Reklama

USA na stałe zamkną granice przed imigrantami z „państw Trzeciego Świata”

Donald Trump ogłosił, że jego administracja podejmie działania, które mają na stałe wstrzymać imigrację do USA z „państw Trzeciego Świata”.

Publikacja: 28.11.2025 05:51

Donald Trump

Donald Trump

Foto: REUTERS

Deklaracja taka padła dobę po tym, jak w Waszyngtonie doszło do ataku 29-letniego Afgańczyka na dwoje członków Gwardii Narodowej. 20-letnia Sarah Beckstrom, raniona przez Afgańczyka żołnierka zmarła w szpitalu. Jej kolega, 24-letni Andrew Wolfe, nadal walczy o życie.

Sprawca ataku, 29-letni Afgańczyk Rahmanullah Lakanwal przybył do USA z Afganistanu (który Trump nazwał tuż po zamachu „piekłem na ziemi”) w 2021 roku, w ramach operacji „Witamy sojuszników”, w czasie której do USA przybyło ok. 70 tys. Afgańczyków współpracujących z amerykańską armią w czasie jej obecności w Afganistanie. Operację przeprowadzono w związku z wycofaniem sił USA z Afganistanu i przejęciem władzy w tym kraju przez talibów, by chronić ewakuowanych obywateli Afganistanu przed represjami. Krytycy tej operacji twierdzili, że ze względu na jej tempo i skalę przybysze z Afganistanu nie zostali w należyty sposób zweryfikowani. 

Lakanwal wniosek o azyl w USA złożył w 2024 roku, a uzyskał go w kwietniu 2025 roku, już za czasów administracji Donalda Trumpa. 

Donald Trump pisze, że Somalijczycy przejęli Minnesotę. Uderza w jedną z parlamentarzystek

Donald Trump zapowiedział zamknięcie granic USA przed imigrantami z krajów tzw. Trzeciego Świata w długim wpisie w serwisie Truth Social. Prezydent USA pisze w nim, że Amerykanie byli „głupi”, jeśli chodzi o imigrację i dlatego pozwolili, by kraj był „dzielony (...), rozdzierany, mordowany, bity, okradany i wyśmiewany, wraz z innymi głupimi państwami świata za bycie »politycznie poprawnym«”

Trump pisze następnie, że w USA – według oficjalnych danych – mieszkają 53 mln cudzoziemców, z których większość „jest na zasiłku, przybyła z upadłych państw, z więzień, ze szpitali psychiatrycznych, z gangów i karteli narkotykowych”. Prezydent USA dodaje, że cudzoziemcy są utrzymywani przez amerykańskich podatników. „Imigrant otrzymuje 30 tys. dolarów, jeśli ma zieloną kartę, otrzyma niemal 50 tys. dolarów rocznych świadczeń dla swojej rodziny. Prawdziwa populacja migrantów jest znacznie wyższa (niż oficjalne dane – red.). Ciężar utrzymywania uchodźców jest głównym powodem dysfunkcji społecznych w Ameryce, czegoś, co nie istniało po II wojnie światowej (fatalne szkoły, wysoka przestępczość, upadek miast, przepełnione szpitale, brak mieszkań, duży deficyt etc.).” – pisze prezydent USA. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Kongresmenka Ilhan Omar broni swoich kontrowersyjnych słów o 11 września

Trump pisze następnie, że przykładem na problemy z imigrantami są „setki tysięcy uchodźców z Somalii, którzy przejęli stan Minnesota”. „Somalijskie gangi krążą po ulicach szukając ofiar, a nasi wspaniali obywatele siedzą zamknięci w mieszkaniach i domach, licząc, że zostawi się ich w spokoju. Opóźniony gubernator Minnesoty, Tim Walz, nie robi nic, albo ze strachu, albo z powodu niekompetencji lub z obu tych powodów, podczas gdy najgorsza kongresmenka w naszym kraju, Ilhan Omar, zawsze owinięta w swój hidżab, która prawdopodobnie przybyła do USA nielegalnie, ponieważ nie wolno poślubiać swojego brata, nie robi niczego, tylko nienawistnie narzeka na nasz kraj, jego konstytucję, na to, jak »źle« jest traktowana, gdy jej miejsce pochodzenia jest zepsutym, zapóźnionym i przeżartym przez przestępczość krajem, który w istocie nie jest nawet krajem, ponieważ nie ma rządu, wojska, policji, szkół, etc.” – dodaje 

Tim Walz to były kandydat na wiceprezydenta Partii Demokratycznej, o urząd ubiegał się w ostatnich wyborach wraz z kandydatką na prezydenta, wiceprezydent w administracji Joego Bidena Kamalą Harris. Z kolei Ilhan Omar to pierwsza w historii USA kongresmenka pochodzenia somalijskiego (urodziła się w Mogadiszu jako córka Somalijczyka i Jemenki, do USA przybyła w wieku 13 lat). 

Czytaj więcej

USA nie będą rozpatrywać wniosków imigracyjnych obywateli Afganistanu

Donald Trump zapowiada zamknięcie granic i deportacje imigrantów

Prezydent USA pisze następnie, że doprowadzi do „stałego wstrzymania imigrantów z państw Trzeciego Świata, by pozwolić amerykańskiemu systemowi na pełne uzdrowienie”. Jak dodaje, anulowane mają zostać miliony „nielegalnych przyjęć” imigrantów z czasów administracji Joe Bidena i usunie z USA wszystkich, którzy „nie są wartością dla USA lub są niezdolni do kochania” Stanów Zjednoczonych. 

Trump pisze też, że zakończy wypłaty świadczeń dla osób, które nie są obywatelami USA, a także cofnie naturalizację imigrantów, którzy godzą w ład wewnętrzny i „deportuje każdego cudzoziemca, który stanowi ciężar dla społeczeństwa, zagrożenie dla bezpieczeństwa lub nie przystaje do zachodniej cywilizacji”. 

Reklama
Reklama

„Te cele będą realizowane, aby osiągnąć poważną redukcję nielegalnej i destrukcyjnej populacji” – podsumowuje Trump. I dodaje, że „tylko odwrócenie imigracji może w pełni naprawić obecną sytuację”. 

Na koniec Trump składa życzenia z okazji Święta Dziękczynienia, ale zaznacza, że nie płyną one do tych, którzy „nienawidzą, kradną, mordują i niszczą wszystko, czego Ameryka broni”. 

Wcześniej Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego poinformował, że Trump nakazał przegląd wniosków o azyl rozpatrzonych pozytywnie przez administrację Joe Bidena oraz decyzji o przyznaniu tzw. zielonych kart (prawa pobytu) obywatelom 19 państw. 

Z kolei tuż po zamachu w Waszyngtonie amerykański Urząd Obywatelstwa i Imigracji (USCIS) poinformował, że wstrzymuje rozpatrywanie wszystkich wniosków składanych przez imigrantów z Afganistanu w związku z planowanym przeglądem procedur bezpieczeństwa związanych z rozpatrywaniem wniosków.

Polityka
Trump mówił o współpracy z następczynią Maduro. Dlaczego nie wybrał Machado?
Polityka
Donald Trump znów grozi cłami. Tym razem w sporze o Grenlandię
Polityka
Protesty w Minnesocie. Donald Trump grozi skierowaniem do stanu wojska
Polityka
Medal Pokojowej Nagrody Nobla trafił w ręce Donalda Trumpa
Polityka
Islandia oburzona słowami o 52. stanie USA. Kandydat na ambasadora przeprasza
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama