Reklama

Duńczycy pójdą do urn. Premier zachowa władzę dzięki Donaldowi Trumpowi?

Premier Danii Mette Frederiksen ogłosiła, że wybory w Danii odbędą się 24 marca. Taki termin oznacza, że Frederiksen chce wykorzystać wzrost popularności swojej i swojego rządu w związku ze zdecydowanym stanowiskiem wobec roszczeń USA dotyczących Grenlandii, terytorium autonomicznego Danii.
Mette Frederiksen

Mette Frederiksen

Foto: REUTERS

Frederiksen w ostatnich miesiącach stała się twarzą oporu liderów Europy wobec zgłaszanych przez Donalda Trumpa pretensji do kontroli nad Grenlandią, która jest terytorium autonomicznym Danii. Szefowa duńskiego rządu podkreślała, że o losie Grenlandii będą decydować Duńczycy i mieszkańcy wyspy i ostrzegała, że próba zbrojnego zajęcia Grenlandii przez USA będzie oznaczać koniec NATO.

Czytaj więcej

Donald Trump: Dania nie zrobiła nic, by odsunąć rosyjskie zagrożenie od Grenlandii

Wybory pokażą czy Duńczycy nagrodzą szefową rządu za jej działania na arenie międzynarodowej w związku z grenlandzkim kryzysem, czy też odsuną od władzy jej rząd w związku z sytuacją wewnętrzną kraju. 

Dania: Dlaczego Mette Frederiksen zdecydowała się na wybory już w marcu?

Obecna szefowa duńskiego rządu sprawuje władzę od 2019 roku. Wybory parlamentarne musiały być przez nią rozpisane do 1 listopada. Kiedy jednak po sprawie Grenlandii doszło do odbicia w sondażach, zaczęto spekulować, że Frederiksen powtórzy manewr z 2022 roku, gdy zdecydowała się na przyspieszone wybory, ze względu na z wolna pogarszające się dla niej sondaże, dzięki czemu zachowała władzę. Czwartkowa decyzja o wyznaczeniu daty wyborów na 24 marca oznaczają, że spekulacje te się potwierdziły.

Jeszcze 4 grudnia w sondażu ośrodka Megafon centroprawica miała nad centrolewicą 4,7 punktu proc. przewagi. Teraz przewaga tzw. bloku czerwonego (jego trzonem jest partia Mette Frederiksen) nad blokiem niebieskim to 6,2 punktu proc. 

Reklama
Reklama

Do sondażowego odbicia kierowanej przez Fredriksen Socjaldemokracji Danii doszło w styczniu m.in. po tym, jak kierowany przez szefową socjaldemokratów rząd nie tylko wyraził sprzeciw wobec roszczeń Trumpa dotyczących Grenlandii, ale nawet zasugerował, że duńska armia stawiłaby opór w przypadku interwencji wojskowej USA. Kopenhaga wraz z autonomicznym rządem Grenlandii podjęła jednocześnie dialog z Waszyngtonem ws. sytuacji w Arktyce, ale zaznaczyła, że czerwoną linię stanowi dla niej kwestia suwerenności nad Grenlandią. 

Sondaże w grudniu wieszczyły porażkę blokowi, którego liderem jest Mette Frederiksen. Teraz wskazują na zwycięstwo centrolewicy

W przeprowadzonym między 20 a 22 stycznia sondażu ośrodka badania opinii publicznej Megafon, przeprowadzonym na reprezentatywnej grupie 1 012 Duńczyków, Socjaldemokracja Danii uzyskała 22,7 proc. poparcia, co przełożyłoby się na 41 miejsc w parlamencie. Tymczasem jeszcze na początku grudnia w sondażu tej samej pracowni partia Frederiksen uzyskała poparcie o pięć punktów procentowych niższe pozwalające jej na zdobycie 32 mandatów.

W lutym poparcie dla Socjaldemokracji Danii w sondażu tego samego ośrodka nieco się zmniejszyło – do poziomu 21 proc. Z kolei w sondażu Voxmeter z 23 lutego socjaldemokraci uzyskali 22,1 proc. wskazań. Sondaże nadal wskazują jednak, że – inaczej niż pod koniec 2025 roku – tzw. blok czerwony, którego trzonem jest Socjaldemokracja Danii ma przewagę nad tzw. blokiem niebieskim – czyli obozem duńskiej centroprawicy. Z najnowszego sondażu ośrodka Megafon wynika, że przewaga ta wynosi 6,2 punktu proc. Tymczasem jeszcze 4 grudnia w sondażu tego samego ośrodka centroprawica miała nad centrolewicą 4,7 punktu proc. przewagi. 

Pod koniec 2025 roku Socjaldemokracja Danii notowała spadki w sondażach po kiepskim wyniku w listopadowych wyborach samorządowych (liczba radnych miejskich obsadzonych przez partię zmniejszyła się po wyborach o 156, a radnych w radach regionów – o 28).

Polityka
Tajne „państwo w państwie”. Jak ajatollah Chamenei kieruje Iranem z podziemnego bunkru
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Viktor Orbán pisze do Wołodymyra Zełenskiego. Chce misji UE na Ukrainie
Polityka
Światowi przywódcy - komu ufamy, a komu nie? Spore zaskoczenia w sondażu CBOS
Polityka
Viktor Orbán gra Ukrainą o władzę. Pomóc ma sztuczna inteligencja
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama