– Są też rzeczy, które w Pałacu Prezydenckim postrzegamy nieco inaczej. Zabrakło mi w wystąpieniu ministra Sikorskiego nieco większej asertywności w stosunku do Komisji Europejskiej. Minister Sikorski wprawdzie przyznał, że podwozie tego samochodu, który nazywa się Unia Europejska, się psuje, takich słów użył, natomiast chciałbym większego wsparcia rządu w naprawie działalności Komisji Europejskiej. Oczywiście nie ma wątpliwości, że Polska jest i pozostanie w najbliższym czasie w Unii Europejskiej. Minister Sikorski zaprojektował sobie na 15 minut pewien problem polexitu, później ten wymyślony problem rozkładał na czynniki pierwsze, na kwestie już laboratoryjne. Takiego problemu oczywiście dzisiaj nie ma, natomiast asertywność Polski w relacjach z Komisją Europejską, wyraźne reakcje na politykę klimatyczną, na politykę tożsamościową, na politykę migracyjną, z całą pewnością będą obecne w Pałacu Prezydenckim. Tu też liczę na asertywność polskiego rządu i pana ministra Sikorskiego – mówił prezydent.
– To, czego mi zabrakło i mówię to ze smutkiem, będę przekonywał ministra Sikorskiego, aby wspierał ośrodek prezydencki i samego prezydenta w tym zakresie, to przede wszystkim szersze odniesienie do formatów regionalnych, w których Polska jest liderem. Wprawdzie pan minister Sikorski wspomniał Inicjatywę Trójmorza, ale przypomnę z obowiązku, że Inicjatywa Trójmorza to 13 państw zamieszkanych przez 130 milionów ludzi. Polska w tej inicjatywie, w tym formacie jest w istocie liderem. Jest to projekt, który powstał w głowie mojego poprzednika Andrzeja Dudy. Inicjatywa Trójmorza jest właśnie takim narzędziem nacisku na UE, na Komisję Europejską, w interesie państw Europy Środkowej, Europy Centralnej. Liczę więc, że więcej czasu, więcej wysiłku w polskim rządzie zostanie poświęconych na wspieranie działań prezydenta dla interesu Polski w budowaniu Inicjatywy Trójmorza czy Grupy Wyszehradzkiej – stwierdził Nawrocki.
– Pan minister odniósł się do rzeczy, które są bliskie także mojej działalności, a więc do formatów skandynawskich, do ochrony Morza Bałtyckiego, tutaj także patrzymy w tym samym kierunku – dodał.
Karol Nawrocki: Z zawodem dostrzegłem, że kwestie reparacji od Niemiec nie są w zainteresowaniu ministra Sikorskiego
– Z pewnym zawodem spostrzegłem, że pan minister Sikorski nie odniósł się do propozycji, którą złożyłem osobiście prezydentowi Steinmeierowi i kanclerzowi Merzowi. (...) Ta propozycja odnosiła się do spłaty reparacji przez naszego zachodniego sąsiada. Niemcy na poziomie deklaratywnym, ale także na poziomie już takim faktycznym, wojskowym czy finansowym czują się współodpowiedzialne za bezpieczeństwo w Europie, także na wschodniej flance NATO, więc moja propozycja była jasna i klarowna, aby zaczęli spłacać reparacje inwestując w sprzęt wojskowy, który trafi na wyposażenie Wojska Polskiego. Gdyby Niemcy zaczęły spłacać reparacje, choćby w sprzęcie wojskowym na samym początku, to może nie musielibyśmy dzisiaj rozmawiać o programie SAFE, bo kwestie militarne i wojskowe polskiego przemysłu zbrojeniowego spłacałyby się z tego, co Niemcy są zobowiązane Polsce zapłacić. Przekazałem to władzom niemieckim i z zainteresowaniem i z pewną satysfakcją odnotowałem, że jest to teza podnoszona przez wpływowe osoby w Niemczech, przez dziennikarzy, ale także przez niemieckich polityków, więc z pewnym zawodem dostrzegłem, że ta kwestia nie jest w zainteresowaniu pana ministra dzisiaj. Wierzę, że przyjdzie czas refleksji i prezydent Polski będzie miał także wsparcie w rządzie polskim w kwestii uzyskania reparacji od Niemiec – powiedział prezydent.