Reklama

„Nie możemy być frajerami”. Exposé Radosława Sikorskiego w Sejmie

– Wchodzimy w historyczny zakręt. Jako naród mamy jednak atuty, aby pomimo niełatwego położenia odnieść zwycięstwo – mówił w exposé w Sejmie minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Szef MSZ podkreślał wagę bezpieczeństwa, chwalił członkostwo w Unii Europejskiej oraz oceniał, że w relacji ze Stanami Zjednoczonymi „nie możemy być frajerami”.
Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przedstawił exposé ws. priorytetów polsk

Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przedstawił exposé ws. priorytetów polskiej polityki zagranicznej

Foto: REUTERS/Kuba Stezycki

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie priorytety polskiej polityki zagranicznej przedstawił w Sejmie Radosław Sikorski?
  • Jak szef MSZ argumentował słowa, że obecność w Unii Europejskiej to polska racja stanu?
  • Co Sikorski mówił o stosunkach polsko-amerykańskich?
  • Z jaką prośbą minister spraw zagranicznych zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego?

W czwartek wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski (KO) przedstawił w Sejmie swoje exposé, dotyczące priorytetów polityki zagranicznej na 2026 rok. We wcześniejszej rozmowie z dziennikarzami szef MSZ zapowiadał, że skoncentruje się na sprawach bezpieczeństwa, relacjach transatlantyckich, Unii Europejskiej oraz kwestii korzystnego dla Kijowa zakończenia wojny na Ukrainie.

Reklama
Reklama

Sikorski mówił, iż będzie przekonywał, że członkostwo w Unii Europejskiej jest korzystne dla Polski i kolejny raz ocenił, że mieszkańcy Wielkiej Brytanii żałują, iż zdecydowali się na brexit.

Czytaj więcej

Krzysztof Bosak do Radosława Sikorskiego: Wprowadził pan Sejm w błąd

Exposé ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego w Sejmie

Pierwotnie wystąpienie Radosława Sikorskiego w Sejmie zaplanowano na 11 lutego. Termin ten został zmieniony po tym, jak na 11 lutego prezydent Karol Nawrocki zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, na którym rozmawiano m.in. o wielomiliardowej pożyczce, jaką Polska miałaby zaciągnąć w ramach programu SAFE.

Reklama
Reklama

W czwartek do Sejmu na informację ministra spraw zagranicznych przybyli prezydent Karol Nawrocki, były prezydent Aleksander Kwaśniewski, marszałkowie Sejmu i Senatu, Włodzimierz Czarzasty i Małgorzata Kidawa-Błońska, a także parlamentarzyści i członkowie korpusu dyplomatycznego. Na wystąpienie Radosława Sikorskiego oraz późniejszą debatę przewidziano osiem i pół godziny.

Radosław Sikorski wszedł na mównicę po godz. 9.10.  – Po raz dziesiąty przedstawiam jako minister spraw zagranicznych zadania polskiej dyplomacji, obca jednak jest mi rutyna – powiedział, dodając, że „dostrzegamy zagrożenie” oraz że sytuacja jest poważna.

– Bezpieczeństwo jest warunkiem realizacji wszystkich innych celów państwa – podkreślił, zaznaczając, że w różnych krajach Europy pojawiają się ostrzeżenia przed wojną. W tym kontekście Sikorski wymienił m.in. Danię, Francję i Wielką Brytanię.

Cytując słowa mówiące, że „Europa będzie się wykuwała w kryzysach” szef MSZ powiedział, że na całym kontynencie „doświadczamy aktów dywersji i sabotażu”. Wspomniał przy tym o naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, o podpaleniach i sabotażu na kolei. – Zatrzymani sprawcy działali na zlecenie obcego wywiadu – zaznaczył.

W reakcji na rosyjskie działania hybrydowe zacieśniamy współpracę z sojusznikami.

Radosław Sikorski

Reklama
Reklama

Radosław Sikorski: Kreml nie ustąpi

Sikorski przekonywał, że Kreml nie ustąpi i będzie testował kolejne granice. Minister przestrzegał przed rosyjską propagandą, mówiąc, że internet stanowi dla niej wygodne, bo tanie, pole bitwy oraz wspominając o złośliwych botach. Poruszył też temat rosyjskich tankowców, tzw. floty cieni, którą nazwał „flotą złomu”. Zaznaczył, że na początku polskiej prezydencji w UE sankcjami objętych było ok. 80 jednostek, a dziś to prawie 600.

– W reakcji na rosyjskie działania hybrydowe zacieśniamy współpracę z sojusznikami – kontynuował. Sikorski mówił też o wojnie na Ukrainie, podkreślając, że całkowitą odpowiedzialność za nią ponosi Rosja. 

Prezydent Karol Nawrocki na sali obrad Sejmu

Prezydent Karol Nawrocki na sali obrad Sejmu

Foto: PAP/Albert Zawada

Szef MSZ powiedział, że w latach 2022-2025 kraje UE wydały na pomoc Ukrainie prawie 200 mld euro. Przekonywał, że w przypadku rosyjskiej agresji obrona wschodniej flanki NATO kosztowałaby co najmniej 1200 mld euro. Dodał, że „wolna, będąca częścią Zachodu Ukraina to dla nas szansa” m.in. na wspólne projekty w przemyśle obronnym.

Radosław Sikorski mówił, że mieszkający w Polsce Ukraińcy przyczyniają się do wzrostu gospodarczego Polski, a ich poziom aktywności zawodowej bywa wyższy niż u Polaków. Wspomniał też o polskiej pomocy dla Ukrainy w kontekście rosyjskich ataków na obiekty systemu energetycznego Ukrainy. – Rosja przynosi cierpienie, Polska przynosi ciepło – powiedział. – Mamy świadomość problemów współczesnej Ukrainy – zaznaczył, wspominając w tym kontekście m.in. o korupcji.

Czytaj więcej

Radosław Sikorski odpowiada Jarosławowi Kaczyńskiemu: Tu są potrzebne egzorcyzmy
Reklama
Reklama

Radosław Sikorski ocenił też, iż nieprawdą jest, że Rosja wygrywa. – Tylko w XX wieku Rosja przegrała z Japonią, I wojnę światową, wojnę polsko-bolszewicką, wojnę w Afganistanie i zimną wojnę – wyliczał. Ocenił, że „Putin doprowadzi do bankructwa Rosji, jak Breżniew”.

Radosław Sikorski o najważniejszych kwestiach w polityce zagranicznej

W czwartkowym wystąpieniu szef polskiej dyplomacji powiedział także, że porządek międzynarodowy „drży w posadach”. – Widzimy próby powrotu do koncertu mocarstw – oświadczył, oceniając, że realizacja takiego scenariusza byłaby dla Polski „jednoznacznie niebezpieczne”. Minister podkreślał także wagę zapisów Karty ONZ.

– Niestety, pogorszyły się relacje między USA a Europą – ocenił, dodając, że to nie Europa wysuwała żądania terytorialne i nakładała cła. W exposé Radosław Sikorski powiedział również, że bezpieczeństwo Polski wspierają dwie organizacje, do których nasz kraj należy: Unia Europejska i NATO, które, jak mówił, „wzajemnie się dopełniają”.

Czytaj więcej

Sondaż: Polacy nadal najbardziej ufają Karolowi Nawrockiemu. Ale jeden polityk go goni

Minister przekonywał, że ważne jest „uzgodnienie tzw. wojskowego Schengen, żeby pomoc z zagranicy mogła nadejść bez zbędnych barier”. – Polska racja stanu to obecność w Unii Europejskiej i jej współkształtowanie, bo współpraca daje przewagę – oświadczył

Reklama
Reklama

Część wystąpienia szef MSZ poświęcił stosunkom Polski z Niemcami, także w kontekście wspólnej obecności w UE. – To prawda, że mamy z Niemcami kwestie sporne, jak z wieloma innymi państwami, ale więcej mamy wspólnych interesów – ocenił. – Integracja europejska pomaga nam zarządzać wyzwaniem niemieckim – kontynuował, mówiąc, że „lepiej rozmawiać z silnymi Niemcami jako partnerem w ramach Unii, niż z silnymi Niemcami bez więzów i norm, które nakłada na nie Wspólnota”.

W Sejmie Sikorski wielokrotnie podkreślał, że obecność w UE jest dla Polski korzystna, przestrzegał przed „groźbą polexitu” oraz przekonywał, że „Unia Europejska pomaga realizować nasze narodowe cele”. Zastrzegł, że Polska nie popiera wszystkich decyzji UE, czasem przegrywa głosowania na forum Wspólnoty i musi uznać wolę większości. Ocenił jednocześnie, że przegrana w głosowaniu nie oznacza utraty suwerenności.

Czytaj więcej

Doradca Zełenskiego Mychajło Podolak dla „Rzeczpospolitej”: Polska wspólnie z Ukrainą buduje tarczę dla Europy

Sikorski zaznaczył, że w 2026 r. odbędą się negocjacje na temat budżetu UE na lata 2028-2034, przekonywał przy tym, że wyjściowa pozycja Polski jest dobra. W exposé minister spraw zagranicznych mówił, że zjednoczona Europa to „filar Sojuszu Północnoatlantyckiego”. – Zrealizujemy słuszny postulat Stanów Zjednoczonych, aby Europa wzięła na siebie większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo – wskazał. – Wybija godzina Europy. Albo będziemy zjednoczeni, albo zjedzą nasi więksi. Dziś w umysłach wszystkich Polek i Polaków muszą brzmieć pamiętne słowa Jana Pawła II: od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej – oświadczył. Przekonywał, że Polska jest dość silna, aby Unię Europejską wzmacniać i reformować, a nie ją niszczyć cz z niej uciekać.

Reklama
Reklama

Radosław Sikorski o stosunkach z USA i sojuszu polsko-amerykańskim. „Nie możemy być frajerami”

Minister deklarował, że zdaniem rządu w polskim interesie jest rozwijanie strategicznej współpracy USA na płaszczyźnie bilateralnej, w ramach NATO oraz grupy G20. – Aby jednak współpraca polsko-amerykańska i, szerzej, współpraca transatlantycka funkcjonowała sprawnie, potrzebne jest zaufanie – podkreślił, oceniając, że Stany Zjednoczone to mocarstwo wyjątkowe, a państwa Europy nie obawiały się jego siły. – Obecność amerykańskich żołnierzy była i jest traktowana jako zasób, a nie zagrożenie – dodał.

– Sojusz polsko-amerykański opiera się na ponadpartyjnym poparciu w obu naszych krajach i korzystnej współpracy w wielu dziedzinach. Częste kontakty zarówno rządu, jak i pana prezydenta z władzami USA odzwierciedlają zaangażowanie w rozwój obronności, relacji gospodarczych i współpracy technologicznej. Dla Polski Waszyngton pozostaje najważniejszym partnerem w zakresie współpracy wojskowej – kontynuował. 

Publiczność na sali obrad Sejmu podczas wystąpienia Radosława Sikorskiego

Publiczność na sali obrad Sejmu podczas wystąpienia Radosława Sikorskiego

Foto: PAP/Albert Zawada

Minister wspomniał też o kupowaniu przez Polskę amerykańskiego uzbrojenia, dodając, że nasz kraj tworzy miejsca pracy w 15 stanach w USA, od Kalifornii po Nowy Jork. – Prezydent Trump zadeklarował wobec prezydenta Nawrockiego utrzymanie, a nawet możliwość zwiększenia liczebności amerykańskich wojsk w Polsce. Na każdym spotkaniu przypominam też amerykańskim partnerom, że utrzymanie ich wojsk w Polsce jest tańsze niż utrzymanie ich w USA – powiedział w exposé.

– Dziś USA stają przed nowymi wyzwaniami. Priorytetami dla obecnej administracji są ochrona własnego terytorium, zachodnia półkula oraz region Indo-Pacyfiku. Europa zeszła na dalszy plan, a Rosja jest postrzegana jako zagrożenie przede wszystkim regionalne i potencjalny partner resetu gospodarczego Czytamy o tym w amerykańskich dokumentach strategicznych – kontynuował, dodając, że Ameryka się zmienia.

Reklama
Reklama

– Na zmiany w USA patrzymy ze zrozumieniem, ale i niepokojem – stwierdził. – Pytam prawą stronę sali. Czy nie dotarło do was, że przedwczoraj Stany Zjednoczone, tak jak Chiny, wstrzymały się od głosu w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w sprawie nienaruszalności granic Ukrainy? Jeśli Japonię z roku 1945 zastąpić dzisiejszymi Chinami, to czy mamy pewność, że interes Stanów Zjednoczonych będzie tożsamy z polskim? Byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki, ale nie możemy być frajerami – mówił w Sejmie Radosław Sikorski.

Czytaj więcej

Donald Tusk o Karolu Nawrockim: Wprowadzili go na pole minowe. Ktoś powie, że to zdrada

Szef MSZ o oczekiwaniach Polski wobec Chin

W exposé minister mówił, że Warszawa wzmacnia partnerstwo z Seulem i Tokio. – Będziemy rozwijać konsultacje w zakresie bezpieczeństwa z innymi kluczowymi partnerami NATO w rejonie Azji i Pacyfiku, (...) również z Australią i Nową Zelandią – powiedział, przekonując o zainteresowaniu współpracą technologiczną z Tajwanem. – Stosunki z tak wielką potęgą jak Chiny powinny przynosić korzyści obu stronom. Uważnie śledzimy asertywną politykę Pekinu w dziedzinie gospodarczej i wojskowej. Staramy się zbalansować wzajemne relacje, a w kwestiach trudnych wyraźnie sygnalizować nasze niezadowolenie. Będziemy intensywniej domagać się uregulowania przez Pekin kwestii dostępu polskich towarów do rynku chińskiego – kontynuował.

Radosław Sikorski: Nie ma wolnej Polski bez silnej Unii Europejskiej

– Bezwzględnie najpoważniejszym wyzwaniem dla Polski w najbliższych latach pozostanie wojna Rosji przeciwko Ukrainie. Dlatego do końca dekady musimy zbudować armię, która trwale odstraszy Putina oraz tworzyć równoległe systemy sojuszy – przekonywał w exposé Radosław Sikorski. – Nie ma wolnej, zasobnej i bezpiecznej Polski bez silnej Unii Europejskiej. Przekonanie to wynika nie z emocji, ale chłodnej analizy i prowadzi do prostego wniosku: obecność w Unii to nasza racja stanu, bo współpraca daje przewagę – mówił.

– Wysiłki na rzecz rozwoju kraju, jeśli nie będą szły w parze z działaniami na rzecz wzmacniania jedności Europy, przyniosą mizerne efekty, a w dalszej perspektywie marginalizację i zaprzepaszczenie historycznej szansy. NATO i Unia Europejska to dwa filary naszego bezpieczeństwa i dobrobytu, oba niezbędne dla realizacji polskiej racji stanu – kontynuował.

Czytaj więcej

Karol Nawrocki po exposé Radosława Sikorskiego. „Są rzeczy, które postrzegamy inaczej”

W wystąpieniu minister odniósł się też do sprawy polskiej dyplomacji. – Dziękuję prezydentowi Dudzie za podpisanie 24 nominacji ambasadorskich w ostatnim roku urzędowania i po raz kolejny apeluję do pana prezydenta Nawrockiego o podpisanie złożonych zgodnie z ustawą wniosków o nominacje ambasadorskie. Prawo się nie zmieniło. Czy spośród 49 kandydatów nie ma ani jednego, który spełnia wymagania? Nie nadają się nawet ci, którzy pełnili te role za rządów Zjednoczonej Prawicy? – mówił.

Szef MSZ w exposé: Granicą sporu powinna być granica państwa

– Wchodzimy w historyczny zakręt. Jako naród mamy jednak atuty, aby pomimo niełatwego położenia odnieść zwycięstwo, wśród nich: głód sukcesu, pomysłowość, pracowitość – stwierdził pod koniec wystąpienia szef MSZ.

– Wewnątrz kraju możemy się spierać, to naturalne, ale w kwestiach fundamentalnych granicą sporu powinna być granica państwa. Sukces na arenie międzynarodowej jesteśmy w stanie osiągnąć tylko wspólnym wysiłkiem: my, naród polski, wszyscy obywatele Rzeczpospolitej. Przed nami przecież jeden i ten sam cel: Polska silna, zamożna i solidarna, Polska, która pnie się w górę. A więc: mniej sekciarstwa, więcej współpracy. Taką Polskę możemy zbudować tylko razem – zakończył.

Czytaj więcej

Debata po exposé Radosława Sikorskiego. Marcin Przydacz: brakuje pomysłu na politykę zagraniczną

Wystąpienie Radosława Sikorskiego w Sejmie zakończyło się ok. godz. 10.30. Minister przemawiał przez 80 minut. Gdy szef MSZ zszedł z mównicy, marszałek Sejmu zarządził 45 minut przerwy. Po godz. 11.15 rozpoczęła się debata, w której głos zabrali m.in. prezydencki minister Marcin Przydacz oraz posłowie Zbigniew Rau, Paweł Kowal, Krzysztof Paszyk i Krzysztof Bosak.

Co Radosław Sikorski mówił w exposé w 2025 r.?

W czwartek Radosław Sikorski po raz dziesiąty w swej karierze politycznej zaprezentuje w Sejmie informację ministra spraw zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej. Ostatni raz robił to 23 kwietnia 2025 r. – To najtrudniejsze z moich dotychczasowych wystąpień z prostego powodu. Sytuacja międzynarodowa jest najtrudniejsza od dekad – mówił wówczas. Oceniał, że „stabilność w Europie ugina się pod naporem nowych wyzwań”, a „otoczenie międzynarodowe jest mniej przewidywalne niż 20 lat temu”. Minister mówił, że członkostwo w Unii Europejskiej i NATO „nie ogranicza polskiej suwerenności, ale pomaga suwerenności bronić”. Twierdził też, że do UE powinny zostać przyjęte cztery kolejne kraje: Ukraina, Mołdawia, Albania i Czarnogóra.

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podczas wizyty w Kijowie, 24 lutego 2026 r.

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podczas wizyty w Kijowie, 24 lutego 2026 r.

Foto: PAP/Vladyslav Musiienko

Przed rokiem szef polskiej dyplomacji mówił w Sejmie, że sytuacja na froncie wojny Rosji z Ukrainą jest niejednoznaczna. Podkreślał, że Rosja odnosi niewielkie postępy, okupione olbrzymimi stratami. Wskazywał na niepożądane, w jego ocenie, trendy na świecie: podział świata na strefy wpływów, zamiast na strefy sojuszu, odejście od globalnych norm – przede wszystkim poszanowania suwerenności na rzecz prawa silniejszego, osłabienie organizacji międzynarodowych na rzecz relacji dwustronnych opartych na myśleniu transakcyjnym oraz dezinformację, która zrównuje prawdę i fałsz.

W swoim exposé w 2025 r. Radosław Sikorski zwrócił się także do członków władz Rosji. – Nigdy nie będziecie tu rządzić. Ani w Kijowie, ani w Wilnie, ani w Rydze, ani w Tallinie, ani w Kiszyniowie. Mało macie ziemi? Zajmijcie się lepiej tym, co zgodnie z prawem międzynarodowym leży w obrębie waszych granic. Zamiast fantazjować o podbiciu Warszawy, martwcie się o to, czy utrzymacie Chajszenwaj (Władywostok – red.) – mówił.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Sondaż partyjny CBOS. Prawo i Sprawiedliwość z poparciem najniższym od lat
Polityka
W PiS grają według reguł Kaczyńskiego, wojna o SAFE, Sikorski i doktryna ubezpieczania się
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Polityka
Jarosław Kaczyński kieruje sprawę Mateusza Morawieckiego do partyjnej komisji etyki
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama