Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są główne czynniki wpływające na decyzję Islandii o wznowieniu negocjacji akcesyjnych z UE?
- Jak sytuacja geopolityczna, w tym działania USA i Donalda Trumpa, mogą wpłynąć na proces akcesyjny Islandii?
- Dlaczego kwestia bezpieczeństwa jest istotna w kontekście potencjalnego członkostwa Islandii w UE?
Rządząca Islandią centrolewicowa koalicja premier Kristrún Frostadóttir obiecała rozpisanie takiego referendum do 2027 roku. Jednak w czasie, gdy sytuacja geopolityczna staje się coraz bardziej skomplikowana, m.in. w wyniku działań administracji Donalda Trumpa, która zaczyna zwracać większą uwagę na Arktykę i zgłasza roszczenia wobec duńskiej Grenlandii, głosowanie może zostać przyspieszone.
Wypowiedzi Donalda Trumpa i kandydata na ambasadora USA w Islandii przyspieszą rozszerzenie UE?
W styczniu kandydat USA na ambasadora w Islandii były kongresmen Billy Long żartował, że wyspa mogłaby stać się 52. stanem USA, co wywołało konsternację. Sam Trump, występując na forum Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, mówiąc o roszczeniach wobec Grenlandii kilka razy używał wobec tej wyspy nazwy „Islandia”. – Sądzę, że wymienienie przez Trumpa Islandii cztery razy w czasie (tego) przemówienia z pewnością zwróciło uwagę – mówi rozmówca Politico. Jak dodaje takie przejęzyczenie musiało wywołać niepokój na Islandii.
Gdyby Islandczycy w referendum zdecydowali, że rozmowy o akcesji do UE powinny zostać wznowione, wówczas Islandia miałaby szansę zostać kolejnym członkiem UE, wyprzedzając w staraniach o akcesję Czarnogórę czy Ukrainę (ta ostatnia chciałaby wejść do UE w 2027 roku – twierdzi jeden z rozmówców Politico.eu.
Czytaj więcej
Nasi prawicowcy coraz bardziej otwarcie kibicują polityce siły, z werwą żaby podstawiającej swoją...