Reklama

Karol Nawrocki po exposé Radosława Sikorskiego. „Są rzeczy, które postrzegamy inaczej”

- To dobra informacja dla Polek i Polaków, dla całego kraju, że w kwestiach fundamentalnych, w kwestiach strategicznych i w kwestiach zasadniczych, polityka prezydenta i Ministerstwa Spraw Zagranicznych jest na jednej stronie - mówił po exposé Radosława Sikorskiego prezydent Karol Nawrocki.
Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki

Foto: PAP/Albert Zawada

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jak prezydent Karol Nawrocki skomentował exposé Radosława Sikorskiego.
  • Jak prezydent Karol Nawrocki ocenia zgodność polityki zagranicznej prezydenta i MSZ.
  • Jakie stanowisko zajmuje Pałac Prezydencki wobec zagrożeń ze strony Rosji oraz znaczenia UE.
  • Jakie zróżnicowane podejścia występują między Pałacem Prezydenckim a rządem wobec Komisji Europejskiej.
  • Jakie są oczekiwania prezydenta dotyczące reparacji wojennych od Niemiec.

W corocznym exposé szef MSZ Radosław Sikorski przedstawił w Sejmie priorytety polskiej polityki zagranicznej na nadchodzący rok. 

– Bezpieczeństwo jest warunkiem realizacji wszystkich innych celów państwa – podkreślił, zaznaczając, że w różnych krajach Europy pojawiają się ostrzeżenia przed wojną. W tym kontekście Sikorski wymienił m.in. Danię, Francję i Wielką Brytanię.

 – Rosja przynosi cierpienie, Polska przynosi ciepło – powiedział, mówiąc o polskiej pomocy dla Ukrainy wobec rosyjskich ataków na obiekty ukraińskiej sieci energetycznej. Wyraził też ubolewanie, że pogorszyły się relacje między USA a Europą. Oceniał, że powrót do koncertu mocarstw byłby dla Polski niebezpieczny. Przekonywał, że obecność w UE to polska racja stanu.

Czytaj więcej

„Nie możemy być frajerami”. Exposé Radosława Sikorskiego w Sejmie
Reklama
Reklama

Po exposé głos zabrał prezydent Karol Nawrocki. 

– To dobra informacja dla Polek i Polaków, dla całej Rzeczypospolitej, że w kwestiach fundamentalnych, w kwestiach strategicznych, w kwestiach zasadniczych, polityka prezydenta i Ministerstwa Spraw Zagranicznych jest na jednej stronie. To oczywiście odnosi się do zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej. To jest rzecz oczywista, że mówimy w tych kwestiach jednym głosem. To największe egzystencjalne zagrożenie dla Polski, dla całego porządku europejskiego. To wybrzmiało dzisiaj ze słów pana ministra Sikorskiego, ja to powtarzam regularnie. Bardzo się cieszę, że pan minister Sikorski skorzystał też z tych słów, które powtarzam regularnie na arenie międzynarodowej, które już podczas pierwszej rozmowy przekazałem prezydentowi Stanów Zjednoczonych, że Rosja jest pokonywalna, odnosząc się do konkretnych historii wieku XX. To, że to dzisiaj wybrzmiało, to jest dobra informacja dla wspólnego postrzegania zagrożenia Rzeczpospolitej Polskiej – mówił prezydent.

Prezydent skomentował exposé Radosława Sikorskiego: Zabrakło asertywności w stosunku do Komisji Europejskiej

– Myślę, że rodzaj kompatybilności pomiędzy Pałacem Prezydenckim a MSZ czy stroną rządową odnosi się także do postrzegania wielkiej szansy Polski, która będzie się realizować jeszcze w tym roku podczas posiedzenia państw grupy G20, po zaproszeniu prezydenta Donalda Trumpa dla mnie z zeszłego roku, a w istocie dla całej Rzeczpospolitej, jako szacunku dla ciężkiej pracy Polaków przez ostatnie 35 lat. Zarówno prezydent Polski, jak i rząd muszą dokonać wszelkich starań, aby obecność Polski w grupie G20 była stała. To był także element wypowiedzi pana ministra Sikorskiego i tutaj z całą pewnością będziemy dokładać wszelkich sił i środków, aby Polska stała się stałym elementem grupy G20. Takie słowa podczas ostatniego bilateralnego spotkania  powiedział do mnie prezydent Donald Trump, że to jest wspólny kierunek i dla Polski, i dla Stanów Zjednoczonych. Cieszę się, że te relacje polsko-amerykańskie dają nam taką przełomową możliwość – kontynuował.

Czytaj więcej

Donald Tusk o Karolu Nawrockim: Wprowadzili go na pole minowe. Ktoś powie, że to zdrada

– W kwestiach strategicznych i zasadniczych trzeba też dostrzegać te sprawy, które są wspólne, ale które są mniejszej wagi. Jak powiedział minister Sikorski, wspieramy wysiłek Mołdawii przy wejściu do Unii Europejskiej. To jest mniejszy przykład tego, jak polityka prezydenta i polityka rządu może iść w tym samym kierunku. Cieszę się też z tej dojrzałości ministra Sikorskiego, po tych kilku miesiącach naszych spotkań, naszych relacji, naszej współpracy, cieszę się też, że wybrzmiało ze słów pana ministra Sikorskiego, choć z dozą sceptycyzmu to wystąpienie w stosunku do Stanów Zjednoczonych, ale cieszę się, że minister Sikorski przyznał, iż Stany Zjednoczone i Sojusz Północnoatlantycki są strategicznym zobowiązaniem Polski. Waszyngton jest partnerem strategicznym dla Polski. Dbam o relacje polsko-amerykańskie, które odnoszą się do gospodarki, do ekonomii, do rozwoju technologii i przede wszystkim bezpieczeństwa. To też dobry dowód i przykład tego, że obaj postrzegamy Sojusz Północnoatlantycki i Stany Zjednoczone jako najważniejszych partnerów Rzeczpospolitej Polskiej – powiedział Nawrocki.

Karol Nawrocki po exposé: Minister zaprojektował problem polexitu. Takiego problemu nie ma

Prezydent odniósł się także do poruszonej w exposé kwestii polexitu. W Sejmie Sikorski wielokrotnie podkreślał, że obecność w UE jest dla Polski korzystna, przestrzegał przed „groźbą polexitu” oraz przekonywał, że „Unia Europejska pomaga realizować nasze narodowe cele”. 

Reklama
Reklama

– Są też rzeczy, które w Pałacu Prezydenckim postrzegamy nieco inaczej. Zabrakło mi w wystąpieniu ministra Sikorskiego nieco większej asertywności w stosunku do Komisji Europejskiej. Minister Sikorski wprawdzie przyznał, że podwozie tego samochodu, który nazywa się Unia Europejska, się psuje, takich słów użył, natomiast chciałbym większego wsparcia rządu w naprawie działalności Komisji Europejskiej. Oczywiście nie ma wątpliwości, że Polska jest i pozostanie w najbliższym czasie w Unii Europejskiej. Minister Sikorski zaprojektował sobie na 15 minut pewien problem polexitu, później ten wymyślony problem rozkładał na czynniki pierwsze, na kwestie już laboratoryjne. Takiego problemu oczywiście dzisiaj nie ma, natomiast asertywność Polski w relacjach z Komisją Europejską, wyraźne reakcje na politykę klimatyczną, na politykę tożsamościową, na politykę migracyjną, z całą pewnością będą obecne w Pałacu Prezydenckim. Tu też liczę na asertywność polskiego rządu i pana ministra Sikorskiego – mówił prezydent.

Czytaj więcej

Debata po exposé Radosława Sikorskiego. Marcin Przydacz: brakuje pomysłu na politykę zagraniczną

– To, czego mi zabrakło i mówię to ze smutkiem, będę przekonywał ministra Sikorskiego, aby wspierał ośrodek prezydencki i samego prezydenta w tym zakresie, to przede wszystkim szersze odniesienie do formatów regionalnych, w których Polska jest liderem. Wprawdzie pan minister Sikorski wspomniał Inicjatywę Trójmorza, ale przypomnę z obowiązku, że Inicjatywa Trójmorza to 13 państw zamieszkanych przez 130 milionów ludzi. Polska w tej inicjatywie, w tym formacie jest w istocie liderem. Jest to projekt, który powstał w głowie mojego poprzednika Andrzeja Dudy. Inicjatywa Trójmorza jest właśnie takim narzędziem nacisku na UE, na Komisję Europejską, w interesie państw Europy Środkowej, Europy Centralnej. Liczę więc, że więcej czasu, więcej wysiłku w polskim rządzie zostanie poświęconych na wspieranie działań prezydenta dla interesu Polski w budowaniu Inicjatywy Trójmorza czy Grupy Wyszehradzkiej – stwierdził Nawrocki.

– Pan minister odniósł się do rzeczy, które są bliskie także mojej działalności, a więc do formatów skandynawskich, do ochrony Morza Bałtyckiego, tutaj także patrzymy w tym samym kierunku – dodał.

Karol Nawrocki: Z zawodem dostrzegłem, że kwestie reparacji od Niemiec nie są w zainteresowaniu ministra Sikorskiego

– Z pewnym zawodem spostrzegłem, że pan minister Sikorski nie odniósł się do propozycji, którą złożyłem osobiście prezydentowi Steinmeierowi i kanclerzowi Merzowi. (...) Ta propozycja odnosiła się do spłaty reparacji przez naszego zachodniego sąsiada. Niemcy na poziomie deklaratywnym, ale także na poziomie już takim faktycznym, wojskowym czy finansowym czują się współodpowiedzialne za bezpieczeństwo w Europie, także na wschodniej flance NATO, więc moja propozycja była jasna i klarowna, aby zaczęli spłacać reparacje inwestując w sprzęt wojskowy, który trafi na wyposażenie Wojska Polskiego. Gdyby Niemcy zaczęły spłacać reparacje, choćby w sprzęcie wojskowym na samym początku, to może nie musielibyśmy dzisiaj rozmawiać o programie SAFE, bo kwestie militarne i wojskowe polskiego przemysłu zbrojeniowego spłacałyby się z tego, co Niemcy są zobowiązane Polsce zapłacić. Przekazałem to władzom niemieckim i z zainteresowaniem i z pewną satysfakcją odnotowałem, że jest to teza podnoszona przez wpływowe osoby w Niemczech, przez dziennikarzy, ale także przez niemieckich polityków, więc z pewnym zawodem dostrzegłem, że ta kwestia nie jest w zainteresowaniu pana ministra dzisiaj. Wierzę, że przyjdzie czas refleksji i prezydent Polski będzie miał także wsparcie w rządzie polskim w kwestii uzyskania reparacji od Niemiec – powiedział prezydent. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Sondaż: Polacy nadal najbardziej ufają Karolowi Nawrockiemu. Ale jeden polityk go goni
Polityka
Weteran kampanii wyborczych Kaczyńskiego w rozmowie z „Rzeczpospolitą”: PiS musi przestać być „pipi prawicą”
Polityka
„Nie możemy być frajerami”. Exposé Radosława Sikorskiego w Sejmie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama