Reklama

Wenezuela po ataku USA: Ropa dla Stanów Zjednoczonych zamiast wolności?

Coraz więcej wskazuje na to, że Donald Trump ułożył się z juntą w Caracas tak, aby amerykańskie koncerny naftowe uzyskały dostęp do gigantycznych pokładów czarnego złota. Ale ten układ raczej nie zadziała.

Publikacja: 05.01.2026 14:00

Demonstracja zwolenników Nicolása Maduro w Caracas

Demonstracja zwolenników Nicolása Maduro w Caracas

Foto: REUTERS

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Na czym polega potencjalny układ Donalda Trumpa z juntą w Caracas?
  • Jaką rolę w nowym porządku politycznym w Wenezueli odgrywa wiceprezydent kraju Delcy Rodríguez?
  • Dlaczego amerykańskie koncerny naftowe są ostrożne w inwestowaniu w Wenezueli?
  • Jakie są największe wyzwania sektora naftowego Wenezueli związane z wydobyciem ropy?
  • W jaki sposób międzynarodowe sankcje wpływają na wenezuelski eksport ropy?
  • Jakie są możliwe scenariusze przyszłości dla sektora naftowego w Wenezueli?

María Corina Machado zapewne usłyszała od Amerykanów tylko połowę prawdy. Liderka demokratycznej opozycji, w której imieniu wybory prezydenckie latem 2024 r. wygrał emerytowany dyplomata Edmundo González Urrutia, wiedziała, że Amerykanie szykują się do obalenia Nicolása Maduro. Nie sądziła jednak, że nie będzie dla niej miejsca w nowym porządku. Ale w niedzielę sekretarz stanu Mario Rubio potwierdził to, co dzień wcześniej oznajmił już Trump: Machado, zdaniem Amerykanów, „nie da rady” kierować Wenezuelą. 

- Choć Nicolása Maduro już nie ma, junta w Wenezueli trzyma się mocno. Wszystko wskazuje na to, że to do Delcy Rodríguez, dotychczasowej wiceprezydent, będzie teraz należała władza – mówi „Rzeczpospolitej” Francisco Sánchez, dyrektor Katedry Iberoameryki na Uniwersytecie w Salamance.

ExxonMobil nie wróci do Wenezueli bez gwarancji prawnych. Junta ich nie udzieli

Czy Trump raz jeszcze działał pod wpływem impulsu, bez długofalowego planu dla Wenezueli? Na początku maja 2011 r. Barack Obama oglądał na żywo zamordowanie przez specjalne oddziały amerykańskie Osamy bin Ladena. Może po prostu Trump chciał jedynie powtórzyć ten sukces? A może wyciągnął wnioski z trzech interwencji USA, które miały doprowadzić do naftowej bonanzy, a skończyły się klęską: w Iraku, Iranie i Libii?

Jeszcze przed rozpoczęciem operacji amerykański prezydent tłumaczył swoją strategię wobec Wenezueli koniecznością ukrócenia przemytu narkotyków. Teraz już ten wątek z prezydenckiej narracji zniknął. Podobnie jak demokratyzacja kraju. W ich miejsce pojawił się za to zupełnie inny cel: przejęcie zasobów wenezuelskiej ropy.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Czy Wenezuela stanie się imperium Trumpa?

– Wątpię, aby Delcy Rodríguez mogła pogodzić opozycję demokratyczną z reżimem. Nigdy nie sygnalizowała najmniejszej chęci demokratyzacji systemu – mówi „Rzeczpospolitej” John Polga, profesor nauk politycznych na US Naval Academy w Waszyngtonie.

ExxonMobil, największy amerykański koncern naftowy, dwa razy stracił wszystkie swoje aktywa w Wenezueli. Ostatni raz zostały one znacjonalizowane przez ówczesnego przywódcę kraju Hugo Cháveza w 2007 r. Od tego czasu Amerykanie próbowali dochodzić odszkodowań przed sądami międzynarodowymi. Zasądzone, wielomiliardowe środki nigdy nie zostały jednak wypłacone. Podobne doświadczenie ma na swoim koncie inny amerykański potentat naftowy: ConocoPhillips. Dlatego zdaniem ekspertów jest raczej wykluczone, aby te i inne amerykańskie koncerny zdecydowały się na ogromne inwestycje w odbudowę potencjału wydobywczego Wenezueli bez gwarancji prawnych. A te może tylko dać stabilny, demokratyczny reżim uznany na świecie.

Złoża ropy naftowej na świecie

Złoża ropy naftowej na świecie

Foto: PAP

Kraj ma w szczególności w basenie rzeki Orinoko największe potwierdzone rezerwy ropy na świecie. Ocenia się je na przeszło 300 mld baryłek: mniej więcej jedną czwartą całości zasobów tego surowca na Ziemi. To tzw. ciężka odmiana ropy – taka, w której wydobyciu specjalizuje się szereg amerykańskich koncernów naftowych.

María Corina Machado chciała udostępnić zasoby ropy Amerykanom

Jednak lata korupcji i niedoinwestowania spowodowały, że Wenezuelczycy wydobywają teraz niespełna milion baryłek dziennie, trzykrotnie mniej, niż jeszcze dwie dekady temu. Kilkadziesiąt tysięcy fachowców wyemigrowało z kraju. Ocenia się, że dla samego utrzymania takiego poziomu wydobycia trzeba byłoby zainwestować 65 mld dol. w ciągu nadchodzących pięciu lat. A dla jego podwojenia – 100 mld dol. A i tak byłby to wciąż bardzo niski poziom pompowania ropy biorąc pod uwagę zasoby kraju. Inwestycje są teraz tym mniej opłacalne, że ropa jest na rynkach międzynarodowych tania.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Nicolás Maduro schwytany. Ale junta przeżyła

Nie jest też jasne, na jakie warunki współpracy z Amerykanami poszedłby reżim pod kierunkiem Delcy Rodríguez. Do tej pory w kraju działał tylko jeden amerykański koncern naftowy: Chevron. Tworzył on spółkę joint venture z państwowym koncernem Petróleos de Venezuela (PDVSA). Wszystko jednak na bardzo ograniczoną skalę. Najbardziej zaangażowana w wydobycie ropy w Wenezueli była od lat China National Petroleum Corporation. I ona jednak bardzo zmniejszyła swoją działalność, gdy Donald Trump nałożył na Caracas sankcje uniemożliwiające legalny eksport paliw. Sprzedaż, głównie do Chin, a także na Kubę, była możliwa tylko poprzez ukryte tankowce: „flotę cieni”.

María Corina Machado już kilka miesięcy temu zapowiadała, że jeśli demokratyczna opozycja dojdzie do władzy, kraj otworzy sektor naftowy na inwestycje ze Stanów Zjednoczonych. Wskazywała, że chodzi o biznes, który może potencjalnie przynieść gigantyczną kwotę 1,7 biliona dolarów. Zgadzała się przynajmniej w tym punkcie z wizją Trumpa, że to jedyny sposób, aby Wenezuelczycy żyli na przyzwoitym poziomie. Jeszcze kilka dekad temu Wenezuela była obok Argentyny najbogatszym krajem Ameryki Łacińskiej. Od tamtego czasu oba państwa z różnych powodów zaliczyły poważny gospodarczy zjazd.

Dyplomacja
16 ofiar protestów w Iranie. Ajatollah: Nie ulegniemy wrogowi. Prezydent uspokaja
Dyplomacja
Atak Ukraińców na rezydencję Putina? Donald Trump: Coś się stało w pobliżu
Dyplomacja
Korea Północna twierdzi, że testowała broń hipersoniczną
Dyplomacja
Po ataku na Wenezuelę Donald Trump grozi kolejnym państwom w Ameryce Łacińskiej
Dyplomacja
Atak na Wenezuelę. Jest komentarz Donalda Tuska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama