną stronę poradnika, to trochę bardziej rozbudowana publikacja. W rozdziale dotyczącym obiektów schronienia jest jasno powiedziane, jeśli chodzi o sygnały alarmowe, że należy oczekiwać na komunikaty i informacje ze strony służb. Jeśli tych komunikatów nie ma należy pozostać na miejscu, znaleźć miejsce, które jest pozbawione okien, kontaktu z otwartym powietrzem i tam do czasu odwołania alarmu przetrwać - wyjaśnił.  

- Staram się uczulić wszystkich, że żyjemy w czasach, kiedy takie kwestii jak co oznaczają syreny, jak się zachować, to często są minuty, musimy mieć wpojone w krew – dodał Kierwiński.  

Rosyjska rakieta Ch-101 naruszyła przestrzeń powietrzną Polski

W nocy z 29 na 30 lipca, w czasie nocnego ataku Rosji na Ukrainę, przestrzeń powietrzną Polski naruszyła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Pocisk znalazł się nad Polską ok. 3.40, a ok. 3.46 zniknął z radarów. Jak się okazało rakieta spadła na polu w okolicy wsi Tarnawa-Kolonia w woj. lubelskim, gdzie zabezpieczono jej szczątki oraz głęboki na pięć metrów lej o średnicy ok. 10 metrów.

Pocisk Ch-101

Pocisk Ch-101

Foto: PAP

Ok. 3.50 w dużej części województwa lubelskiego – w tym w Lublinie – rozległy się syreny alarmowe informujące o zagrożeniu z powietrza. Po pewnym czasie alarm odwołano, wykorzystując do tego również sygnał dźwiękowy. Mieszkańcy nie otrzymali jednak żadnej informacji na swoje telefony komórkowe z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, które nie zdecydowało się wysłać alertu RCB. 

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych monitorowało sytuację na Ukrainie od późnego wieczora 29 lipca. Ok. 2.00 poderwano myśliwce F-16. W pobliżu polskiej przestrzeni powietrznej w czasie ataku Rosji na zachodnią Ukrainę znajdowało się ok. 20 obiektów powietrznych, które zidentyfikowano jako potencjalnie zagrażające przestrzeni powietrznej Polski.