Reklama

Dania: Centrolewica na kursie do władzy. Zasługa Donalda Trumpa?

Dwa najnowsze sondaże wskazują, że Socjaldemokracja Danii premier Danii Mette Frederisken znajduje się na kursie do zdobycia władzy dla centrolewicy. 26 lutego Frederiksen poinformowała, że zdecydowała się rozpisać wybory na 24 marca.
Mette Frederiksen

Mette Frederiksen

Foto: REUTERS

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie bloki polityczne biorą udział w wyborach w Danii i jakie mają szanse na zdobycie mandatów?
  • Co wpłynęło na wzrost poparcia dla Socjaldemokracji Danii kierowanej przez Mette Frederiksen?
  • Dlaczego propozycja podatku majątkowego Mette Frederiksen budzi kontrowersje w Danii?

Wyniki sondaży sugerują, że po wyborach Frederiksen może mieć szansę do utworzenia centrolewicowego rządu, a nie – jak obecnie – rządu ponad podziałami politycznymi. Obecny gabinet Frederiksen tworzą, oprócz Socjaldemokracji Danii, kierowanej przez szefową rządu, również centroprawicowa Venstre i centrowa partia Moderaterne.

Sondaże w Danii: Koniec rządu ponad podziałami, będą rządy centrolewicy?

Tymczasem nowe sondaże wskazują, że centrolewicowy blok, w którym kluczową rolę odgrywa Socjaldemokracja Danii, ma szansę zdobyć 87-88 mandatów w liczącym 179 miejsc parlamencie. Oznaczałoby to, że do bezwzględnej większości (90 mandatów) brakowałoby jej zaledwie 2-3 głosów. Korzystne dla Frederiksen i jej bloku sondaże opublikowali duńscy nadawcy DR i TV2, a przygotowały je ośrodki Epinion i Megafon. 

Czytaj więcej

Co się stało na Grenlandii? Donald Trump wysłał tam amerykański statek szpitalny

W skład tzw. Bloku Czerwonego, czyli bloku partii centrolewicowych wchodzą Socjaldemokracja Danii, Socjalistyczna Partia Ludowa, Czerwono-Zieloni oraz Duńska Partia Społeczno-Liberalna i partia ekologiczna Alternatywa. 

Reklama
Reklama

Blok niebieski, centroprawicowy, może w wyborach liczyć na 73-77 mandatów. Główną siłą w tym bloku jest partia Venstre, która obecnie wchodzi w skład rządu szerokiej koalicji. Z sondaży wynika, iż po wyborach utrzymanie obecnej koalicji będzie niemożliwe, ponieważ poparcie dla jej członków zmniejszyło się w porównaniu do wyborów z 2022 roku o 13-15 proc. 

Mette Frederiksen chce opodatkować najbogatszych. Dotychczasowy koalicjant mówi: to głupota

W Danii zazwyczaj partie tworzą koalicję w ramach swojego bloku. Sytuacja po wyborach z 2022 roku, gdy powstał rząd szerokiej koalicji, międzyblokowy, była wyjątkiem od tej reguły. 

Czwartkowa debata liderów partii rywalizujących w wyborach pokazała, że blok centroprawicowy odrzuca proponowany przez Frederiksen podatek majątkowy. Lider Sojuszu Liberalnego Alex Vanopslagh nazwał propozycję podatku „małostkową”, a lider współtworzącej rząd partii Moderaterne Lars Løkke Rasmussen stwierdził wprost, że propozycja jest „głupia”. 

Krytycy wskazują na przykład podobnego podatku obowiązującego w Norwegii i podkreślają, że doprowadzi on do wyprowadzki z kraju najbogatszych obywateli, którzy przeniosą się do państw z korzystniejszą dla nich ordynacją podatkową, co w długiej perspektywie może zaszkodzić wzrostowi gospodarczemu. Frederiksen przekonuje, że środki z tego podatku mają umożliwić dofinansowanie systemu edukacji i ochrony zdrowia. Zwolennicy tego rozwiązania przekonują, że zmniejszy ono nierówności społeczne. 

Donald Trump swoją polityką odwrócił trendy sondażowe w Kanadzie

Donald Trump na przełomie 2024 i 2025 roku swoją retoryką przyczynił się do tego, że premierem Kanady został Mark Carney. Wypowiedzi prezydenta USA o możliwej aneksji Kanady sprawiły, iż tracąca w pewnym momencie do Partii Konserwatywnej nawet ponad 20 punktów proc. w sondażach zaczęła odrabiać straty i – po zmianie lidera z Justina Trudeau na Marka Carneya – utrzymała władzę. Komentatorzy zwracali uwagę, że decydujące znaczenie mogło być to, iż kanadyjscy konserwatyści byli ideowo zbyt bliscy Partii Republikańskiej Donalda Trumpa. 

Analitycy są zgodni, że jeśli Socjaldemokracja Danii i blok, na czele którego stoi, wygra wybory, będzie to zawdzięczać zdecydowanej postawie Mette Frederiksen wobec roszczeń USA dotyczących Grenlandii. Jeszcze w grudniu jej partia notowała w sondażach 17 proc. poparcia – dziś jest to 20,8-21,8 proc., mniej niż w 2022 roku, gdy partia zdobyła 28 proc. głosów, ale wystarczająco wiele, by móc liczyć na to, że Frederiksen stanie na czele rządu centrolewicowej koalicji. 

Reklama
Reklama

Do sondażowego odbicia kierowanej przez Frederiksen Socjaldemokracji Danii doszło w styczniu m.in. po tym, jak kierowany przez szefową socjaldemokratów rząd nie tylko wyraził sprzeciw wobec roszczeń Trumpa dotyczących Grenlandii, ale nawet zasugerował, że duńska armia stawiłaby opór w przypadku interwencji wojskowej USA. Kopenhaga wraz z autonomicznym rządem Grenlandii podjęła jednocześnie dialog z Waszyngtonem ws. sytuacji w Arktyce, ale zaznaczyła, że czerwoną linię stanowi dla niej kwestia suwerenności nad Grenlandią. 

Polityka
Sondaż: „Złota era” w USA za czasów Trumpa? Amerykanie są innego zdania
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Jest decyzja ws. wartej kilkaset milionów dolarów „wspaniałej sali balowej” Trumpa
Polityka
Bloomberg: Rekordowa liczba Amerykanów ubiega się o obywatelstwo Wielkiej Brytanii
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Polityka
Uruchomienie rurociągu Przyjaźń za pieniądze i broń? Ukraina dementuje słowa Szijjarto
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama