Reklama

Była partnerka Epsteina nie będzie zeznawać. „Będzie mówić szczerze, jeśli Trump ją ułaskawi”

W poniedziałek przed Kongresem Stanów Zjednoczonych miała zostać przesłuchana Ghislaine Maxwell – odsiadująca 20-letni wyrok więzienia była partnerka Jeffrey’ego Epsteina, która oskarżona jest o współudział w handlu ludźmi w celach seksualnych. Kobieta powołała się jednak na przysługujące jej prawo do odmowy zeznań na swoją niekorzyść – informuje CNN.

Aktualizacja: 09.02.2026 20:21 Publikacja: 09.02.2026 17:12

Ghislaine Maxwell I Jeffrey Epstein

Ghislaine Maxwell I Jeffrey Epstein

Foto: REUTERS/Justice Department

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są powody przesłuchania Ghislaine Maxwell przez Kongres USA?
  • Jak sprawa Ghislaine Maxwell i Jeffrey'a Epsteina wpływa na prominentne osoby?
  • Jakie postacie publiczne są związane z opublikowanymi dokumentami dotyczącymi Jeffrey'a Epsteina?
  • Jaki jest związek Donalda Trumpa ze sprawą Jeffrey'a Epsteina?
  • Jaka była reakcja Billa i Hillary Clinton na wezwanie przed Kongres?

Maxwell stanęła w poniedziałek przed Komisją Nadzoru Izby Reprezentantów USA, która bada sprawę Epsteina – m.in. jego powiązania z innymi wpływowymi ludźmi oraz to, w jaki sposób wykorzystywano informacje o przestępstwach finansisty. Przesłuchanie kobiety miało odbyć się zdalnie, za zamkniętymi drzwiami. 

Czytaj więcej

Nowe dokumenty ws. Jeffreya Epsteina. Kogo pogrąży afera w USA?

Ghislaine Maxwell stanęła przed Komisją Nadzoru Izby Reprezentantów USA. Nie złożyła zeznań 

Już wcześniej przypuszczano, że 64-latka – powołując się na piątą poprawkę, która mówi o tym, że nikt nie może zostać zmuszony do zeznawania w sprawie karnej na swoją niekorzyść – odmówi składania zeznań. Wcześniej zapowiadali to bowiem prawnicy kobiety. Tak też się stało – jak podaje stacja CNN, cytująca osobę zaznajomioną ze sprawą, Maxwell skorzystała z przysługującego jej prawa do odmowy zeznań.

James Comer – przewodniczący Komisji Nadzoru Izby Reprezentantów USA – nazwał decyzję Maxwell o odwołaniu się do piątej poprawki „bardzo rozczarowującą”. Jak podkreślił, członkowie komisji „mieli wiele pytań dotyczących przestępstwa popełnionego przez nią i Epsteina”. Demokraci, którzy zasiadają w komisji, oskarżyli zaś Maxwell o próbę kupienia ułaskawienia poprzez odmowę składania zeznań.

Reklama
Reklama

„Nikt nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za zbrodnię główną lub inne hańbiące przestępstwo bez aktu oskarżenia uchwalonego przez wielką ławę przysięgłych z jej własnej inicjatywy lub na wniosek prokuratora, chyba że chodzi o sprawę dotyczącą lądowych lub morskich sił zbrojnych albo milicji w czynnej służbie podczas wojny lub niebezpieczeństwa publicznego. Nie wolno też nikomu za to samo przestępstwo wymierzać dwukrotnie kary na życiu lub zdrowiu. Nikt nie może być zmuszony do zeznawania w sprawie karnej na swoją niekorzyść, ani też zostać bez prawidłowego wymiaru sprawiedliwości pozbawiony życia, wolności lub mienia. Własność prywatną można przejąć na użytek publiczny tylko za sprawiedliwym odszkodowaniem”. 

5. poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych

Jeszcze zanim Ghislaine Maxwell stanęła przed Komisją Nadzoru Izby Reprezentantów USA, ofiary Epsteina zaapelowały do jej członków, by „traktowali zeznania Maxwell z najwyższym sceptycyzmem”. „Wzywamy Komisję, aby podchodziła do zeznań pani Maxwell z najwyższym sceptycyzmem, rygorystycznie weryfikując każde twierdzenie, jakie przedstawia, i upewniając się, że proces ten nie stanie się kolejnym narzędziem krzywdzenia lub uciszania ocalonych” – podkreślono „Prawda, odpowiedzialność i przejrzystość muszą być priorytetem – nie rehabilitacja narracji skazanego handlarza ludźmi” – dodano, zaznaczając, że przez Maxwell na przestrzeni dekad zostało skrzywdzonych wiele osób. „Pani Maxwell nie była postacią marginalną. Była centralnym i niezbędnym architektem przedsięwzięcia handlu ludźmi Jeffreya Epsteina. Mimo to odmówiła znaczącej współpracy z organami ścigania lub dostarczenia wiarygodnych, pełnych informacji o skali sieci handlu” – czytamy. 

Prawnik Maxwell: Jest gotowa mówić szczerze, jeśli prezydent Trump ją ułaskawi

CNN podaje także, że Maxwell sugerowała prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, że jeśli ją ułaskawi, oczyści go z wszelkich zarzutów dotyczących sprawy Epsteina.

– Pani Maxwell jest gotowa mówić szczerze i otwarcie, jeśli prezydent Trump ją ułaskawi – powiedział prawnik kobiety, David Oscar Markus. – Tylko ona może przedstawić pełną wersję wydarzeń. Niektórym może nie spodobać się to, co usłyszą, ale prawda jest ważna. Na przykład, zarówno prezydent Trump, jak i prezydent Clinton są niewinni – dodał – Tylko pani Maxwell może to wytłumaczyć, a społeczeństwo ma prawo poznać to wyjaśnienie – zaznaczył 

BBC informowało wcześniej, że Maxwell może zgodzić się na zeznania, jeśli zostanie jej przyznany immunitet prawny. W lipcu ubiegłego roku Komisja Nadzoru się na to nie zgodziła, a miesiąc później – w sierpniu – wobec kobiety wystosowano już formalne wezwanie, które zobowiązuje ją do złożenia zeznań pod przysięgą. 

Kim jest Ghislaine Maxwell?

Ghislaine Noelle Marion Maxwell to brytyjsko-amerykańska przestępczyni, była działaczka społeczna. Jest córką Roberta Maxwell – zmarłego brytyjskiego potentata medialnego. W przeszłości Maxwell była także wieloletnią partnerką Jeffrey’ego Epsteina, nieżyjącego amerykańskiego finansisty, oskarżonego o handel seksualny.

Reklama
Reklama

W 2021 r. Ghislaine Maxwell została uznana winną, a w 2022 r. skazana na 20 lat więzienia za pomoc Epsteinowi w wykorzystywaniu seksualnym kobiet i nastolatek w latach 1994-2004. Zarzuty obejmowały między innymi handel seksualny nieletnimi, nakłanianie nastolatek do podróży w celu udziału w nielegalnych aktach seksualnych oraz przewożenie nieletnich z zamiarem zaangażowania w przestępczą aktywność seksualną.

Choć prawnicy Maxwell złożyli apelację od wyroku, w październiku 2025 r. odrzucił ją Sąd Najwyższy.

Czytaj więcej

„Rzecz w tym”: Akta Epsteina – kompromaty, Trump i rosyjski cień nad Białym Domem

Opublikowano tysiące dokumentów ws. Epsteina

W ostatnim czasie Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych opublikował ponad trzy miliony stron dokumentów – a także ponad 2000 filmów i 180 000 zdjęć – z akt spraw dotyczących Jeffreya Epsteina, nieżyjącego amerykańskiego finansisty, oskarżonego o handel seksualny. Pliki zamieszczone na stronie internetowej resortu obejmują część z kilku milionów stron dokumentacji, które – jak twierdzą urzędnicy – zostały wstrzymane przed pierwotnym udostępnieniem w grudniu. Była to największa jak dotąd liczba ujawnionych akt w tej sprawie.

Dokumenty zostały ujawnione na mocy ustawy o przejrzystości akt Epsteina, uchwalonej po miesiącach nacisków społecznych i politycznych. Nałożyła ona na administrację obowiązek ujawnienia akt w sprawie finansisty.

Jak zauważa w swoim tekście Aleksandra Słabisz, informacje w odtajnionych aktach Epsteina rzucają cień na reputację setek wpływowych postaci. Wynika z nich między innymi, że obecny sekretarz handlu Howard Lutnick planował wycieczkę na wyspę Epsteina, a zaproszenie miał otrzymać również Elon Musk. Dokumenty zmusiły Billa Gatesa do wydania oświadczenia, że domniemania na jego temat są „absolutnie absurdalne i kompletnie nieprawdziwe”. W aktach pojawiają się też nazwiska gigantów technologicznych, wpływowych postaci z Wall Street, Billa Clintona (nie jest tajemnicą, że spędzał czas z Epsteinem)) oraz zagranicznych polityków, np. Ehuda Baraka, byłego premiera Izraela. Wśród dokumentów znalazły się także m.in. pliki dotyczące Andrew Mountbatten-Windsora – byłego brytyjskiego księcia Andrzeja. 

Reklama
Reklama

W sprawie pojawiają się także wątki polskie, stąd zajęły się nią władze naszego kraju – Donald Tusk poinformował, że podjął decyzję o powołaniu zespołu analitycznego w związku ze skandalem ws. pedofilii w USA. W udostępnionych dokumentach znalazły się między innymi nazwiska dwóch polskich modelek – Marianny Idźkowskiej i Sandry Kubickiej – a także Wojciecha Fibaka, uznawanego za jednego z najlepszych polskich tenisistów w historii. Chodzi także o dwoje współpracowników Epsteina: Janusza Banasiaka i Adriannę Ross Mucińską.

W 2019 r. finansista Jeffrey Epstein, który skazany został za wykorzystywanie seksualne nieletnich dziewcząt i handel kobietami w celu wykorzystywania seksualnego, popełnił w areszcie samobójstwo. Choć administracja Donalda Trumpa zapowiadała odtajnienie dokumentów w tej sprawie, a prokurator generalna Pam Bondi obiecywała opublikowanie listy klientów Epsteina, resort sprawiedliwości przekazał mediom informację mówiącą o tym, że lista nie zostanie opublikowana, gdyż w rzeczywistości nigdy nie istniała. Jak stwierdzono, Epstein popełnił samobójstwo, w związku z czym żadne dodatkowe dokumenty w tej sprawie nie zostaną upublicznione.

Czytaj więcej

Jaki związek ma brytyjska rodzina królewska z handlarzami ludźmi? Jest zdjęcie

Sprawa Jeffreya Epsteina szkodzi Donaldowi Trumpowi

Już od dłuższego czasu amerykańskie media zauważają, że sprawa wzbudziła bardzo duże emocje wśród Amerykanów, w tym także zwolenników ruchu MAGA. Stanowisko administracji Trumpa podważało bowiem teorię o tym, że Epstein prowadził tajną operację CIA lub Mosadu i został zamordowany. Prawicowi dziennikarze, blogerzy, influencerzy i internauci zarzucali władzom USA ukrywanie prawdy. 

Po opublikowaniu ostatniej partii dokumentów Donald Trump podkreślił, że jest przekonany, iż ujawnione akta dotyczące sprawy Jeffreya Epsteina świadczą na jego korzyść, bo dowodzą, że padł ofiarą spisku. Polityk, pytany o sprawę przez dziennikarzy, odrzekł, że „słyszał”, że część z dokumentów dowodzi zmowy dziennikarza Michaela Wolffa z Jeffreyem Epsteinem przeciwko niemu. – Sam tego nie widziałem, ale kilka bardzo ważnych osób powiedziało mi to. Więc to nie tylko mnie rozgrzesza, ale jest wręcz odwrotnie, niż ludzie mieli nadzieję – powiedział Donald Trump. Zapowiedział przy tym, że zamierza pozwać Wolffa w tej sprawie.

Reklama
Reklama

Michael Wolff to autor kilku krytycznych książek o Trumpie, zawierających sensacyjne wątki zza kulis jego administracji.

Czytaj więcej

Tusk powołał specjalny zespół. Chodzi o skandal związany z pedofilią w USA

Ujawnione ostatnio dokumenty pierwotnie miały zostać ujawnione do 19 grudnia 2025 r. – taki termin wyznaczył Kongres. Departament Sprawiedliwości poinformował jednak, że zlecił setkom prawników przejrzenie dokumentacji. Zaprzeczył jakimkolwiek próbom uchronienia Trumpa, który twierdzi, że zerwał kontakty z Epsteinem lata temu.

Niedawno amerykańskie media poinformowały, że przed Kongresem zgodzili się zeznawać w tej sprawie także były prezydent USA Bill Clinton i jego żona, była sekretarz stanu Hillary Clinton. Choć przesłuchanie ma odbyć się w formie zamkniętych, protokołowanych przesłuchań pod przysięgą, Clintonowie domagają się, by miały one charakter publiczny. Była para prezydencka Stanów Zjednoczonych ma złożyć zeznania pod koniec lutego.

Przestępczość
Rosja wszczyna śledztwo przeciw założycielowi Telegrama
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Przestępczość
Aresztowano byłego ambasadora. Miał otrzymać od Epsteina tysiące dolarów
Przestępczość
Baron narkotykowy „El Mencho” zabity w Meksyku. Fala przemocy opanowała kraj
Przestępczość
Napisała książkę dla dzieci o żałobie po mężu. Teraz stanie przed sądem za jego zabójstwo
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama