Reklama

Ilu Ukraińców uciekło z frontu? Nowy minister obrony, stare kłopoty

Mychajło Fedorow skutecznie walczył z Rosją m.in. w cyberprzestrzeni, będąc w ministerstwie cyfryzacji. Czy, stając na czele resortu obrony, poprawi sytuację w armii ukraińskiej?

Publikacja: 17.01.2026 07:43

Nowy minister obrony już zapowiedział audyt w Terytorialnych Centrach Rekrutacji odpowiedzialnych za

Nowy minister obrony już zapowiedział audyt w Terytorialnych Centrach Rekrutacji odpowiedzialnych za mobilizację nowych żołnierzy

Foto: REUTERS/Andrii Nesterenko

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie wyzwania stoją przed nowym ministrem obrony Ukrainy, Mychajłem Fedorowem?
  • Jakie innowacje technologiczne zostały wprowadzone przez Mychajła Fedorowa i jego zespół w Ukrainie?
  • Co oznacza i jakie wywołuje konsekwencje deficyt budżetowy w Ministerstwie Obrony Ukrainy?
  • Jak korupcja i wyzwania mobilizacyjne wpływają na funkcjonowanie Terytorialnych Centrów Rekrutacji w Ukrainie?
  • Jak wojskowi postrzegają nowego ministra obrony i jakie nadzieje wiążą z jego kadencją?

Od lat zna się z Wołodymyrem Zełenskim, któremu w 2019 r. prowadził kampanię wyborczą od strony cyfrowej. Mając zaledwie 28 lat został najmłodszym wicepremierem w historii Ukrainy i stanął na czele resortu cyfryzacji. To dzięki niemu Ukraińcy dzisiaj mają m.in. aplikację Dija (działanie), poprzez którą są w stanie załatwić niemal wszystkie usługi państwowe. Po wybuchu wojny Mychajło Fedorow stanął na czele walki z Rosjanami w cyberprzestrzeni i zaczął budować ukraińską armię dronów. Dzięki pracy jego resortu nad Dnieprem pojawiły się (i są obecne do dziś) Starlinki, bo osobiście kilka dni przed wybuchem wojny przekonał do tego Elona Muska. Powstała niezliczona liczba aplikacji w rozmaity sposób wspierających ukraińskich żołnierzy. 

Czytaj więcej

Mychajło Fedorow: Rosjan czeka technologiczna degradacja

– Zautomatyzowane systemy sterowania walką, drony zwiadowcze i systemy kierujące artylerią. A można też wspomnieć o zdjęciach satelitarnych, bez których trudno toczyć walkę. Sumując to wszystko, można śmiało powiedzieć, że codziennie dzięki temu zachowujemy życie wielu naszych żołnierzy. Bez nowoczesnych technologii nie można wygrać współczesnej wojny – mówił w wywiadzie „Plusowi Minusowi” Fedorow w czerwcu 2022 r., kilka miesięcy po rozpoczęciu rosyjskiej agresji. W czwartym roku wojny i po wielkiej aferze korupcyjnej, która doprowadziła do radykalnej rotacji kadrowej w Kijowie, stanął na czele resortu obrony.

Wojna Rosji z Ukrainą. W jakim stanie jest Ministerstwo Obrony Ukrainy?

– Ministerstwo obrony trafia w moje ręce z minusem (deficytem budżetowym – red.) w wysokości 300 mld hrywien (niemal 7 mld dol.), 2 mln Ukraińców jest ściganych listem gończym i 200 tys. samowolnie pozostawiło jednostki – przemawiał ostatnio w Radzie Najwyższej Fedorow tuż przed tym, jak większością głosów został mianowany na stanowisko szefa resortu obrony.

Reklama
Reklama

Chodzi o 2 mln Ukraińców w wieku poborowym, którzy widnieją na liście poszukiwanych z powodu ukrywania się przed służbą wojskową. Niektórzy zapewne wyjechali za granicę, ale wielu z nich ukrywa się w swoich domach lub innych regionach kraju. Tymczasem, mówiąc o 200 tys. osób, które opuściły swoje miejsce służby, zapewne ma na myśli nie tylko dezerterów. Eksperci w Kijowie tłumaczą, że liczba ta zawiera również tych, którzy np. po wielu miesiącach walk na linii frontu z powodu przemęczenia psychicznego i fizycznego samowolnie opuszczają jednostkę, a później wracają do służby.

Czytaj więcej

Korupcja w czasie wojny. „Pomarańczowa księżniczka" Julia Tymoszenko na celowniku służb

– Niełatwo jest zmienić miejsce służby i niektórzy żołnierze, których nie odpuszcza dowództwo, decydują się na ucieczkę, by trafić do innej jednostki. Formalnie taka osoba jest dezerterem, ale w rzeczywistości może już służyć w innej jednostce. Ale problem istnieje i to poważny – mówi „Rzeczpospolitej” jeden z oficerów armii ukraińskiej, który uczestniczył w walkach w gorących miejscach frontu wojny.

W 2024 r. w Ukrainie zmieniono prawo i żołnierz, który oddali się z jednostki, może uniknąć odpowiedzialności karnej, jeżeli za zgodą dowódcy powróci do służby. Są tacy, którzy korzystają z tego prawa, by przenieść się do bezpieczniejszego miejsca służby.

Kilkumiliardowy deficyt w budżecie resortu obrony eksperci tłumaczą rosnącymi potrzebami armii ukraińskiej i wydłużającą się wojną.

– Tych pieniędzy może zabraknąć, wychodząc z założenia, że wojna będzie nadal trwała i trzeba będzie wypłacać m.in. wynagrodzenia obecnej liczbie wojskowych. Trzeba brać też pod uwagę koszty leczenia i pensje rannych, ale też odszkodowania wypłacane krewnym poległych żołnierzy, którzy otrzymują zasiłek o równowartości około 150 tys. dol., wypłacany w ciągu kilku lat – mówi „Rzeczpospolitej” Ołeksij Melnyk, ekspert ds. bezpieczeństwa z kijowskiego Centrum Razumkowa.

Reklama
Reklama

– Mianowanie Fedorowa na ministra obrony jest dobrą decyzją kadrową. Był skuteczny w resorcie cyfryzacji. Być może uda mu się zaproponować nowy model mobilizacji – dodaje.

Nowy minister obrony Ukrainy. Co o nim myślą wojskowi?

Nowy minister obrony już zapowiedział audyt w Terytorialnych Centrach Rekrutacji (TCK) odpowiedzialnych za mobilizację nowych żołnierzy. Pracownicy tych rozsypanych po całej Ukrainie placówek często trafiają na celownik służb antykorupcyjnych, ale nieraz też byli atakowani przez osoby ukrywające się przed wojskiem lub ich znajomych i krewnych. O potrzebie walki z korupcją w TCK mówił też ostatnio nowy szef prezydenckiego biura i były szef wywiadu wojskowego Kyryło Budanow.

W czwartek w Iwano-Frankiwsku służby zatrzymały kilku pracowników TCK, którzy pomagali mężczyznom w wieku poborowym uciec do Rumunii. Za oferowane „usługi” pobierali opłatę w wysokości 8 tys. dol. od osoby. Od podobnych historii roi się w ukraińskich mediach.

Czytaj więcej

Rusłan Szoszyn: Kto nie chce pokoju w Ukrainie? Donald Trump puka do złych drzwi

– Wojskowi patrzą na nowego ministra obrony z ostrożnym optymizmem, bo, w odróżnieniu od niektórych członków rządu, nie jest uwikłany w korupcję. Liczymy na to, że wzmocni naszą armię dronów, bo to ona dzisiaj niszczy 80 proc. wszystkich wyznaczanych przez naszą armię celów. Coraz bardziej zmierzamy w kierunku wojny wysokotechnologicznej – twierdzi oficer armii ukraińskiej.

– Rosja ma więcej ludzi i w tym ma przewagę. Nowy minister może się skupić na poszukiwaniu środków niezbędnych do produkcji naziemnych aparatów bezzałogowych wyposażonych w granatniki i karabiny maszynowe, co pozwoli przynajmniej częściowo zastąpić brakujących nam żołnierzy – dodaje.

Reklama
Reklama
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1424
Konflikty zbrojne
Resort obrony Wenezueli zdradza szczegóły ataku USA na Caracas. Ilu żołnierzy zginęło?
Konflikty zbrojne
Denys Szmyhal ujawnił, że Ukraina ma rezerwy paliwowe na 20 dni
Konflikty zbrojne
Rosjanie mówią, że nacierają na wszystkich kierunkach. Chwalą się zdobyczami z 2026 roku
Konflikty zbrojne
Reuters: USA mogą zaatakować Iran w ciągu 24 godzin. Teheran grozi odwetem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama