– Załatwimy to po zwycięstwie – tak na pytanie o korupcję w Ukrainie Julia Tymoszenko odpowiadała w rozmowie z „Rzeczpospolitą” w październiku 2022 r., kilka miesięcy po wybuchu rosyjskiej agresji na pełną skalę. O przyczyny łapówkarstwa w swoim kraju obwiniała „byłą komunistyczną nomenklaturę”, która rządziła Ukrainą po upadku Związku Radzieckiego.
Niegdyś znana na całym świecie „Pomarańczowa księżniczka” od dawna już nie znajduje się w piątce najpopularniejszych polityków swego kraju. Z grudniowego sondażu (ośrodka Active Group) wynika, że zaledwie 3,4 proc. Ukraińców zamierza na nią głosować w przyszłych wyborach prezydenckich. Mglista jest też przyszłość jej partii „Batkiwszczyna”, która obecnie jest trzecią siłą w ukraińskim parlamencie (ma 25 deputowanych). W przyszłych jednak wyborach do Rady Najwyższej ugrupowanie to mogłoby liczyć na poparcie zaledwie 2,7 proc. rodaków.