Kijów, wrzesień 2022 r. Do zarządzanego przez gen. Wałerija Załużnego centrum dowodzenia z rewizją wkroczyło kilkudziesięciu funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Nie wyjaśniali powodów, ale kilka godzin wcześniej dowódca ukraińskiej armii miał spotkanie w siedzibie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, na którym panowała napięta atmosfera. Generał uniemożliwił agentom SBU przeglądanie dokumentów i komputerów. Wszystko to rozgrywało się na oczach kilkunastu obecnych w centrum dowodzenia brytyjskich oficerów. Załużny zadzwonił wtedy do ówczesnego szefa prezydenckiego biura Andrija Jermaka i ostrzegł, że będzie się bronił.