Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował w środę o wszczęciu postępowania w sprawie wzorców umów stosowanych przez Bolt Operations OÜ. Urząd kwestionuje łącznie 22 postanowienia warunków wynajmu hulajnóg i rowerów elektrycznych wymaganych przy zakładaniu konta w aplikacji.
Jednostronna zmiana warunków umowy już po rejestracji
Jak czytamy w komunikacie, spółka stosuje postanowienia, które pozwalają jej jednostronnie zmieniać warunki umowy już po rejestracji użytkownika w aplikacji. Bolt przewiduje możliwość wprowadzania zmian „w miarę rozwoju usług”, a użytkownik ma być o nich informowany m.in. e-mailem co najmniej 15 dni wcześniej. Kto dalej korzysta z usługi po zmianach, ten akceptuje nowe warunki – a brak zgody oznacza rezygnację i zamknięcie konta. W jednej z wcześniejszych wersji warunków zapisano też, że umowa może zostać zmieniona „w dowolnym momencie”, a zmiany obowiązują od chwili ich opublikowania na stronie lub w aplikacji. Tymczasem UOKiK wskazuje, że sama informacja o zmianie i możliwość rezygnacji nie wystarcza, jeśli umowa nie mówi jasno, kiedy i z jakich ważnych powodów warunki mogą się zmienić.
Kolejne zarzuty dotyczą przenoszenia na konsumenta konsekwencji problemów pojawiających się w trakcie korzystania z usługi. Chodzi m.in. o postanowienia, w których zastrzega, że nie odpowiada za szkody lub straty wynikające z niedziałania aplikacji albo braku możliwości korzystania z niej „w pożądany sposób”. Jak zauważa UOKiK, to ważne, bowiem aplikacja jest niezbędna do korzystania z usługi. Jeśli działa nieprawidłowo, użytkownik może ponieść nieuzasadnione koszty, np. gdy nie może w niej zakończyć przejazdu i opłaty naliczają się dalej.
Urząd zakwestionował również klauzule dotyczące odpowiedzialności za szkody wobec osób trzecich. „Jeśli w wyniku korzystania z usługi inna osoba dozna uszczerbku na zdrowiu lub szkód, odpowiedzialność ponosi kierujący, a gdyby roszczenia poszkodowanego musiała pokryć spółka, konsument miałby zwrócić jej poniesione koszty. W praktyce oznacza to ryzyko, że konsekwencje – także finansowe – zostaną przesunięte na użytkownika również w sytuacji, gdy nie miał realnego wpływu na przyczynę zdarzenia, np. gdy zawiódł sprzęt” – zauważa UOKiK.
Czytaj więcej
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny wydał decyzję o ukaraniu operatora hulajnóg Logo-Sharing. Firma wywoływała wrażenie, że konsument płaci za jeden przej...
„Regulamin nie może być przełącznikiem”
Urząd ma też zastrzeżenia do zapisów o stanie hulajnóg i rowerów. „Z regulaminu wynika, że pojazdy są udostępniane »w takim stanie, w jakim się znajdują«. Dla konsumenta może to oznaczać brak pewności, czy sprzęt jest w pełni sprawny w chwili wypożyczenia – i ryzyko, że przy problemie usłyszy, że to on ponosi konsekwencje, mimo że usterka mogła powstać wcześniej” – czytamy w komunikacie.
– Usługi „na klik” nie mogą działać tak, że wygoda jest po stronie firmy, a ryzyko po stronie konsumenta. Regulamin nie może być przełącznikiem, którym przedsiębiorca dowolnie zmienia zasady już po założeniu konta, a w razie awarii umywa ręce. Jeśli przejazd jest rozliczany za minuty, to warunki nie mogą przerzucać na konsumenta całego ryzyka w razie problemów z aplikacją czy sprzętem – podsumowuje cytowany w komunikacie prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Jeśli zarzuty się potwierdzą, spółce może grozić kara finansowa w wysokości do 10 proc. rocznego obrotu. Sankcje mogą objąć też osoby zarządzające, w ich przypadku maksymalna kara to nawet 2 mln zł.
Czytaj więcej
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił spółkom Bolt, Tchibo i Zara zarzuty dotyczące tzw. greenwashingu, czyli pseudoekologiczneg...