Reklama

Podjęto decyzję ws. pracowników ambasady USA w Izraelu. Chodzi o zagrożenie konfliktu z Iranem

W związku z potencjalnym zagrożeniem atakiem Stanów Zjednoczonych na Iran ambasada USA w Jerozolimie zezwoliła swoim pracownikom, by opuścili Izrael. Decyzja została podjęta w czasie, gdy amerykańska armia koncentruje w regionie największe siły od 22 lat.
Ambasada Stanów Zjednoczonych w Jerozolimie

Ambasada Stanów Zjednoczonych w Jerozolimie

Foto: Wikimedia Commons/Attribution 2.0 Generic/U.S. Embassy Jerusalem

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania podjęły USA w odpowiedzi na zagrożenie konfliktem z Iranem?
  • Dlaczego ambasada USA w Izraelu zezwoliła pracownikom na opuszczenie kraju?
  • Jakie były wyniki rozmów między przedstawicielami Iranu i USA w Genewie?
  • W jaki sposób USA koncentrują siły wojskowe wokół Iranu?
  • Na jakich warunkach USA chce osiągnąć nowe porozumienie nuklearne z Iranem?
  • Jakie są następne kroki w negocjacjach między Waszyngtonem a Teheranem?

Stany Zjednoczone zezwoliły niektórym pracownikom ambasady USA w Izraelu na opuszczenie tego kraju. Swoją decyzję argumentują zagrożeniem bezpieczeństwa.

Amerykański personel dyplomatyczny może opuścić Izrael. Ambasador podjął decyzję 

Pracownicy ambasady USA w Jerozolimie w piątek rano mieli otrzymać wiadomość e-mail, w której Mike Huckabee – ambasador USA w Izraelu – przekazał, że jeśli chcą, mogą opuścić kraj. Decyzja podjęta została w związku z rosnącymi obawami o ryzyko konfliktu zbrojnego Stanów Zjednoczonych z Iranem.

Jak zauważa Reuters, placówka dyplomatyczna nie ujawniła szczegółów ws. zagrożeń bezpieczeństwa, które doprowadziły do „autoryzowanego wyjazdu”, pozwalającego personelowi samodzielnie zdecydować o wyjeździe. „Jest to mniej niż nakaz wyjazdu, który został wprowadzony w tym tygodniu dla części personelu ambasady USA w Bejrucie” – zauważa agencja. 

Według doniesień dziennika „The New York Times” Huckabee miał w korespondencji mailowej zachęcać pracowników ambasady do tego, by – jeśli chcą opuścić Izrael – znaleźli lot z lotniska Bena Guriona w Tel Awiwie do dowolnego miejsca, z którego będą mogli później udać się do Waszyngtonu.

Reklama
Reklama

Decyzja o częściowej ewakuacji – jak miał przekazać Huckabee w e-mailu – została podjęta po trwających niemal całą noc rozmowach. Jak zaznaczył dyplomata, wynika ona ze „szczególnej ostrożności”.

Czytaj więcej

Trump analizuje scenariusze ataku na Iran. Szef CENTCOM przedstawił opcje

Rozmowy Iran–USA w Genewie bez przełomu

Czwartkowe rozmowy w Genewie z udziałem szefa MSZ Iranu oraz wysłanników Trumpa, Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera nie przyniosły konkretnego rezultatu. Po spotkaniu szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragchi powiedział, że były one „najbardziej intensywną i najdłuższą” rundą negocjacji. Choć nie przekazał szczegółów, to podkreślił, że irańska delegacja jasno przedstawiła swoje stanowisko.

Strona amerykańska dotychczas nie skomentowała sprawy. Axios jeszcze podczas trwania rozmów informował jednak, że Witkoff i Kushner „byli zawiedzeni” propozycją Iranu. 

Zdaniem wielu analityków toczące się właśnie rozmowy to ostatnia szansa na uniknięcie wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. USA mogą zaatakować Iran, dołączyć do ewentualnego ataku Izraela na Iran lub – co wydaje się najbardziej prawdopodobne – przeprowadzić wspólne z Izraelem uderzenie. 

Czytaj więcej

USA poczekają aż Izrael zaatakuje Iran?
Reklama
Reklama

USA koncentrują siły wokół Iranu. Trump chce nowego porozumienia nuklearnego

USA koncentrują wokół Iranu duże siły wojskowe – w tym m.in. dwie grupy uderzeniowe lotniskowców – USS Abraham Lincoln i USS Gerald Ford. Trump nie wykluczał, iż Amerykanie mogą podjąć działania militarne przeciw Iranowi, jeśli niepowodzeniem zakończą się negocjacje dotyczące nowego porozumienia nuklearnego między USA a Iranem. Poprzednie, wynegocjowane przez mocarstwa zachodnie i zawarte w 2015 r., zostało jednostronnie zerwane przez Trumpa w czasie jego pierwszej kadencji w Białym Domu. 

USA chcą, by Iran zrezygnował całkowicie ze wzbogacania uranu na swoim terytorium, a także by zgodził się na ograniczenia dotyczące swojego programu rakietowego, przede wszystkim jeśli chodzi o rozwój pocisków balistycznych. W czwartek specjalny wysłannik prezydenta USA ds. Bliskiego Wschodu Steve Witkoff oraz zięć Donalda Trumpa Jared Kushner prowadzili w tej sprawie negocjacje w Genewie z delegacją irańską. 

Rozmowy – jak podał mediujący między USA a Iranem Oman – doprowadziły do postępów, ale nie zakończyły się przełomem. Widmo amerykańskiego uderzenia nadal wisi nad Iranem. 

Waszyngton i Teheran mają wznowić negocjacje po konsultacjach, jakie negocjatorzy odbędą w swoich państwach. Rozmowy na poziomie technicznym zaplanowano na przyszły tydzień (odbędą się w Wiedniu) – poinformował szef MSZ Omanu Sayyid Badr Albusaidi. Z nieoficjalnych doniesień wynika zaś, że w piątek Badr Albusaidi ma rozmawiać z wiceprezydentem USA J.D. Vancem i innymi przedstawicielami administracji USA w Waszyngtonie. 

Konflikty zbrojne
Pilny apel MSZ do Polaków na Bliskim Wschodzie. „Natychmiast opuścić region”
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Konflikty zbrojne
Dlaczego Rosji tak trudno zastraszyć Estonię?
Konflikty zbrojne
Bomby spadły na Kabul. Pakistan: To już otwarta wojna
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Konflikty zbrojne
Trump analizuje scenariusze ataku na Iran. Szef CENTCOM przedstawił opcje
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama