Reklama

Hillary Clinton zeznaje w Kongresie. „Jeffrey Epstein był odrażającą osobą, ale nie jest jedyny”

Działania komisji mają charakter partyjnego spektaklu politycznego, który oznacza zaniedbanie obowiązków wobec obywateli, a prawdziwym celem ma być odwrócenie uwagi od działań prezydenta Donalda Trumpa - powiedziała przed komisją Kongresu USA Hillary Clinton, przesłuchiwana w sprawie afery Jeffreya Epsteina.
Hillary Clinton

Hillary Clinton

Foto: PAP/IMAGO/Dwi Anoraganingrum

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie były zarzuty Hillary Clinton wobec działań komisji Kongresu USA?
  • Dlaczego sprawa Jeffreya Epsteina ma międzynarodowy zasięg i jakie były kluczowe elementy jego przestępstw?
  • Jakie nowe informacje ujawniły odtajnione akta dotyczące Jeffreya Epsteina i jaka była ich skala?
  • Co Hillary Clinton powiedziała o swojej wiedzy na temat działalności Jeffreya Epsteina oraz jego współpracowniczki Ghislaine Maxwell?
  • Jakie wnioski dotyczące instytucjonalnych błędów i wezwań do przesłuchań innych polityków przedstawiła Hillary Clinton?

Głośna i zataczająca coraz szersze kręgi, także poza granicami USA, sprawa Jeffreya Epsteina dotyczy finansisty oskarżonego o organizowanie sieci wykorzystywania nieletnich dziewcząt. Już w 2008 r. zawarł kontrowersyjną ugodę z prokuraturą, po tym, jak w  2005 r. rodzice 14-latki zgłosili policji na Florydzie, że Epstein molestował ich córkę w swej rezydencji w Palm Beach. Policja przeszukała posiadłość i znalazła zdjęcia dziewczynki. W 2008 r. Epstein zawarł ugodę pozasądową, unikając grożącej mu kary dożywocia. Otrzymał wyrok 18 miesięcy, wyszedł po 13. 

W 2019 r. został ponownie aresztowany i po kilku tygodniach zmarł w areszcie,  oficjalnie w wyniku samobójstwa. Jego współpracownica Ghislaine Maxwell została później skazana na 20 lat więzienia za werbowanie ofiar. Odsiaduje wyrok w zakładzie karnym w Bryan w Teksasie. 

Sprawa  Jeffreya Epsteina. Odtajnione akta potwierdziły skalę przestępstw

Po uchwaleniu w USA ustawy wymuszającej ujawnienie dokumentów zaczęto publikować miliony stron akt: zeznań, maili i list kontaktów. Pokazały one skalę przestępstw Epsteina i szeroką sieć znajomości wśród polityków, biznesmenów i celebrytów, ale samo pojawienie się nazwisk nie jest dowodem winy. Nie ujawniono też oficjalnej „listy klientów”, choć dokumenty zawierają relacje ofiar i informacje o śledztwach oraz błędach instytucji.

Czytaj więcej

Tusk powołał specjalny zespół. Chodzi o skandal związany z pedofilią w USA
Reklama
Reklama

Odtajnienie akt nie przyniosło jednoznacznych nowych oskarżeń wobec większości znanych osób, w tym także Donalda Trumpa.

Jeffrey Epstein przez lata był nietykalny. Chronili go wpływowi przyjaciele. Był gwiazdą amerykańskiej elity politycznej, artystycznej i biznesowej. Na organizowanych przez niego przyjęciach na prywatnej wyspie bywał  były prezydent Bill Clinton, demokratyczni i republikańscy politycy i biznesmeni. Bywał tam również książę Andrzej, syn brytyjskiej królowej Elżbiety 

Czytaj więcej

CNN: zniknęły kluczowe dokumenty ze sprawy Epsteina. Dotyczyły Donalda Trumpa

Podczas przeszukiwania rezydencji Jeffreya Epsteina prokuratorzy odkryli setki pornograficznych zdjęć nieletnich, nazywanych przez niego seksualnymi niewolnicami. 

Zeznaje Hillary Clinton 

W czwartek przed komisją Kongresu USA zeznaje Hillary Clinton. Przesłuchanie odbyło się po miesiącach sporów – ona i jej mąż Bill Clinton początkowo odmawiali zeznań i zgodzili się dopiero po groźbie zarzutów za obrazę Kongresu.

Reklama
Reklama

We wstępnym oświadczeniu Clinton powiedziała, że nie ma żadnych informacji dotyczących śledztwa w sprawie przestępczej działalności Jeffreya Epsteina i Ghislaine Maxwell.

Jak oświadczyłam pod przysięgą 13 stycznia, nie miałam pojęcia o ich przestępczej działalności. Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek spotkała Epsteina. Nigdy nie leciałam jego samolotem ani nie odwiedzałam jego wyspy, domów ani biur. Nie mam nic do dodania – mówiła była rywalka Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich. 

Hillary Clinton wzywa do przesłuchania Donalda Trumpa

Clinton zarzuciła komisji, że jej działania mają charakter partyjnego spektaklu politycznego, który – jej zdaniem – oznacza zaniedbanie obowiązków wobec obywateli. Podkreśliła, że została wezwana do złożenia zeznań mimo tego, iż – jak twierdzi – nigdy nie spotkała Jeffreya Epsteina ani nie wiedziała o jego przestępstwach, a prawdziwym celem ma być odwrócenie uwagi od działań prezydenta Donalda Trumpa. Zarzuciła też komisji brak konsekwentnego przesłuchiwania osób najczęściej pojawiających się w dokumentach sprawy.

Czytaj więcej

Co Donald Trump wiedział o Jeffreyu Epsteinie? Nowe fakty

Według niej cała sytuacja pokazuje instytucjonalną porażkę, która ma chronić jedną partię i jednego urzędnika, zamiast dążyć do prawdy i sprawiedliwości dla ofiar. Clinton podkreśliła, że współczuje osobom skrzywdzonym i odczuwa gniew w ich imieniu.

Była sekretarz stanu wezwała również, by przed komisją zeznawali inni politycy, w tym sam Trump, a także m.in. Marco Rubio i Pam Bondi, których – jej zdaniem – należy zapytać o działania administracji wobec ofiar handlu ludźmi. Zasugerowała też, że śledczy powinni ponownie przesłuchać prokuratorów z Florydy i Nowego Jorku w sprawie wcześniejszej łagodnej ugody z Epsteinem.

Reklama
Reklama

Poświęciłam całe życie na rzecz kobiet i dziewcząt –  powiedziała Clinton, dodając, że pracowała w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie, aby podnosić świadomość na temat przestępstw seksualnych. – Jeśli ten problem jest dla was nowy, powiem wam: Jeffrey Epstein był odrażającą osobą, ale nie jest jedyny. To nie jest jednorazowa sensacja tabloidów ani skandal polityczny. To globalna plaga, która pociągnęła za sobą niewyobrażalne straty w ludziach – mówiła.

Jej zdaniem przebieg sprawy pokazuje systemowe błędy instytucji, a najważniejsze pozostaje dochodzenie prawdy w imię ocalałych.

Czytaj więcej

Nowe dokumenty ws. Jeffreya Epsteina. Kogo pogrąży afera w USA?

Przerwa w przesłuchaniu Hillary Clinton. Wyciekło zdjęcie

Doradca Clintonów poinformował reporterów, że zeznania zostały wstrzymane, ponieważ konieczne jest zbadanie zdjęcia z przesłuchania, które trafiło do mediów, co jest niezgodne z regulaminem komisji.

Stwierdzono, że republikańska kongresmenka Lauren Boebert wysłała konserwatywnemu YouTuberowi, Benny'emu Johnsonowi, zdjęcie Hillary Clinton z posiedzenia za zamkniętymi drzwiami. 

Reklama
Reklama

Posiedzenie jest zamknięte, ale jest nagrywane i zostanie opublikowane później. Zostało wznowione. 

Artykuł jest aktualizowany

Polityka
Amerykanie chcą deportacji, ale mówią „nie” metodom Donalda Trumpa
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Duńczycy pójdą do urn. Premier zachowa władzę dzięki Donaldowi Trumpowi?
Polityka
Tajne „państwo w państwie”. Jak ajatollah Chamenei kieruje Iranem z podziemnego bunkru
Polityka
Viktor Orbán pisze do Wołodymyra Zełenskiego. Chce misji UE na Ukrainie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama