Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są prognozowane terminy przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej oraz czym różnią się oczekiwania stron?
  • Jakie kluczowe przeszkody, zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne, stoją na drodze Ukrainy do pełnego członkostwa w Unii?
  • Jaki wpływ na proces akcesyjny Ukrainy ma stanowisko poszczególnych państw członkowskich Unii Europejskiej?
  • Które obszary reform wewnętrznych są uznawane za priorytetowe i niezbędne do spełnienia kryteriów akcesyjnych przez Ukrainę?
  • Jak oceniany jest aktualny postęp w implementacji uzgodnionego planu reform i jakie wyzwania wewnętrzne utrudniają ten proces?
  • W jaki sposób konflikt zbrojny z Rosją wpływa na perspektywy integracji europejskiej Ukrainy oraz jakie cele strategiczne realizuje w tym kontekście Kreml?

– Niemożliwe jest, aby kraj znajdujący się w stanie wojny został przyjęty do UE. Takie kwestie nie mogą być rozpatrywane bez omówienia wszystkich rozdziałów negocjacyjnych – oznajmił po swoim zwycięstwie w wyborach parlamentarnych na Węgrzech lider partii Tisza Péter Magyar, który odsunął od władzy rządzącego od ponad 16 lat Viktora Orbána.

Jeśli Ukraina to zrobi, wówczas na Węgrzech odbędzie się referendum w sprawie tego, czy UE powinna ją przyjąć. Ale to na pewno nie wydarzy się w najbliższym czasie – mówił.

Czytaj więcej

Rusłan Szoszyn: Rosja po klęsce Viktora Orbána pilnie poszukuje konia trojańskiego

To mocno kontrastuje z oczekiwaniami prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który od początku roku utrzymuje, że jego kraj powinien otrzymać możliwość przystąpienia do Unii Europejskiej już w 2027 r.. W Kijowie chcą, by termin ten został określony w kończących wojnę porozumieniach. Ale aprobaty dla przyspieszonej akcesji Ukrainy nie ma nie tylko w Budapeszcie.

Sprzeciw w UE: Niemcy, Francja i inni hamują szybką akcesję Ukrainy

Wizja przyspieszonego rozszerzenia Unii Europejskiej, obejmująca również Ukrainę, jak pisze Politico, napotyka poważny opór w wielu stolicach europejskich. Politycy tych państw obawiają się wzmocnienia populistów oraz ryzyka związanego z przeprowadzeniem trudnych referendów krajowych (dotyczących przyjęcia każdego nowego członka do Wspólnoty). Z doniesień tych wynika, że na przyspieszoną akcesję Ukrainy nie ma zgody m.in. Niemiec, Francji, Włoch czy Holandii.

Nie bez znaczenia pozostaje też to, że w kolejce do UE od lat stoją już m.in. Albania, Czarnogóra, Bośnia i Hercegowina czy Turcja.

– Nie miałem iluzji co do tego, że członkostwo Ukrainy w UE zależy od Węgier. Niektórym unijnym krajom pasowało stanowisko, które zajmował Orbán, bo w rzeczywistości nie było to tylko i wyłącznie jego stanowisko – mówi „Rzeczpospolitej” Ołeksij Honczarenko, deputowany Rady Najwyższej z opozycyjnej Europejskiej Solidarności.

– Nierealne jest przystąpienie Ukrainy do UE w 2027 r., ale w ciągu kilku najbliższych lat już bardziej prawdopodobne – dodaje.

Czytaj więcej

Ukraiński ekspert: Gdyby Trump użył broni atomowej przeciwko Iranowi, już nic nie powstrzymywałoby Rosji

Oczekiwania władz w Kijowie studziła kilkakrotnie komisarz ds. rozszerzenia UE Marta Kos.

– Pełnoprawne członkostwo będzie możliwe tylko po przeprowadzeniu kompleksowych reform, które Ukraina musi wdrożyć – mówiła pod koniec lutego w rozmowie z ukraińskim portalem Europejska Prawda.

Sugerowała, że po kontrowersyjnych ustawach godzących w niezawisłość służb antykorupcyjnych (z których pod presją protestów wycofał się Wołodymyr Zełenski latem ubiegłego roku) zaufanie wobec władz w Kijowie zostało nadszarpnięte. Przypominała też o konieczności realizacji uzgodnionego we Lwowie z wicepremierem Ukrainy ds. integracji europejskiej Tarasem Kaczką w grudniu 2025 r. planu 10 priorytetowych reform w obszarze walki z korupcją i praworządności.

– Istnieje potrzeba odbudowy zaufania państw członkowskich UE do Ukrainy po wydarzeniach z 22 lipca (wówczas Zełenski podpisał kontrowersyjne ustawy – red.). Dlatego uzgodniliśmy z rządem Ukrainy, że wspólnie określimy priorytety i wyślemy pozytywny sygnał państwom członkowskim. Ukraina zobowiązała się zrealizować to wszystko w ciągu roku – mówiła Kos ukraińskiemu portalowi.

Jeżeli oczekujemy od UE przyspieszonej procedury naszej akcesji, to od siebie również powinniśmy wymagać i przyspieszyć reformy.

Mychajło Paszkow, analityk z Centrum Razumkowa

Reformy w Ukrainie w tyle: zrealizowano mniej niż 10 proc. uzgodnionego w grudniu tegorocznego planu

Postępy w sprawie wykonania tego planu przeanalizowały na początku kwietnia monitorujące reformy nad Dnieprem ukraińskie organizacje pozarządowe (z kijowskim Centrum „Nowa Europa” na czele). Z analizy wynikało, że w ciągu pierwszego kwartału tego roku zrealizowano mniej niż 10 proc. uzgodnionych we Lwowie postulatów.

Co prawda ostatnio Radzie Najwyższej udało się przełamać impas (wynikający z podziałów i braku dyscypliny wśród rządzącej frakcji) i przegłosować kilka związanych z integracją europejską ustaw, które odblokowały transze unijnej pomocy w wysokości niemal 900 mln euro dla Kijowa w ramach programu Ukraine Facility. Do wykonania całości planu pozostaje jednak jeszcze bardzo daleko.

Czytaj więcej

Widmo poważnego kryzysu nad Ukrainą. Wołodymyr Zełenski ma poważny problem

– Nie powiem, że nie zrobiono nic, ale zrobiono za mało. Mamy wojnę, mamy młodą demokrację i są też problemy wewnętrzne w partii rządzącej. Niektórzy deputowani mają kłopot ze służbami antykorupcyjnymi i nie chcą głosować, a ktoś próbuje lobbować jakieś interesy – mówi „Rzeczpospolitej” Mykoła Kniażycki, znany polityk opozycji i deputowany Rady Najwyższej.

– Musimy przyspieszyć proces ustawodawczy, by nasze członkostwo w UE było możliwe. Gdyby tak się stało, moglibyśmy myśleć o członkostwie we Wspólnocie w 2030 r. – twierdzi.

Ukraiński ekspert: Uniemożliwienie akcesji Ukrainy jest jednym z celów prowadzonej przez Kreml wojny

– Po pierwsze, musimy przyspieszyć reformę sądownictwa, w tym Sądu Konstytucyjnego. A po drugie, należy zreformować organy ścigania, w tym prokuraturę, oraz wzmocnić służby antykorupcyjne. To są najbardziej wrażliwe tematy i o tym jest mowa w uzgodnionych we Lwowie 10 punktach – mówi „Rzeczpospolitej” Mychajło Paszkow, analityk ds. międzynarodowych kijowskiego Centrum Razumkowa zajmujący się kwestiami integracji europejskiej Ukrainy.

– Jeżeli oczekujemy od UE przyspieszonej procedury naszej akcesji, to od siebie również powinniśmy wymagać i przyspieszyć reformy. Kiedy będziemy w UE? To zależy od woli politycznej poszczególnych państw UE oraz władz w Kijowie – dodaje.

Czytaj więcej

Gen. Walerij Załużny zaatakował Wołodymyra Zełenskiego. Rozpoczął kampanię wyborczą?

Zaznacza zaś, że najważniejszą barierą na drodze Ukrainy do UE jest wojna Putina przeciwko Ukrainie.

– Uniemożliwienie akcesji Ukrainy jest jednym z celów prowadzonej przez Kreml wojny. Transformacja Ukrainy w stabilne i zamożne państwo będące członkiem UE byłaby bezpośrednim zagrożeniem dla reżimu Putina. Nasz przykład mógłby zmusić Rosjan do przewartościowania swojego dotychczasowego życia – uważa kijowski ekspert.