– Kiedy docierają do nas nowe fakty, trzeba mieć odwagę zweryfikować swoje stanowisko, nawet jeśli to jest dla nas niewygodne – przekonywał przedstawiciel koła Razem. Mówił, że „stosunki transatlantyckie znajdują się w głębokim kryzysie”, a „Stany Zjednoczone deklarują roszczenia terytorialne wobec jednego z krajów europejskich, co jest sytuacją, której zaistnienia nie podejrzewalibyśmy jeszcze parę lat temu”. – W naszym interesie w tych nowych warunkach jest silna, niezależna i zdolna do własnej obrony Europa. Taka Europa, która jest zdolna konkurować na arenie międzynarodowej – mówił poseł Konieczny.
Czytaj więcej
– Wchodzimy w historyczny zakręt. Jako naród mamy jednak atuty, aby pomimo niełatwego położenia o...
„Nie chodzi o naiwną proeuropejskość”
Przekonywał, że nie chodzi o „naiwną proeuropejskość”, która widzi Unię Europejską jako pozbawioną wad. Dodał, że „równie niemądry jest naiwny antyamerykanizm”. – Jedno się nie zmienia, niestety. Główne, realne zagrożenie płynie ze wschodu, główny front walki z rosyjskim agresorem przebiega dziś przez Ukrainę i w naszym interesie jest, by trzymać go z dala od polskich granic – mówił.
„Polska w ogonie państw wspierających Ukrainę”
Konieczny powiedział, że „niezmiennie w naszym podstawowym interesie jest wspieranie Ukrainy i jej walki z Rosją”. – To jest stanowisko, które podzielamy z naszymi sąsiadami tak z Europy Środkowo-Wschodniej, jak z krajami nordyckimi. – Mam wrażenie, że Polska, która w początkowej fazie tej wojny była czempionem wsparcia ukraińskiej walki, teraz coraz bardziej ciągnie się w ogonie państw wspierających Ukrainę – mówił.