Reklama

Dramat mieszkańców Kijowa. Żyją bez ogrzewania, prądu, wody w 15-stopniowym mrozie

Ataki Rosji na obiekty energetyczne ukraińskiej stolicy w środku mroźnej zimy pozbawiły mieszkańców Kijowa ogrzewania, prądu, a nawet wody. Największe kijowskie elektrociepłownie nie będą pracować z pełną wydajnością co najmniej do końca bieżącego sezonu grzewczego.

Publikacja: 15.01.2026 12:42

Ludzie ogrzewają się w namiocie udostępnionym przez służby ratunkowe mieszkańcom Kijowa, których mie

Ludzie ogrzewają się w namiocie udostępnionym przez służby ratunkowe mieszkańcom Kijowa, których mieszkania zostały pozbawione ogrzewania

Foto: Reuters

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie skutki dla mieszkańców Kijowa mają ataki na infrastrukturę energetyczną?
  • Jak wyglądają codzienne zmagania mieszkańców Kijowa z niskimi temperaturami?
  • Jakie są potencjalne rozwiązania problemów z zaopatrzeniem w energię w Kijowie?
  • Jakie są przewidywania ekspertów dotyczące przyszłej sytuacji energetycznej w Kijowie?

W pierwszym miesiącu 2026 r. Rosja znacznie nasiliła ostrzał kijowskiej infrastruktury energetycznej, tymczasowo pozostawiając połowę Kijowa bez ogrzewania w czasie siarczystego mrozu. W nocy 13 stycznia Rosja przypuściła najbardziej zmasowany atak na ukraińską sieć energetyczną, w którym najbardziej ucierpiał Kijów.

Poważnie uszkodzone zostały główne elektrociepłownie TPP-5 i TPP-6. W związku z konsekwencjami ataku w stolicy i niektórych częściach regionu wprowadzono stany wyjątkowe, które do tej pory nie zostały odwołane.

Czytaj więcej

Zełenski chce pocisków obrony powietrznej z europejskich zapasów. „Są w magazynach”

Zasnąć przy 13 stopniach

„Nigdy i nigdzie wcześniej na świecie nie doszło do ataków na infrastrukturę energetyczną ogromnego miasta z centralnym ogrzewaniem przy temperaturze –15°C – podkreśla Ołeksandr Charczenko, dyrektor Centrum Badań Energetycznych, cytowany przez agencję Unian. Według eksperta sytuacja jest tragiczna z dwóch powodów: pogody oraz masowego ostrzału elektrociepłowni i stacji wysokiego napięcia.

Reklama
Reklama

Wiktoria D., 70-letnia kijowska malarka, mieszka z nastoletnią wnuczką i przygarniętą kotką naprzeciwko ukraińskiego parlamentu. Najstarszy wnuk wojuje z rosyjskim najeźdźcą, córka z trójką młodszych dzieci od razu po inwazji schroniła się w Polsce. Tam ułożyła sobie i dzieciom bezpieczne życie.

Dzielnica, w której mieszka Wiktoria to najlepiej strzeżona część ukraińskiej stolicy. Jak przyznaje malarka w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, w ciągu czterech lat rosyjskiej agresji w tej okolicy sporadycznie wyłączano prąd, a ogrzewanie i woda zawsze były. Po ostatnich rosyjskich atakach to się zmieniło.

– W mieszkaniu mam 13-14 stopni, przez większość doby nie ma prądu ani ogrzewania, przez jeden dzień nie było też wody i to okazało się najgorsze – opowiada pani Wiktoria. W dzień, kiedy jest słonecznie, wychodzi do parku przy parlamencie oderwać się od wojennej rzeczywistości. Zima w tym roku w Kijowie jest piękna, ze śniegiem i dużym mrozem. W dzień temperatura wynosi –13-14°C, nocą spada do blisko –20°C.

– Nakładam po kilka swetrów, śpię pod kilkoma kołdrami. Trudno się rozgrzać. Boję się, by znów nie odłączyli wody, dlatego napełniłam wszystkie posiadane naczynia – przyznaje. I od razu dodaje, że nie narzeka. Tysiące kijowian codziennie przeżywa jeszcze gorsze chwile. Cieszy się każdym dniem, co miesiąc z grupą współpracowników organizuje w Kijowie wystawy sztuki połączone ze sprzedażą. Tym dorabia do głodowej (ok. 3000 hrywien, czyli 250 zł) emerytury.

– Ostatnią wystawę mieliśmy w niedzielę 11 stycznia. Trwały ataki, więc mało ludzi przyszło. Ale jednak przyszli – zaznacza.

Czytaj więcej

Rosja nie cofa się przed atakami na infrastrukturę medyczną
Reklama
Reklama

Ciepłownie poważnie uszkodzone

Poza rządową dzielnicą sytuacja jest jeszcze gorsza. Tam mieszkańcy wiele już razy musieli radzić sobie bez prądu i ogrzewania. Ludzie z małymi dziećmi spędzają noce w lodowatych podziemiach kijowskiego metra, w obawie przed rosyjskimi atakami. Za dnia zabierają dzieci do pracy, bo przedszkola i szkoły nie mają ogrzewania.

„Jeszcze 14 stycznia (dzień po uszkodzeniu głównych elektrociepłowni 2,6-milionowego Kijowa) w kierunku elektrociepłowni TPP-5 i TPP-6 leciały pojedyncze pociski rakietowe Shahed. Nie wiem, czy obrona przeciwlotnicza była skuteczna, ale były słyszalne wybuchy. Oznacza to, że ataki będą kontynuowane i jest mało prawdopodobne, aby TPP-5 i TPP-6 były w 100 proc. chronione przed dalszymi uszkodzeniami” – mówił Giennadij Riabcew, ekspert ds. energetyki w Narodowym Instytucie Studiów Strategicznych Ukrainy dla agencji Unian.

Riabcew dodał, że sytuację komplikuje brak środków obrony przeciwlotniczej do odpierania ataków wroga, a ochrona tak dużych obiektów jakimi są ciepłownie przed pociskami balistycznymi jest niemożliwa: „Jest całkiem możliwe, że ataki na TPP-5 i TPP-6, w tym z użyciem pocisków balistycznych, będą kontynuowane. I jest bardzo prawdopodobne, że skala zniszczeń wzrośnie”.

Ekspert podkreśla, że sytuację z zaopatrzeniem Kijowa w prąd mogłaby poprawić instalacja „mocniejszych, rozproszonych terytorialnie jednostek wytwórczych i elektrociepłowni podłączonych do jednolitego systemu energetycznego Ukrainy”.

Charczenko zauważa, że gdyby ataki ustały, odbiorcy mieliby stabilne harmonogramy dostaw energii elektrycznej za około tydzień.

„Nie byłyby to cztery godziny dziennie, ale osiem do dziesięciu. Byłyby jednak stabilne i dość przewidywalne. W ciągu dwóch tygodni mielibyśmy harmonogram od czterech do sześciu godzin prądu dziennie, a potem sytuacja poprawiałaby się stopniowo. Niestety, obecnie nie możemy przewidzieć ataków, a one z pewnością zakłócą ten harmonogram” – dodał Charczenko.

Reklama
Reklama

W czwartek 15 stycznia w Kijowie i części obwodu kijowskiego nadal występują przerwy w dostawach prądu. 15 stycznia rano wprowadzono przerwy w dostawach prądu w obwodach połtawskim i sumskim. Decyzja została podjęta ze względu na fatalną sytuację w sieci energetycznej w wyniku rosyjskiego ostrzału. W samym Kijowie około 400 kilkunastopiętrowych bloków mieszkalnych nadal pozostawało bez ogrzewania.

Gospodarka
Rosjan nie zaprosili. Davos 2026 w obliczu rosnących zagrożeń dla świata
Gospodarka
Stellantis na trudnym kursie. Zwolnienia w Polsce, Włochy ze spadkiem produkcji
Gospodarka
20 pakiet sankcji na stole w Brukseli. Finlandia i Szwecja idą na całość
Gospodarka
Chiny z rekordową nadwyżką handlową mimo amerykańskich ceł
Gospodarka
Bank Światowy rewiduje prognozy dla Polski. Ma też ostrzeżenie dla światowej gospodarki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama