Reklama

Gen. Walerij Załużny zaatakował Wołodymyra Zełenskiego. Rozpoczął kampanię wyborczą?

Cała Ukraina komentuje wypowiedzi byłego dowódcy armii gen. Wałerija Załużnego, który po raz pierwszy od początku wojny publicznie skrytykował Wołodymyra Zełenskiego. Ale nikt na razie nie wie, co z tego wyniknie.
Wałerij Załużny i Wołodymyr Zełenski

Wałerij Załużny i Wołodymyr Zełenski

Foto: PAP/REUTERS

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie skutki mogą mieć publiczne wypowiedzi generała Załużnego wobec prezydenta Zełenskiego?
  • Co wydarzyło się podczas incydentu w centrum dowodzenia generała Załużnego w Kijowie?
  • Jakie są przyczyny i konsekwencje konfliktu między generałem Załużnym a prezydentem Zełenskim?
  • Jakie są potencjalne powiązania generała Załużnego z innymi politykami i liderami opozycji w Ukrainie?
  • Dlaczego generał Załużny unika ujawniania swoich politycznych ambicji i planów wyborczych?

Kijów, wrzesień 2022 r. Do zarządzanego przez gen. Wałerija Załużnego centrum dowodzenia z rewizją wkroczyło kilkudziesięciu funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Nie wyjaśniali powodów, ale kilka godzin wcześniej dowódca ukraińskiej armii miał spotkanie w siedzibie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, na którym panowała napięta atmosfera. Generał uniemożliwił agentom SBU przeglądanie dokumentów i komputerów. Wszystko to rozgrywało się na oczach kilkunastu obecnych w centrum dowodzenia brytyjskich oficerów. Załużny zadzwonił wtedy do ówczesnego szefa prezydenckiego biura Andrija Jermaka i ostrzegł, że będzie się bronił.

– Będę z wami walczył i już ściągnąłem posiłki do centrum Kijowa, aby udzieliły wsparcia – powiedział. Następnie połączył się z ówczesnym szefem SBU, który stwierdził, że nic nie wie o nalocie i obiecał wyjaśnić sprawę. Później generałowi powiedziano, że doszło do pomyłki, ale Załużnego to nie przekonało.

Czytaj więcej

Doradca Zełenskiego Mychajło Podolak dla „Rzeczpospolitej”: Polska wspólnie z Ukrainą buduje tarczę dla Europy

Tę historię, powołując się na rozmowę z generałem, ujawniła kilka dni temu agencja AP. Załużny, który został zdymisjonowany ze stanowiska dowódcy armii i od 2024 r. jest ambasadorem Ukrainy w Londynie, po raz pierwszy wypowiedział się w sprawie swojego konfliktu z Zełenskim.

Reklama
Reklama

Wojna Rosji w Ukrainie. Czego dotyczy konflikt prezydenta Wołodymyra Zełenskiego z generałem Walerijem Załużnym

Jak twierdzi generał, jeszcze na początku inwazji pomiędzy nim a prezydentem dochodziło do ostrych sporów co do tego, jak najlepiej należy bronić kraju. Do kulminacji konfliktu doszło w 2023 r., gdy kontrofensywa Ukrainy zakończyła się niepowodzeniem. Załużny twierdzi, że opracowany wówczas wspólnie z partnerami z NATO pierwotny plan (zakładał uderzenie na południe, odzyskanie Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej i odcięcie Rosji od Krymu) nie powiódł się, ponieważ Zełenski i inni urzędnicy nie zapewnili niezbędnych zasobów.

Przebieg linii frontu na Ukrainie

Przebieg linii frontu na Ukrainie

Foto: PAP

Generał dotychczas publikował artykuły w ukraińskich i zachodnich mediach, ale skupiał się na strategii wojennej. Dlaczego teraz postanowił ujawnić wrażliwe dla ukraińskiego prezydenta informacje?

– Mniej więcej pół roku temu, gdy szefem prezydenckiego biura był jeszcze Andrij Jermak (zdymisjonowany niedawno po aferze korupcyjnej – red.), w niektórych związanych z nim źródłach ruszyła kampania na rzecz dyskredytacji Załużnego. Próbowano oskarżyć wojskowych, że w sposób niewystarczający przygotowali się do rosyjskiej inwazji, ale też kontrofensywy Ukrainy w 2023 r. Z narracji tej wynikało, że władze kraju zrobiły wszystko, co mogły, ale dowództwo armii już niekoniecznie – mówi „Rzeczpospolitej” Ołeksij Melnyk, ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego w kijowskim Centrum Razumkowa i były oficer ukraińskich sił powietrznych.

Czytaj więcej

„Wyprano” co najmniej 100 mln dolarów. Największa afera korupcyjna za rządów Wołodymyra Zełenskiego

– Załużny najwyraźniej postanowił na to odpowiedzieć. Co prawda powiedział to, o czym wiedziało wiele osób w Kijowie, ale sugeruje w ten sposób, że w razie potrzeby może powiedzieć znacznie więcej – dodaje.

Reklama
Reklama

Wołodymyr Zełenski o wypowiedziach Walerija Załużnego: Nikt na tym nie zyska

– Uważam po prostu, że dziś omawianie szczegółów, o których mówił Wałerij Fiodorowycz (Załużny – red.), jest również bardzo niestosowne. Bo nikt na tym nie zyska. W końcu mowa o naszej armii – wstrzemięźliwie odniósł się do słów Załużnego Zełenski w opublikowanej w poniedziałek rozmowie z AFP. Na pytanie „czy Załużny byłby dobrym prezydentem?” odparł jedynie: „nie wiem”.

Żaden z ukraińskich dyplomatów nie odważyłby się na polemikę z prezydentem. Poprzedni ambasador Ukrainy w Londynie, Wadym Prystajko, błyskawicznie stracił stanowisko po jednej nieostrożnej wypowiedzi pod adresem Zełenskiego. Ale generał Załużny nie jest zwykłym dyplomatą i prezydent ma w jego sprawie związane ręce. Wszystkie przeprowadzane od miesięcy nad Dnieprem sondaże wróżą mu zwycięstwo w wyborach prezydenckich. Co więcej, sukces wróżą też jego nieistniejącej partii.

– Wszyscy eksperci są zgodni co do tego, że dzisiaj nie da się przeprowadzić wyborów w Ukrainie, ale politycy tym tematem żyją i już kalkulują – twierdzi Melnyk. Spekulacje o możliwych wyborach w Ukrainie podgrzewa optymizm przedstawicieli USA co do wyniku trwających obecnie rozmów pokojowych.

Czytaj więcej

Czy Wołodymyr Zełenski rozpisze wybory prezydenckie? „Walczymy o przetrwanie”

Wielu komentatorów w Kijowie uznało więc, że uderzając w Zełenskiego, Załużny de facto rozpoczął swoją kampanię wyborczą. Od miesięcy krążą też spekulacje o ustawiających się w kolejkę do ukraińskiej ambasady w Londynie ekspertach, politykach czy biznesmenach. Z publikacji AP wynika, że z generałem bezskutecznie próbował się zaprzyjaźnić Paul Manafort, były szef sztabu wyborczego Donalda Trumpa z 2016 r., którego sąd w USA skazał za m.in. przestępstwa finansowe (i potajemne lobbowanie interesów prorosyjskiego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza) i którego prezydent USA ułaskawił w 2020 r..

Załużny wcześniej zaprzeczał spekulacjom o rzekomo tworzącym się wokół niego sztabie wyborczym i unika wszelkich rozmów o swoich ambicjach politycznych.

Reklama
Reklama

Deputowany Rady Najwyższej Ołeksij Honczarenko: Waleri Załużny jest dla wszystkich terra incognita

– To polityczny falstart – odpowiada krótko na pytanie „Rzeczpospolitej” o wypowiedzi Załużnego w AP jeden z prominentnych polityków prezydenckiej partii Sługa Narodu. – Nie ma tu o czym rozmawiać – ucina.

Znacznie bardziej wylewny jest jeden z liderów opozycyjnej Europejskiej Solidarności, Ołeksij Honczarenko. – Wiele się spekulowało o tym, czy Załużny poprze Zełenskiego podczas przyszłych wyborów w zamian za np. stanowisko premiera. Już wiemy, że do tego nie dojdzie – mówi „Rzeczpospolitej” Honczarenko, który widnieje w sondażach w ścisłym gronie potencjalnych kandydatów na prezydenta, ale nie ma szans na wejście do drugiej tury.

Czytaj więcej

Ilu Ukraińców uciekło z frontu? Nowy minister obrony, stare kłopoty

– Szanuję go jako generała, ale będę miał do niego wiele pytań, jeżeli zdecyduje się startować na prezydenta. Załużny jest dla wszystkich terra incognita. Nikt nie zna jego politycznych poglądów, nie wiadomo, kto jest w jego najbliższym otoczeniu i jaki ma program – dodaje deputowany Rady Najwyższej.

Polityka
Dania: Centrolewica na kursie do władzy. Zasługa Donalda Trumpa?
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Jest decyzja ws. wartej kilkaset milionów dolarów „wspaniałej sali balowej” Trumpa
Polityka
Bloomberg: Rekordowa liczba Amerykanów ubiega się o obywatelstwo Wielkiej Brytanii
Polityka
Uruchomienie rurociągu Przyjaźń za pieniądze i broń? Ukraina dementuje słowa Szijjarto
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama