W wywiadzie udzielonym tuż przed czwartą rocznicą wybuchu wojny Rosji z Ukrainą Zełenski zaapelował do Unii Europejskiej, by ta przestała zwlekać i podała datę wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej (formalnie Ukraina stara się o członkostwo w UE od 28 lutego 2022 roku.
Wołodymyr Zełenski: Nie pozwólmy Rosji blokować akcesji Ukrainy do UE przez 50 lat
– Chcę daty. Pytam o nią. Nie pozwólmy, by kolejni przywódcy lub kolejne pokolenia mierzyły się z sytuacją, w której Rosja blokuje członkostwo Ukrainy w UE przez 50 lat – stwierdził ukraiński prezydent.
Zdaniem Zełenskiego Ukraina powinna zostać członkiem UE już w 2027 roku. Taki punkt pojawił się w projekcie 28-punktowego planu pokojowego opracowanego przez USA, który w toku dalszych negocjacji został zredukowany do 20 punktów (obecny kształt tego planu nie jest publicznie znany).
Cywilne ofiary wojny w Ukrainie (wykres, stan na luty 2026 roku)
O tym, że Ukraina zostanie członkiem UE mówił po przyjeździe 23 lutego do Kijowa marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. – Nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy, nie ma wolnej Ukrainy bez wolnej Polski. Mieliśmy ze sobą trudną historię, ale z tej historii trzeba wyciągać wnioski i w oparciu o te wnioski trzeba budować przyszłość. Pomożemy wam w wejściu do Unii Europejskiej. Wejdziecie do UE. To nowina, jaką przywożę w imieniu całej demokratycznej Europy – oświadczył Czarzasty po rozmowach z przewodniczącym Rady Najwyższej Ukrainy Rusłanem Stefanczukiem. O akcesji Ukrainy do UE Czarzasty mówił też w czasie spotkania z Wołodymyrem Zełenskim.
Czytaj więcej
Jeśli ktoś mówi: to nie nasza wojna, powinien się przyjrzeć, jak te cztery lata przeorały Zachód. Świat stał się mniej stabilnym, mniej bezpiecznym...
24 lutego w Sejmie o akcesję Ukrainy do UE był pytany prezes PSL, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Mówił on, że przed wejściem Ukrainy do Unii Europejskiej muszą być spełnione warunki „antykorupcyjne i dotyczące praworządności”. Dodał, że spełniony musi być według niego również "warunek przejrzystości i rozliczenia się z historią, upamiętnienia polskich ofiar na Wołyniu". – To musi być wszystko zrealizowane – zaznaczył.
Kosiniak-Kamysz mówił też o potrzebie „ochrony rynku polskiego i europejskiego” i dodał, że chodzi mu o rynek produktów rolnych. Przypomniał przy tym, że gdy Polska wchodziła do UE wówczas obowiązywały ją „gigantyczne okresy przejściowe”.
Rosyjskie zdobycze na Ukrainie od grudnia 2024 roku (MAPA, stan na 11 lutego 2026 roku)
Wicepremier dodał, że ogólnie wejście Ukrainy do UE jest „w interesie Polski”, ponieważ alternatywą dla zwróconej na zachód Ukrainy, jest Ukraina zwrócona na wschód. – Jeśli Europa odrzuciłaby Ukrainę wyobrażam sobie, że za kilka lat powstałaby siła polityczna na Ukrainie, która zwróciłaby się w stronę wschodu – wyjaśnił. Jak dodał wówczas mielibyśmy „gigantyczną armię ukraińską”, która „patrzy w stronę Moskwy i jest zwrócona przeciw Zachodowi”. – To jest największe niebezpieczeństwo dla Polski – ostrzegł.
Ukraina potrzebuje zawieszenia broni – wczoraj, dziś, jutro. Nie chcemy przerwy. Potrzebujemy zakończenia wojny
Wołodymyr Zełenski: Władimir Putin jest złym aktorem
W rozmowie z „Financial Times” Zełenski stwierdził też, że w procesie negocjacyjnym ws. zakończenia wojny Rosji z Ukrainą Rosjanie „uprawiają gierki” i nie zależy im na zakończeniu wojny. – Widzę to, ponieważ są bardzo słabymi aktorami. Grają z Trumpem i grają z całym światem. Tak to wygląda – stwierdził Zełenski nawiązując do swojego doświadczenia jako komika i aktora znanego z serialu „Sługa Narodu” (grał w nim prezydenta Ukrainy, co przyniosło mu popularność w kraju i otworzyło drogę do realnej prezydentury). – Putin sądzi, że jest przekonujący i że można mu uwierzyć. Nie – jest złym aktorem – dodał Zełenski.
Zełenski odrzucił oskarżenia Putina, który twierdzi, iż Ukraina chce zawieszenia broni, aby zebrać siły do ofensywy. – Ukraina potrzebuje zawieszenia broni – wczoraj, dziś, jutro. Nie chcemy przerwy. Potrzebujemy zakończenia wojny – zapewnił.
Zełenski zwrócił też uwagę, że Rosja osiąga zdobycze na Ukrainie kosztem ogromnych strat. Powołując się na szacunki ukraińskiego wywiadu prezydent Ukrainy stwierdził, że Rosjanie tracą średnio 167 żołnierzy, by zająć kilometr kwadratowy Ukrainy.
Prezydent Ukrainy wyraził zwątpienie w to, czy Putin zakończyłby na trwałe wojnę przeciw Ukrainie, gdyby Kijów zrzekł się na rzecz Rosji Donbasu – o czym, jak mówił, są przekonani Amerykanie. – Szczerze, nie wierzę, że są to wszystkie żądania Rosji. My wycofujemy się z Donbasu i wojna się skończy. Rosja to Rosja, nie można jej ufać – stwierdził.
Zełenski mówił też, że jakiekolwiek zawieszenie broni bez wiążących gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy będzie się wiązać z dużym ryzykiem. – Wojna może się zacząć znów. Zawieszenie broni się załamie. Nie potrzebujemy przerwy. Potrzebujemy zakończenia wojny – powtórzył.