Reklama

Czy Wołodymyr Zełenski rozpisze wybory prezydenckie? „Walczymy o przetrwanie, nie myślimy o wyborach”

Czy Ukraińcy jeszcze w tym roku mieliby pójść do urn? Taki scenariusz kreślą zachodnie media. Nic nie wróży jednak szybkiego zakończenia wojny.
Wołodymyr Zełenski

Wołodymyr Zełenski

Foto: REUTERS

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie, według zachodnich mediów, są plany Wołodymyra Zełenskiego dotyczące wyborów prezydenckich na Ukrainie?
  • Jakie wyzwania organizacyjne wiążą się z przeprowadzeniem wyborów na Ukrainie podczas trwającej wojny?
  • Jakie są kluczowe kwestie w rozmowach pokojowych pomiędzy Ukrainą a Rosją oraz jaki jest ich potencjalny wpływ na wybory?
  • Kto mógłby wygrać wybory prezydenckie na Ukrainie w świetle aktualnych sondaży?
  • Jakie są opinie ekspertów i polityków na temat możliwości przeprowadzenia wyborów w obecnych warunkach?

Zbliża się czwarta rocznica rozpoczętej przez Rosję 24 lutego 2022 r. pełnowymiarowej wojny z Ukrainą. Wykorzystując tę okazję, jak twierdzi „Financial Times” (powołując się na ukraińskich i europejskich urzędników), prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ma przedstawić rodakom plan przeprowadzenia wyborów prezydenckich oraz referendum dotyczącego porozumienia pokojowego z Rosją. Oba głosowania miałyby się odbywać tego samego dnia. Według tych doniesień Biały Dom ma naciskać na Kijów, by Ukraińcy poszli do urn do 15 maja. W przeciwnym wypadku Kijów może nie dostać gwarancji bezpieczeństwa od USA.

Reklama
Reklama

– Nigdy nie mógłbym tego zrobić – komentował w środę wieczorem prezydent Zełenski. – Nawet gdyby istniał cel lub odpowiednie kroki w kierunku przybliżenia takich czy innych wyborów, uważam, że byłoby absolutnie głupim pomysłem wybrać taką datę, aby mówić o polityce. To bardzo poważna data – cztery lata wojny. To ogromna liczba ludzi, którzy bronili naszego państwa, którzy oddali swoje życie – tłumaczył.

Czytaj więcej

Administracja Donalda Trumpa zwiększa presję na Ukrainę i Rosję. Padł termin podpisania porozumienia pokojowego

Zełenski przyznał jednocześnie, że „niektórzy partnerzy” podnoszą kwestię wyborów w Ukrainie. – Najpierw bezpieczeństwo, potem polityka. Możemy przejść do wyborów wtedy, gdy będą wszystkie odpowiednie gwarancje bezpieczeństwa – stwierdził.

Reklama
Reklama

Prezydent Ukrainy domaga się, by w umowie pokojowej, którą w przyszłości miałyby podpisać Ukraina, USA, Rosja i UE została wskazana data przystąpienia Ukrainy do UE. „Dla nas Unia Europejska to konkret. Bo to są gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy” – napisał na Telegramie.

Wybory prezydenckie w Ukrainie. Co o tym mówią w Kijowie?

– Nawet jeżeli komuś się mocno śpieszy z wyborami i okres kampanii wyborczej zostanie skrócony z obecnych 90 do 60 dni, Ukraina będzie potrzebowała co najmniej dwóch dodatkowych miesięcy na zorganizowanie takich wyborów. Tylko w Polsce mieszka ponad milion Ukraińców. Zorganizowanie wyborów dla takiej liczby ludzi w obecnych placówkach dyplomatycznych nie jest możliwe. Tylko więc w Polsce potrzebowalibyśmy co najmniej 300 lokali – mówi „Rzeczpospolitej” Wołodymyr Fesenko, czołowy ukraiński politolog. Jak twierdzi, zarówno w ukraińskim rządzie, jak i w parlamencie nie ma poparcia dla głosowania elektronicznego, które mogłoby umożliwić oddanie głosów milionom obywateli przebywającym poza granicami zaatakowanego przez Rosję kraju.

Nikt nie jest w stanie dokładnie powiedzieć, ilu pełnoletnich Ukraińców przebywa za granicą. Uporządkowanie tego wymagałoby czasu, co najmniej pół roku do dnia głosowania. Przeprowadzenie wyborów „na szybko” byłoby więc farsą.

Wołodymyr Fesenko, czołowy ukraiński politolog

– Taki system byłby sprzeczny z obowiązującym prawem, byłby narażony na cyberataki i krytykę ze strony opozycji, która mogłaby podważyć wynik takich wyborów – twierdzi. – Trudno zrozumieć ukraińskich urzędników czy polityków, którzy w rozmowie z zachodnimi mediami rozpowszechniają takie informacje. Brak kompetencji czy celowe prowokowanie ukraińskiego społeczeństwa? – zastanawia się.

Czytaj więcej

Kiedy skończy się wojna? Władimir Putin się nie spieszy, Ukraina daleka od klęski
Reklama
Reklama

Brak zdalnej możliwości oddania głosu dotknąłby ogromnej liczby wyborców. Pod koniec ubiegłego roku pełnomocnik Rady Najwyższej ds. praw człowieka Dmytro Łubiniec, powołując się na dane ukraińskiego MSZ, mówił, że poza granicami kraju przebywa 8,5 mln obywateli. Dane te nie uwzględniają tych Ukraińców, którzy nie zgłosili swojej obecności w poszczególnych krajach w ukraińskich placówkach dyplomatycznych.

– Nikt nie jest w stanie dokładnie powiedzieć, ilu pełnoletnich Ukraińców przebywa za granicą. Uporządkowanie tego wymagałoby czasu, co najmniej pół roku do dnia głosowania. Przeprowadzenie wyborów „na szybko” byłoby więc farsą – twierdzi Fesenko.

8,5 mln

Tylu Ukraińców przebywa poza granicami Ukrainy według danych ukraińskiego MSZ

Nie wiadomo też, jak mieliby głosować wojskowi (ponad milion Ukraińców obecnie broni ojczyzny na frontach wojny) oraz mieszkańcy okupowanych przez Rosję terytoriów (łącznie ok. 20 proc. terytorium kraju).

Rozmowy pokojowe. Władimir Putin nie łagodzi żądań

Nasi rozmówcy w Kijowie wskazują jednak, że nie chodzi o problemy organizacyjne, lecz o zawieszenie broni i porozumienie pokojowe, na którego zawarcie w najbliższej przyszłości nie liczą. – Chyba że zdecydujemy się na kapitulację, oddanie Rosji w całości Donbasu oraz Chersonia i Zaporoża. Wówczas zawarcie umowy na takich zasadach byłoby możliwe w dosyć szybkim terminie – ironizuje jeden z naszych rozmówców z prezydenckiej frakcji Sługa Narodu.

Przyznaje, że na polecenie Zełenskiego w Radzie Najwyższej trwają aktywne prace nad ustawą dotyczącą przyszłych wyborów prezydenckich. – Wszystko, nad czym pracujemy obecnie, dotyczy wyborów, które miałyby się odbyć już po zakończeniu wojny. W Ukrainie istnieje polityczny konsensus, że w trakcie wojny, gdy nad naszymi głowami latają rakiety i drony, przeprowadzenie wyborów nie jest możliwe. Poza tym nie mamy jeszcze żadnych gwarancji bezpieczeństwa. Do tego mamy katastroficzną sytuację w sektorze energetycznym – mówi.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Dramat mieszkańców Kijowa. Żyją bez ogrzewania, prądu, wody w 15-stopniowym mrozie

– W obecnych warunkach zorganizowanie wyborów, które odpowiadałyby standardom demokratycznym, w Ukrainie dzisiaj nie jest możliwe. Walczymy o przetrwanie, nie myślimy o wyborach – twierdzi deputowany.

Według prezydenta Ukrainy (cytowanego przez Bloomberg News) już na początku przyszłego tygodnia może dojść do kolejnej rundy rozmów pokojowych, podczas których miałyby być omawiane najtrudniejsze kwestie – terytorialne. Rzucony przez Amerykanów pomysł utworzenia w Donbasie „wolnej strefy ekonomicznej” nie został przyjęty z entuzjazmem w Moskwie i Kijowie. Rosja domaga się wycofania ukraińskich sił z całego terytorium obwodów ługańskiego i donieckiego, lecz Ukraina nalega na zatrzymaniu się wzdłuż obecnej linii frontu. Na razie Kreml nie potwierdził udziału swojej delegacji w kolejnej rundzie rozmów pokojowych. Podczas poprzednich rozmów strony (przy pośrednictwie ZEA i USA) omawiały mechanizmy wprowadzenia zawieszenia broni i sposoby monitoringu jego przestrzegania.

Kto w Ukrainie mógłby wygrać z Wołodymyrem Zełenskim? Jest kilka nazwisk

– Nie będzie wyborów w Ukrainie, jeżeli nie dojdzie do zawieszenia broni. Putin w najbliższej przyszłości jednak się na to nie zgodzi, bo chce kontynuować wojnę i wierzy w to, że Rosja może wygrać – wskazuje Fesenko.

– Nie zrywa rozmów pokojowych tylko dlatego, że zależy mu na dobrych relacjach z Donaldem Trumpem i liczy na przyszłe porozumienia z USA. Nie chce kompromisu z Ukrainą, chce rękoma Amerykanów wymusić na władzach w Kijowie ustępstwa – dodaje.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Rusłan Szoszyn: Ukraińskie wybory w czasie wojny? To pułapka

Mimo że Ukraina w czasie wojny przeżyła niejedną aferę korupcyjną, na wygraną z Zełenskim (jeżeli będzie ubiegał się o drugą kadencję) szansę ma niewielu. Największym zaufaniem Ukraińców cieszy się były dowódca armii, a obecnie ambasador w Londynie gen. Wałerij Załużny. Ufa mu aż 72 proc. Ukraińców (według styczniowego sondażu ośrodka KMIS).

Na drugiej pozycji w rankingu zaufania znalazł się były szef wywiadu wojskowego HUR Kyryło Budanow (cieszy się zaufaniem 70 proc. rodaków), który niedawno stanął na czele prezydenckiego biura. Zełenskiemu zaś ufa 62 proc. Ukraińców. Weterani ukraińskiej polityki pozostają daleko w tle: byłemu prezydentowi Petrowi Poroszence nie ufa 77 proc. Ukraińców, a byłej premier (która niedawno usłyszała zarzuty korupcyjne) Julii Tymoszenko nie ufa aż 83 proc. rodaków. 

Dyplomacja
Donald Trump skłamał mówiąc o Iranie w orędziu o stanie państwa?
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Dyplomacja
Donald Tusk o Karolu Nawrockim: Wprowadzili go na pole minowe. Ktoś powie, że to zdrada
Dyplomacja
Co Wołodymyr Zełenski usłyszał od Donalda Trumpa? Nieoficjalne doniesienia, jest reakcja Rosji
Dyplomacja
Donald Trump zmusi Wielką Brytanię, by się nie zmniejszyła?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama