W ubiegłym tygodniu media społecznościowe obiegła wypowiedź Friedricha Merza, który mówi – po niemiecku – że wojna Rosji z Ukrainą będzie wkrótce trwała cztery lata, czyli dłużej niż II wojna światowa. 

Friedrich Merz mówi, że II wojna światowa trwała krócej niż cztery lata. Marcin Kierwiński komentuje

Merz takiego sformułowania użył też w czasie Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium. Taki sposób liczenia długości II wojny światowej oznaczałby, że Niemcy za jej początek uznają – jak Rosjanie – atak Niemiec na ZSRR z 22 czerwca 1941 roku Wówczas wojna rzeczywiście trwałaby mniej niż cztery lata, jeśli bralibyśmy pod uwagę działania w Europie (te zakończyły się wraz z kapitulacją Niemiec 8 maja 1945 roku). Wojna Niemiec z ZSRR, nazywana przez Rosjan Wielką Wojną Ojczyźnianą, trwała 1416 dni. Wojna Rosji z Ukrainą trwa (stan na 23 lutego 2026 roku) 1461 dni.

W rzeczywistości jednak za początek II wojny światowej w Europie uważa się atak Niemiec na Polskę z 1 września 1939 roku To zaś oznacza, że wojna trwała niemal sześć lat.

– Nie słyszałem tej wypowiedzi, ona jest niezgodna z faktami. II wojna światowa trwała, jak wszyscy wiemy, od 1 września 1939 rou do maja 1945 roku dłużej niż cztery lata. Nie wiem skąd takie wyliczenia u pana kanclerza – mówił Kierwiński pytany o wypowiedź Merza.

Czytaj więcej

„Jeśli Putin ruszy na Narwę, pójdziemy na wojnę”. Minister obrony Szwecji dla „Rzeczpospolitej”

Szef MSWiA wyraził też sprzeciw wobec porównywania II wojny światowej do wojny na Ukrainie. – Nie na darmo dwa konflikty zbrojne w XX wieku nazywa się wojnami światowymi, ponieważ ich skala była tak gigantyczna, że nigdy wcześniej w historii nie mieliśmy z takimi globalnymi wydarzeniami do czynienia. Porównywanie jakiegokolwiek konfliktu, który nas przecież tak blisko dotyka, z II wojną światową jest nieporozumieniem, nieporozumieniem historycznym i nie powinno być dokonywane – stwierdził. 

– Polska jako kraj, który najbardziej ucierpiał w czasie II wojny światowej ma szczególne prawo, aby domagać się w tym zakresie prawdy historycznej. I to mówię z pełną odpowiedzialnością. Wypowiedź pana kanclerza jest niefortunna, a przede wszystkim nieprecyzyjna – dodał.

Jednocześnie Kierwiński stwierdził, że „nawet jeśli słowa kanclerza są nieprecyzyzyjne, to w kontekście tego, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, bardziej zajmujemy się tym, jak pomóc Ukrainie, aby wygrała tę wojnę, a nie rozliczaniem naszych partnerów z nieprecyzyjności , jeśli chodzi o wyliczenia długości trwania II wojny światowej”. 

Jak ambasador Niemiec w Polsce wyjaśnił wypowiedź kanclerza Merza o II wojnie światowej trwającej krócej niż cztery lata?

Do sprawy odniósł się w poniedziałek ambasador Niemiec w Polsce, Miguel Berger. We wpisie w serwisie X wyjaśnił, że kanclerz Niemiec „nie wymazał niczego z historii II wojny światowej”, a jedynie „pomylił porównanie z długością wojny (Niemiec) z ZSRR”.