Sondaże niezbyt przychylne dla Donalda Trumpa
Trump wygłosił orędzie o stanie państwa kilka miesięcy przed tzw. wyborami połówkowymi (Midterms), w których Amerykanie wyłonią - w połowie kadencji prezydenta USA – nową Izbę Reprezentantów (izba niższa Kongresu) i 1/3 składu Senatu. Obecnie większość w obu izbach ma Partia Republikańska, ale sondaże wskazują, że faworytem wyborów jest Partia Demokratyczna co może oznaczać, że w drugiej połowie kadencji Trump będzie musiał współpracować z Kongresem, w którym większość mają przeciwnicy jego administracji.
W ostatnim sondażu Reuters/Ipsos badającym poziom zadowolenia ze sposobu, w jaki Trump sprawuje prezydenturę wykazano, że z prezydenta zadowolonych jest 40 proc. badanych. Gdy rozpoczynał prezydenturę, odsetek ten wynosił 47 proc.
Bardziej niepokojący jest dla Trumpa sondaż dotyczący oceny tego, jak wiek wpływa na nieprzewidywalność Trumpa oraz tego, czy jest on sprawny intelektualne i jest w stanie radzić sobie z pojawiającymi się wyzwaniami. 61 proc. respondentów uważa, że 79-letni Trump, wraz z wiekiem, staje się nieobliczalny, a 49 proc. - że nie jest wystarczająco sprawny intelektualnie, by radzić sobie z wyzwaniami.
W orędziu Trumpa pojawiła się też wzmianka o Wenezueli, w której Stany Zjednoczone przeprowadziły na początku roku interwencję wojskową, usuwając przywódcę tego kraju, Nicolása Maduro. Według Trumpa od tego czasu administracja p.o. prezydenta Delcy Rodriguez, wiceprezydent Wenezueli w administracji Maduro, przekazała USA „ponad 80 mln baryłek ropy”.
– Amerykańska produkcja ropy wzrosła o ponad 600 tys. baryłek dziennie, otrzymaliśmy właśnie od naszego nowego przyjaciela i partnera, Wenezueli ponad 80 mln baryłek ropy – mówił Trump.
Prezydent USA stwierdził też, że rekordowy poziom osiągnęła produkcja gazu w USA. - Ponieważ dotrzymałem obietnicy, że będziemy wiercić, dziecino, wiercić (ang. drill, baby, drill) – dodał.
J.D. Vance ma zająć się „Wojną z oszustwami” w Stanach Zjednoczonych
Przemówienie koncentrowało się wokół polityki wewnętrznej. Trump ogłosił m.in. że rozpoczął cztery miesiące temu „Wojnę z oszustwami” (ang. War on Fraud), a od teraz za jej prowadzenie będzie odpowiedzialny wiceprezydent USA J.D. Vance. Nawiązał przy tym do nagłaśnianych przez jego administrację nieprawidłowości przy korzystaniu z programów federalnych w Minnesocie, o które oskarżani byli przede wszystkim przedstawiciele somalijskiej społeczności w tym stanie. – Jest więcej szokujących przykładów niż, gdzie członkowie somalijskiej społeczności złupili amerykańskich podatników z 19 mld dolarów – stwierdził Trump. – Mamy wszystkie dane i, w rzeczywistości, liczba ta jest znacznie wyższa – dodał.