Reklama

Viktor Orbán gra Ukrainą o władzę. Pomóc ma sztuczna inteligencja

Premier Węgier Viktor Orbán, postrzegany jako najbliższy sojusznik Kremla w Unii Europejskiej, oparł kampanię przed kwietniowymi wyborami na ostrym przekazie antyukraińskim. W obliczu słabnącego poparcia przekonuje wyborców, że największym zagrożeniem dla kraju nie jest stagnacja gospodarcza, lecz wsparcie dla Ukrainy w wojnie z Rosją.

Publikacja: 25.02.2026 14:48

Viktor Orbán

Viktor Orbán

Foto: REUTERS/Bernadett Szabo

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie jest znaczenie antyukraińskiej kampanii Viktora Orbána w kontekście wyborów na Węgrzech?
  • Jak sztuczna inteligencja jest wykorzystywana w kampanii wyborczej Fideszu?
  • Jakie są wyniki najnowszych sondaży na Węgrzech?
  • Jaka jest reakcja społeczeństwa węgierskiego na kampanię Fideszu?

Na billboardach finansowanych ze środków publicznych pojawiły się wygenerowane przez sztuczną inteligencję wizerunki prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w towarzystwie europejskich polityków. Przekaz jest jednoznaczny: Kijów i Bruksela rzekomo domagają się od Węgrów pieniędzy. „Nasza wiadomość do Brukseli: Nie zapłacimy!” – głoszą hasła.

Weto Węgier w Unii Europejskiej

Znaczenie wyborów wykracza poza granice kraju. Węgry zablokowały nowy pakiet sankcji UE wobec Rosji, argumentując to przerwami w dostawach rosyjskiej ropy przesyłanej przez Ukrainę. Budapeszt zapowiedział również weto wobec kolejnych inicjatyw proukraińskich, dopóki dostawy nie zostaną wznowione.

Od początku pełnoskalowej inwazji Rosji 24 lutego 2022 r. Węgry pogłębiły współpracę z Moskwą, podczas gdy pozostałe państwa UE ograniczały relacje z Kremlem. Orbán przedstawia swoje relacje z Władimirem Putinem jako pragmatyczne i uzasadnione potrzebą zapewnienia stabilnych dostaw surowców energetycznych.

Czytaj więcej

Słowacja wstrzymuje dostawy prądu do Ukrainy. Fico: Nie będzie pomocy
Reklama
Reklama

Fidesz Viktora Orbána przegrywa w sondażach z opozycyjną Tiszą Pétera Magyara

Orbán, sprawujący władzę nieprzerwanie od 2010 r., mierzy się z najtrudniejszym wyzwaniem politycznym od lat. Jego partia Fidesz przegrywa w większości niezależnych sondaży z centroprawicowym ugrupowaniem Tisza, kierowanym przez Pétera Magyara.

Najnowszy sondaż ośrodka Median przeprowadzony między 18 a 23 lutego wskazuje, że w nadchodzących wyborach wyniki mogą być odwrotne – Tisza może liczyć na 55 proc. głosów, jeśli wziąć pod uwagę jedynie wyborców, którzy są zdecydowani na to, kogo poprą w wyborach. Stanowi to wzrost o cztery punkty procentowe w porównaniu do badania ze stycznia.

Czytaj więcej

Złe wiadomości dla Ziobry. Węgierska opozycja powiększa przewagę nad partią Orbána

44-letni prawnik i były działacz Fideszu, który odszedł z partii w 2024 r., koncentruje kampanię na rosnących kosztach życia, poprawie jakości usług publicznych i walce z korupcją. Zapowiada również odbudowę relacji z Zachodem oraz wzmocnienie instytucji demokratycznych, które – zdaniem krytyków – zostały osłabione w czasie 16 lat rządów Orbána.

Na notowania Fideszu negatywnie wpłynęły także skandale polityczne, m.in. sprawa ułaskawienia osoby powiązanej z przestępstwem o charakterze pedofilskim, która doprowadziła do dymisji prezydenta i ministra sprawiedliwości.

Wybory na Węgrzech. Kampania strachu i sztuczna inteligencja

W odpowiedzi na rosnące poparcie dla opozycji rząd uruchomił szeroko zakrojoną kampanię medialną. Obejmuje ona billboardy, reklamy w radiu, telewizji i mediach społecznościowych, a także petycję wysłaną do wszystkich pełnoletnich obywateli, ostrzegającą przed „ruiną gospodarczą” w razie dalszego wspierania Ukrainy przez UE.

Reklama
Reklama

W jednym z opublikowanych przez Fidesz nagrań wygenerowanych przez AI dziewczynka pyta matkę: „Mamusiu, kiedy tata wróci do domu?”. W kolejnej scenie ojciec – związany i klęczący na polu bitwy – zostaje zastrzelony. Narrator przekonuje: „Nie pozwólmy innym decydować o losie naszych rodzin. Fidesz to bezpieczny wybór”.

Eksperci podkreślają, że choć w niektórych krajach UE pojawiły się propozycje wysłania wojsk monitorujących ewentualne zawieszenie broni, nie chodzi o udział w walkach, a ewentualne decyzje miałyby charakter dobrowolny.

Relacje Węgier z Unią Europejską. Orbán mówi o szantażu

Napięcia między Budapesztem a Kijowem wzrosły po zakłóceniach w dostawach rosyjskiej ropy. Ukraina wskazała, że przyczyną był rosyjski atak dronów na infrastrukturę przesyłową. Orbán określił sytuację mianem „szantażu”.

Rząd Węgier wstrzymał transport oleju napędowego na Ukrainę oraz zagroził zablokowaniem wartej 90 mld euro unijnej pożyczki dla Kijowa. W poniedziałek Budapeszt zablokował 20. pakiet sankcji UE wobec Rosji.

Czytaj więcej

Orbán znów grozi Ukrainie. Kijów odpowie skargą do Brukseli
Reklama
Reklama

Jak na Węgrzech reagują na antyukraińską kampanię Fideszu?

Antyukraińska narracja trafia do części elektoratu Fideszu, jednak nie wszyscy Węgrzy ją akceptują. W Budapeszcie odbyła się demonstracja upamiętniająca czwartą rocznicę rosyjskiej inwazji. Uczestnicy, w tym uchodźcy z Ukrainy, skandowali hasła przeciwko wojnie i prezydentowi Rosji.

Liberalny burmistrz stolicy Gergely Karácsony ocenił, że polityka Orbána jest „zdradą nie tylko Ukrainy, ale i węgierskiego interesu narodowego”.

Wśród protestujących była 19-letnia studentka weterynarii z Odessy, Ester Żiwatowska, która studiuje w Budapeszcie. Jej zdaniem przekaz płynący z billboardów jest absurdalny. – Główne przesłanie brzmi: Ukraina ukradnie węgierskie pieniądze. Ale przecież te obrazy AI są finansowane z budżetu Węgier po to, by wygrać wybory – powiedziała.

Polityka
Tusk: Wygrywamy z Hiszpanami. Polska w europejskiej elicie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Zabójstwo w Lyonie wstrząsa Francją. Lider skrajnej lewicy broni sprawców. Szykuje rewolucję?
Polityka
Donald Trump wygłosił orędzie o stanie państwa. Co mówił o wojnie Rosji z Ukrainą?
Polityka
Amerykański kongresmen usunięty z sali podczas orędzia Trumpa. „Czarni nie są małpami”
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama