Pierwsza część zapisów rozmów, które miały zostać zarejestrowane przez NABU (Narodowe Antykorupcyjne Biuro Ukrainy) w ramach postępowania o kryptonimie „Midas” została opublikowana przez media. Nagrania pochodzą z mieszkania należącego do biznesmena Tymura Mindicza, który jest podejrzewany o udział w mechanizmach korupcyjnych w obszarze sektora energetycznego. Materiały te opisała „Ukraińska Prawda” (UP), która opublikowała stosowne ustalenia śledcze.

Według przekazanych informacji rozmowy miały być prowadzone latem 2025 r. w lokalu przy ulicy Hruszewskiego 9a w Kijowie. Wszystkie zarejestrowane dialogi – jak twierdzi portal Ukraińska Prawda – były prowadzone w języku rosyjskim.

Jak zdobyć środki na kaucję dla Czernyszowa?

W pierwszym fragmencie nagrań Tymur Mindicz rozmawia z Serhijem Szefirem, byłym pierwszym asystentem prezydenta. W trakcie tej wymiany zdań omawiane są potencjalne źródła finansowania kaucji dla byłego wicepremiera Ołeksija Czernyszowa, który jest podejrzewany o nadużycia władzy oraz przyjmowanie łapówek.

Mindicz w rozmowie stwierdza, że Czernyszow miał „ukraść 6 albo 26 (mieszkań)”, natomiast Szefir odnosi się do deputowanych Jurija Kisiela oraz Ołeksandra Sowy, sugerując, że osoby te przekazują Mindiczowi część swoich dochodów.

Czytaj więcej

Król Karol III w Kongresie USA: Musimy zapewnić Ukrainie niezbędną pomoc

– Po pierwsze, to nieuczciwe; jeśli jesteś w zespole, to ty... u mnie Kisiel i Sowa, jeśli coś gdzieś mają – trafia tutaj, od razu powiedziałem: 50 proc. tutaj – cytuje Szefira publikacja.

W kolejnym fragmencie Mindicz prowadzi rozmowę z kobietą przedstawioną jako Natalia, która omawia kwestie związane z pracami budowlanymi. W rozmowie pojawiają się między innymi imiona „Maks Doniec”, „Szura” oraz „Sigizmund”.

Według interpretacji przedstawionej przez „Ukraińską Prawdę” pod tymi pseudonimami mogą kryć się: szef ochrony prezydenta, biznesmen Ołeksandr Cukierman oraz były minister energetyki Herman Hałuszczenko.

Czytaj więcej

Jednogłośna decyzja państw UE: miliardy dla Ukrainy, sankcje dla Rosji

Rozmówcy poruszają również temat robót budowlanych, zagospodarowania terenu oraz możliwych działań związanych z „konserwacją” obiektu.

– Głupi. Jeśli on pęknie w tej sprawie, będziemy mieć przej*** – cytuje Mindicza portal.

Rozmowa z Umierowem: obrona i kontrakty

Trzeci fragment obejmuje rozmowę Tymura Mindicza z ówczesnym ministrem obrony Rustemem Umierowem, który obecnie pełni funkcję sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO).

W trakcie rozmowy poruszane są możliwe zmiany kadrowe w rządzie, w tym scenariusz powołania Umierowa na stanowisko ambasadora w USA oraz ewentualne przejście premiera Denysa Szmyhala na urząd ministra obrony.

W rozmowie pojawia się także temat firmy zbrojeniowej Fire Point oraz jej projektów systemów uzbrojenia dalekiego zasięgu: FP-1, FP-5 i FP-7. Według ustaleń śledczych jednym z beneficjentów działalności tej spółki może być Mindicz, a sama firma ma otrzymywać znaczące kontrakty z Ministerstwa Obrony. Mindicz w rozmowie miał wyrażać niezadowolenie z poziomu finansowania tej działalności.

Czytaj więcej

Kijów chce do UE w 2027, ale Bruksela hamuje. Kluczowe stolice na „nie”

Wcześniej deputowany Ołeksandr Dubinski twierdził, że istnieje „układ” pomiędzy organami antykorupcyjnymi (NABU i SAP) a otoczeniem Wołodymyra Zełenskiego, który miałby powodować wstrzymywanie publikacji kolejnych stenogramów rozmów Mindicza i Umierowa.

Według informacji przytaczanych w materiale, biznesmen Tymur Mindicz, jego partner Ihor Chmelow oraz Ihor Myroniuk – określany przez NABU jako jeden z nieformalnych menedżerów odpowiedzialnych za nieprawidłowości w „Enerhoatomie” – mają posiadać powiązania rezydencyjne, majątkowe i finansowe ze Słowacją. Z danych słowackiego rejestru handlowego wynika, że Mindicz od dłuższego czasu prowadzi tam działalność gospodarczą, która powiązana jest z Ihorem Chmelowem – przedsiębiorcą, którego nazwisko pojawia się również w kontekście sprawy producenta dronów Fire Point.

Czytaj więcej

Zełenski w „The Guardian”: Rosja pomaga Iranowi, ale USA to ignorują, bo Trump ufa Putinowi

W 2017 r. Mindicz wszedł jako partner do spółki Blackrock Consulting s.r.o., założonej rok wcześniej przez trzech obywateli Rosji. Tego samego dnia firma zmieniła nazwę na TIM&TIM. Mindicz przejął tę spółkę wspólnie z Chmelowem, który w tym samym okresie zarejestrował działalność gospodarczą na Słowacji, pod tym samym adresem co Mindicz.

Wcześniej dyrektor NABU Krywonos mówił w rozmowie z „Ukraińską Prawdą”, że Państwowa Służba Monitoringu Finansowego z opóźnieniem reaguje na zapytania dotyczące przepływów finansowych w sektorze obronnym. Chodzi o wnioski NABU ze stycznia 2025 r. dotyczące możliwej legalizacji 7 miliardów hrywien powiązanych z firmą Fire Point. Biuro antykorupcyjne badało również sprawę zawyżania cen dronów dostarczanych przez tę spółkę dla ukraińskiego Ministerstwa Obrony i prowadziło w tej sprawie przeszukania.