Reklama

Amerykański kongresmen usunięty z sali podczas orędzia Trumpa. „Czarni nie są małpami”

Demokratyczny kongresmen z Teksasu, Al Green, został wyprowadzony z sali podczas wtorkowego orędzia Donald Trump o stanie państwa. To drugi rok z rzędu, gdy polityk został usunięty z Izby Reprezentantów w trakcie wystąpienia prezydenta USA przed połączonymi izbami Kongresu.
Donald Trump wygłosił we wtorek orędzie do narodu

Donald Trump wygłosił we wtorek orędzie do narodu

Foto: Reuters/Kenny Holston

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie wydarzenie było przyczyną usunięcia kongresmena Al Greena z orędzia Donalda Trumpa?
  • W jaki sposób Al Green zareagował na sytuację z nagraniem opublikowanym przez Donalda Trumpa?
  • Jakie były wcześniejsze działania Al Greena wobec Donalda Trumpa podczas jego wystąpień przed Kongresem?
  • Jaka była reakcja Białego Domu na kontrowersyjne nagranie w mediach społecznościowych Donalda Trumpa?

Green trzymał transparent z napisem „Black People Aren’t Apes” („Czarni nie są małpami”). Było to nawiązanie do nagrania, które Trump opublikował w mediach społecznościowych na początku miesiąca. W materiale tym pojawiły się wizerunki byłego prezydenta Baracka Obamy oraz byłej pierwszej damy Michelle Obamy, przedstawione jako małpy.

Część amerykańskich polityków, dziennikarzy i komentatorów życia publicznego jednoznacznie oceniła, że taka charakteryzacja to przejaw rasizmu.

Czytaj więcej

Barack i Michelle Obamowie jako małpy w klipie u Donalda Trumpa. Jest reakcja byłego prezydenta

Orędzie Donalda Trumpa. Kongresmen wyprowadzony z sali

Kilka minut po rozpoczęciu przemówienia pracownik obsługi wyprowadził Greena z sali obrad. W drodze do wyjścia kongresmen unosił transparent w stronę republikańskiej części sali. Republikanin z Teksasu, Troy Nehls, próbował wyrwać mu plakat.

Reklama
Reklama

– Sądząc po wyrazie jego twarzy, zrozumiał przekaz – powiedział Green po opuszczeniu sali, odnosząc się do Trumpa. – Widział to, odebrał wiadomość – dodał.

Kongresmen podkreślił, że zdaje sobie sprawę, iż część osób uważa jego gest za niewłaściwy. – Inni także zajmowali stanowisko i byli za to krytykowani. Doktor Martin Luther King trafił do więzienia za zajęcie stanowiska. Rosa Parks trafiła do więzienia za zajęcie stanowiska. Czasem trzeba tak zrobić – powiedział.

Green został usunięty z sali również w ubiegłym roku podczas wystąpienia Trumpa przed Kongresem. W pierwszym roku kadencji prezydenta przemówienie to formalnie nie nosi nazwy orędzia o stanie państwa. Wówczas polityk wstał i potrząsał laską w kierunku prezydenta w pierwszych minutach przemówienia.

Przed Kongresem Donald Trump wygłosił najdłuższe w historii orędzie o stanie państwa. Prezydent USA przemawiał ponad godzinę i 47 minut, podczas gdy dotychczas najdłuższe takie orędzie wygłosił w 2000 roku Bill Clinton (wówczas przemawiał przez niespełna godzinę i 29 minut).  

Czytaj więcej

Donald Trump wygłosił orędzie o stanie państwa. Co mówił o wojnie Rosji z Ukrainą?

Al Green – jeden z najbardziej zdecydowanych przeciwników Trumpa

– Za pierwszym razem to była spontaniczna reakcja. Tym razem działałem z pełną premedytacją. Chciałem mieć pewność, że przekażę mu wiadomość. Dlatego usiadłem przy przejściu, by móc wręczyć mu ją osobiście – powiedział Green w rozmowie z NBC News.

Reklama
Reklama

Green należy do najbardziej zdecydowanych krytyków Trumpa w Partii Demokratycznej i od lat opowiada się za jego impeachmentem, jeszcze od poprzedniej kadencji.

Polityk ubiega się obecnie o nominację w prawyborach w nowo wytyczonym 18. okręgu wyborczym w Teksasie, obejmującym Houston. Jego rywalem jest kongresmen Christian Menefee, który wygrał niedawno wybory uzupełniające po śmierci demokratycznego przedstawiciela.

W kampanii Green przypominał swoje ubiegłoroczne usunięcie z sali obrad. W jednym ze spotów mówił: „Kiedy wstałem, nie chodziło o uwagę. Chodziło o to, że są rzeczy, dla których warto wstać”. Prawybory odbędą się 3 marca.

Barack Obama i Michelle Obama jako małpy w klipie. Donald Trump nie przeprosił

Prezydent nie przeprosił za publikację około minutowego nagrania, które koncentrowało się na nieprawdziwych twierdzeniach o fałszerstwach wyborczych w wyborach prezydenckich w 2020 roku. Pod koniec materiału pojawił się fragment, w którym twarze Baracka i Michelle Obamów zostały nałożone na ciała animowanych małp.

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt początkowo broniła materiału, stwierdzając, że to „internetowy mem” i apelując do krytyków o zaniechanie „udawanego oburzenia” i zajęcie się sprawami ważnymi dla społeczeństwa. Po fali krytyki, po kilku godzinach wpis z animacją został jednak usunięty z konta Trumpa w Truth Social, a Biały Dom poinformował, że materiał został przez pracownika opublikowany „przez pomyłkę”.

Polityka
Duńczycy pójdą do urn. Premier zachowa władzę dzięki Donaldowi Trumpowi?
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Tajne „państwo w państwie”. Jak ajatollah Chamenei kieruje Iranem z podziemnego bunkru
Polityka
Viktor Orbán pisze do Wołodymyra Zełenskiego. Chce misji UE na Ukrainie
Polityka
Światowi przywódcy - komu ufamy, a komu nie? Spore zaskoczenia w sondażu CBOS
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama